Brytyjczycy chcą kupować polskie kosmetyki!

W czym jesteśmy tak mocni, że uplasowaliśmy się na 6. miejscu wśród największych rynków kosmetycznych w Europie, a nasza pozycja jako eksportera jest tak dobra w Wielkiej Brytanii? Czynników, które wpływają na taki stan rzeczy jest wiele. Na pewno należy ich doszukiwać się w najmocniejszych stronach polskiej branży. Przekonujemy do siebie m.in.: tradycją i wieloletnim doświadczeniem, najwyższą światową jakością produktów, złożoną podstawą produkcji z dostępem do wykwalifikowanego personelu czy złożoną bazą naukową i rosnącymi inwestycjami w badania i rozwój. Ponadto przemawia za nami wieloletnie doświadczenie polskich producentów na rynkach międzynarodowych, doświadczenie w produkcji kontraktowej oraz elastyczność i umiejętność adaptacji. Nie można też zapomnieć o wysoko rozwiniętych sektorach przemysłu wspierających produkcję kosmetyków i oczywiście o położeniu Polski w sercu Europy oraz członkowstwie w Unii Europejskiej.

I ty chcesz wejść na brytyjski rynek, ale wciąż nie znalazłeś odpowiedniej osoby do translacji wszystkich informacji i tekstów, które pragniesz wykorzystać w promocji swoich produktów? Pamiętaj, że na rynku jest wiele renomowanych biur tłumaczeń. Oddaj się w ręce prawdziwych zawodowców! Nawiąż współpracę z Biurem Tłumaczeń SuperTłumacz!

100 lat historii

Na przestrzeni 100 lat polska branża kosmetyczna przeżyła prawdziwy rozkwit. Wyroby „MADE IN POLAND” zdobyły uznanie nie tylko w kraju, ale i w różnych częściach świata.

  • Złote dwudziestolecie

Był rok 1919. Zaczęła się odbudowa niepodległej Polski. Na fali dobrej energii rozpoczęła się reorganizacja przemysłu kosmetycznego. Wystartowano z produkcją na skalę przemysłową. Właśnie w tamtym czasie powstały Schicht-Lever (późniejsza Uroda), Miraculum czy Ewa. Nie mija 10 lat, a spółka Pebeco wystartowała z produkcją na licencji firmy Beiersdorf. Na tym nie koniec. Podczas 20 lat okresu międzywojennego powstało kilka naprawdę znakomicie działających zakładów na skalę przemysłowa, a także wiele mniejszych, które działają lokalnie.

  • Polski przedmiot pożądania

Podstawy przemysłu kosmetycznego stworzone w latach 20-tych zapewniły bazę do rozwoju po II Wojnie Światowej. Utworzono w tamtym czasie Zjednoczenie Przemysłu Kosmetyków oraz Środków Czystości Pollena. W niezwykle krótkim okresie czasu Polska stała się nie tylko głównym producentem, ale i eksporterem kosmetyków na terenie Europy Środkowo-Wschodniej. Tak oto Czeszki, Rosjanki, Węgierki, Rumunki i Bułgarki pachniały perfumami „Pani Wasilewska”, na ich ustach połyskiwała pomadka Celia, używały też kremów Miraculum. Połączenie dobrej jakości z rozsądną ceną zapewne przełożyło się na to, że wiele ówczesnych marek przetrzymało trudności nowego okresu transformacji gospodarczej końca lat 80. i do dziś sprzedaje swoje produkty.

  • Stymulująca konkurencja

Zdobyte przez 40 lat doświadczenie i wiedza dały start przemysłowi kosmetycznemu w nowych warunkach gospodarki wolnorynkowej. To właśnie wtedy doszło do wielu prywatyzacji. Nabywcami zostały światowe koncerny kosmetyczne, w tym m.in.: Cussons, Henkel, L’Oreal, Beiersdorf. Wiele zagranicznych firm zainwestowało w budowę nowych zakładów w Polsce, w tym np.: Avon, Procter&Gamble, Oriflame, Colgate Palmolive. Równolegle dynamicznie rozwijały się polskie firmy. W latach 80. i 90. powstały np.: Laboratorium Kosmetyczne Dr Irena Eris, Soraya, DAX Cosmetics, Ziaja, Kolastyna, Oceanic, Dermika, Joanna, Bielenda, Hean, Inglot oraz Inter Frangrances.

Efekt na dziś dzień jest taki, że współczesny przemysł kosmetyczny w Polsce to niespotykana w skali europejskiej mieszanka globalnych koncernów kosmetycznych, dużych i średnich polskich firm oraz kilkuset małych i mikro przedsiębiorstw.

Wszelkie fakty historyczne i dane liczbowe podawane są za informacjami upowszechnionymi przez Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego.

Dlaczego Polska?

  • Rozwinięty rynek o bogatej tradycji

Deloitte informuje, że w 2016 roku wartość polskiego rynku kosmetycznego oszacowano na 16 mld zł. Według statystyk Euromonitor International Polskau uplasowało to nas na mocnej 6. pozycji! To rezultat wielu lat doświadczenia oraz rozdrobnionej i wysoce konkurencyjnej struktury po stronie podażowej.

  • Mocna pozycja lokalnych producentów

Choć na polskim podwórku pojawiło się wiele międzynarodowych gigantów, którzy powinni zmiażdżyć i doprowadzić do końcowej śmierci nasz lokalny biznes nie poddał się tak łatwo i zwiększył konkurencyjność całego rynku. Polscy producenci kosmetyków pragnąc zostać w grze zainwestowali w nowe technologie, badania, rozwój, podnoszenie umiejętności kadr.

Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego informuje, że:

polski rynek kosmetyki pielęgnacyjnej ciała i twarzy należy w 50% do… polskich marek.

Pozycja naszych lokalnych producentów w kontekście tak silnej konkurencji ze strony wielkich zagranicznych koncernów jest unikalna w skali europejskiej.

  • Rozwinięta baza produkcyjna

Czy wiedzieliście, że na polskim rynku działa ok. 100 dużych i średnich oraz ponad 300 małych i mikro producentów kosmetyków? Ponadto działają u nas setki laboratoriów, firm badawczych, chemicznych, biotechnologicznych, a także producenci opakowań. Całość procesu produkcyjnego przebiega na naszym podwórku!

  • Wyselekcjonowana i wykształcona kadra

Deloitte i Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego podają, że w polskim przemyśle kosmetycznym zatrudnionych jest około 19 000 osób. Kadra obejmuje zarówno doświadczonych pracowników, jak i kształconych na całym świecie młodych naukowców. Ponadto Polska jest jedynym, obok Litwy, krajem w Europie, w którym kosmetologia nauczana jest na poziomie uniwersyteckim.

  • Baza specjalistycznej wiedzy

W Polsce działa wiele niezależnych laboratoriów badawczych. Według Głównego Urzędu Statystycznego, w polskiej branży badawczo-rozwojowej zatrudnionych jest prawie 82 000 osób.

  • Elastyczny i innowacyjny producent

Rozdrobnienie rynku kosmetycznego w Polsce ma wpływ na jego elastyczność. Mali i średni producenci łatwo dostosowują się do wymagań zmieniającego się rynku. Dzieje się tak przez to, że posiadają krótkie linie produkcyjne i możliwości szybkich zmian w procesie produkcyjnym. A w celu skutecznej konkurencji z gigantycznymi koncernami producenci inwestują w nowoczesne linie produkcyjne oraz programy badawcze.

  • Wciąż niższe koszty pracy niż w innych krajach europejskich

Koszty pracy w Polsce nadal należą do najniższych w Europie. Według danych Eurostatu, godzina pracy pracownika kosztuje trzy razy mniej niż średnia w UE.

  • Doskonałe walory geograficzne

Polska położona jest w centrum Europy, tworząc geograficzny i kulturowy pomost pomiędzy rynkami krajów Europy Zachodniej i Europy Środkowo Wschodniej. Korzystnie wypływa również na łańcuch dostaw. Geograficzne walory Polski docenili także globalni producenci, lokując tu swoje fabryki lub przejmując istniejące lokalne zakłady.

  • Dobrze wykorzystane szanse zw. z członkowstwem w UE

Członkostwo w Unii dało nam dostęp do jednolitego prawa dla wszystkich przedsiębiorców oraz do wspólnej notyfikacji kosmetyków. Bycie w UE to także możliwość korzystania z funduszy unijnych.

  • Doświadczony eksporter o globalnym zasięgu

Dziś Polska to 6. pod względem wartości eksporter kosmetyków w Europie. Według danych GUS kosmetyki z Polski są eksportowane do ponad 160 krajów, w tym m.in. do Australii, Indonezji czy Tobago.

Jeśli chcesz uczyć się od najlepszych sięgnij po międzynarodowe i europejskie raporty dotyczące branży kosmetycznej. Większość z nich niestety dostępnych jest jedynie w języku angielskim. To żaden problem! Zgłoś się do biura tłumaczeń. Z pomocą zawodowego tłumacza, którzy przełoży ci wszystkie materiały z angielskiego na polski będziesz świadom różnych danych statystycznych, trendów w branży czy wielu innych informacji.

Branża z potencjałem

Z „Raportu o stanie branży kosmetycznej w Polsce 2017. 15 lat rozwoju” widać, że polski rynek kosmetyczny ma się bardzo dobrze i jest znaczącym graczem w Europie, w tym w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy w Rosji. Dwa lata temu, w 2016 roku, jego wartość wyceniono na 16 mld zł. Co więcej, Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego i Deloitte prognozują, że w 2020 będzie już wart 20 mld zł! Obliczono, że całkowita roczna wartość dodana wytworzona dzięki jego działalności to 7 mld zł, a 1,7 mld zł to roczne dochody ludności uzyskane dzięki działalności przemysłu kosmetycznego. Tak dobrze prosperująca branża stworzyła 43 tys. miejsc pracy. Realny wzrost polskiego rynku kosmetyków (w cenach stałych) w latach 2002-2016 obliczono na 30%. To wszystko przełożyło się na świetne 6. miejsce w Europie (pozycja według wartości rynku).

Warto mieć świadomość, że…

Struktura polskiego rynku kosmetyków nie różni się od struktury innych krajów europejskich.

Chcesz poznać zewnętrzne dane, raporty i zestawienia? To nie problem? Nawet jeśli nie władasz językiem angielskim zawsze możesz zgłosić się do tłumacza.

Największą część rynku stanowią:

  • produkty do pielęgnacji włosów i kosmetyki do pielęgnacji skóry (35% rynku),

  • perfumy (13,5%),

  • kosmetyki dla mężczyzn (10,5%),

  • kosmetyki kolorowe (9,7%).

(Dane procentowe za export.gov).

Największy potencjał sprzedaży spodziewany jest w następujących obszarach:

  • preparaty kosmetyczne dla dojrzałych kobiet (55 lat i więcej),

  • kosmetyki dziecięce,

  • produkty do pielęgnacji urody dla mężczyzn,

  • profesjonalne kosmetyki dermatologiczne,

  • kosmetyki spa,

  • kosmetyki ekologiczne,

  • składniki stosowane w produkcji kosmetyków.

Polska – jeden z najbardziej znaczących dostawców na brytyjski rynek kosmetyczny

Rynek kosmetyczny w Wielkiej Brytanii jest jednym z największych na Starym Kontynencie. Cosmetic Toiletry&Perfumery Association (CTPA) wycenia jego wartość na ok. 10 mld funtów.

Wydaje się, że jest to rynek dosłownie przepełniony i nasycony niezliczoną ilością produktów i marek, wciąż się rozwija. Tymczasem Euromonitor International podaje, że dynamika rynku brytyjskiego w cenach stałych w latach 2002-2016 w Europie wyniosła +1,31%, a ta w PKB +1,69%. .

Kto ma tu największe udziały?

L’Oreal – 14%, Ester Lauder – 10% i Beiersdorf – 10%.

Jak donosi Deloitte Wielka Brytania to jeden z głównych kierunków sprzedaży naszych kosmetyków. CTPA informuje, że polscy producenci stają się coraz bardziej znaczący na tle konkurencji z innych krajów. Przypomnijmy: według Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego Polska na eksporcie tam zarobiła 1,38 mld zł, a brytyjski rynek jest jednym z głównych kierunków eksportowych naszej branży kosmetycznej.

Co można poradzić firmom, które chcą podbić brytyjski rynek i serca Brytyjczyków?

  • Po pierwsze: trzeba mieć świadomość, że do tamtejszych klientów trzeba przemawiać językiem korzyści.

  • Po drugie: nie można zapomnieć o atrakcyjnej prezentacji produktu,

  • Po trzecie: liczy się opakowanie,

  • Po czwarte: należy wciąż pod uwagę, ze jest to zróżnicowane etnicznie społeczeństwo i wśród produktów musi panować też różnorodność. Tak, aby trafić w lokalne gusta,

  • Po piąte: miejmy na uwadze, że klient w Wielkiej Brytanii oczekuje rzetelnych informacji o składzie. Jest wymagający i ma w czym przebierać,

  • Po szóste: liczy na dobrą rozsądną cenę,

  • Po siódme: planując sprzedaż warto wiedzieć, że społeczeństwo Wielkiej Brytanii nie zrobi zakupów wyłącznie w sklepach stacjonarnych. Brytyjczycy polubili wydawać pieniądze przez interent. Ogromną popularnością cieszą się również kanały sprzedażowe.

Jeśli jesteś zainteresowany brytyjskim rynkiem kosmetycznym i chciałbyś wprowadzić tam swoje produkty pamiętaj o tym, że klientów „kupisz” świetnie skonstruowanymi materiałami informacyjnymi i promocyjnymi. Przygotuj wszystko w języku polskim, a translację oddaj w ręce zawodowców. Renomowane biuro tłumaczeń posiada wielu wysokiej jakości specjalistów o bogatym portfolio i dużej wiedzy, którą wykorzystają z korzyścią dla ciebie w przekładzie materiałów na z polskiego na język angielski.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *