Roszczenia nieuczciwych zleceniodawców wobec tłumacza. Jak się uchronić?

Obserwacja procesów sądowych, w których cała uwaga skierowana jest na tłumacza, pozwala wysnuć wniosek, że w sądach coraz więcej spraw dotyczy odszkodowania za źle przetłumaczony tekst, który stał się źródłem problemów dla konkretnej firmy.

W poprzednim artykule została szczegółowo omówiona konstrukcja roszczenia obowiązująca w polskim kodeksie cywilnym. Warto teraz zastanowić się nad praktycznymi metodami, o których każdy tłumacz powinien pamiętać, chcąc uchronić się przed oskarżeniami ze strony nieuczciwych klientów.
Liczba procesów, w których dochodzi się roszczeń ze strony tłumacza, z roku na rok rośnie. Liczba tłumaczy natomiast sądzących się z nieuczciwymi klientami, od lat utrzymuje się na stałym poziomie. Ten fakt jest jednoznaczny: nie o jakość tłumaczeń chodzi. Rzecz jest w tym, iż coraz większa liczba firm obwinia tłumaczy za kryzys, jaki nastąpił w ich jednostce – tylko po to, by nie dopuścić do zwolnień najwyższych władz. Dlatego tłumacz musi wiedzieć, jak się bronić, jak się zabezpieczać, by prawo chroniło go przed nieuczciwymi kontrahentami. Bezpieczeństwo tłumacza we wszelkich tego typu sytuacjach nie wymaga wielkiego zachodu – bardziej potrzebne są dyscyplina i metodyczność w relacjach z KAŻDYM klientem.

ZABEZPIECZ SIĘ PRZED DZIAŁANIEM NIEUCZCIWYCH KLIENTÓW!

Oto podstawowe informacje gwarantujące tłumaczowi spokojniejsze realizowanie swojej profesji:

  • Pamiętaj przede wszystkim, że ciężar dowodu spoczywa na oskarżonym! Jeżeli zostaniesz obarczony winą za szkody wyrządzone tłumaczeniem w konkretnej firmie, to na twoich barkach spoczywa obowiązek udowodnienia swoich racji.
  • Dokładnie czytaj warunki umowy z klientem. Precyzyjnie określaj przedmiot tłumaczenia, język i stawkę – brak którejkolwiek z istotnych informacji może stać się podstawą roszczeń.
  • Zachowaj wszelkie dowody wymiany informacji ze zleceniodawcą – korespondencja e-mailowa może być również dowodem we wszelkich sprawach przeciwko tłumaczom.
  • Nie wyrzucaj tłumaczeń, których podejmowałeś się klika lat temu. Co do zasady, roszczenia można dochodzić nawet w ciągu 10 lat od zrealizowania zlecenia (przy odpowiednim uargumentowaniu).

Rynek tłumaczeniowy zna wiele sytuacji, w których tłumacze musieli ponosić odpowiedzialność za rzekomo źle przeprowadzone tłumaczenie – nie byli w stanie udowodnić, że było inaczej, gdyż nie dysponowali już przetłumaczonym tekstem. Dlatego wielu tłumaczy wymaga podpisu klienta na otrzymanym tekście, jeden zachowując dla siebie – to bardzo rozsądne rozwiązanie.

  • Często podejmujemy się tłumaczeń „na teraz”. Wysoka stawka oraz dogodne warunki są czynnikami przekonującymi i nic w tym dziwnego. Ekstremalnie krótkie tempo realizacji zleceń może jednak samo przez się generować błędy. Nie muszą być one znaczące, ale mimo to może zaistnieć sytuacja, w której klient obarczy nas odpowiedzialnością za źle przetłumaczony test, wskazując niezgodności. W takich sytuacjach warto zastrzec sobie w umowie możliwość popełnienia drobnych błędów, które nie wpływają na ogólną jakość tłumaczenia, a mogłyby stać się przedmiotem sporu. Wówczas unikamy nieprzyjemnych sytuacji – również podstaw do procesów sądowych.
  • Mając na uwadze, że – pomimo iż racja może być po Twojej stronie – sprawę wytoczoną przez klienta przegrasz, warto uchronić się przed wynikającą stąd stratą materialną, ubezpieczając odpowiedzialność cywilną swojej profesji.

Musimy pamiętać, że tłumacz często jest jednym z najsłabszych ogniw wszelkich procesów, jakie zachodzą w firmie klienta – jest sam, przez co trudniej mu się bronić. Dlatego bardzo często o wszelkie nieszczęścia obwinia się właśnie tłumacza, który – choć wykonał rzetelnie swoje zadanie, nie zabezpieczając swoich interesów – stał się ofiarą spisku.
Rynek tłumaczeń ewoluuje. Można wyliczyć zmiany pozytywne, których niewątpliwie jest bardzo dużo, ale można także wskazać szereg zmian, które negatywnie wpływają na sytuację tłumaczy. To właśnie posiadanie świadomości prawnej, swoich obowiązków i praw, pozwala nam skutecznie bronić się we wszelkiego rodzaju procesach i oskarżeniach (które niekoniecznie są zasadne).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *