Certyfikat językowy – prestiż, czy zbędny „papier”?

Z roku na rok wzrasta liczba osób posiadających rozmaite certyfikaty językowe. Dokumenty takie stanowią swoiste poświadczenie znajomości języka na określonym poziomie i są wystawiane najczęściej po pozytywnym zaliczeniu egzaminu organizowanego przez akredytowane instytucje. Od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej, pracodawcy zaczęli przywiązywać dużą wagę do znajomości języków obcych – ale też do tego, czy można swoje umiejętności w tym zakresie jakoś „udowodnić”. Certyfikaty z założenia miały to umożliwiać.

Prawdy i mity dotyczące certyfikatów językowych

W pierwszych latach „szału” na zdobywanie certyfikatów, osoby je posiadające cieszyły się zwykle poważaniem i szacunkiem. Nie było w końcu prosto opanować obcy język na wysokim poziomie, kiedy tkwiliśmy jeszcze mentalnie w poprzedniej epoce, ignorującej całkowicie korzyści ze współpracy międzynarodowej.

Obecnie posługiwanie się płynnie obcą mową nie jest już czymś wyjątkowym, a bardziej standardem. Status społeczny posiadaczy certyfikatów nieco się więc obniżył, więcej osób jest też w stanie je zdobyć, zdając odpowiednie egzaminy.

W związku z powyższym część przekonań dotyczących dokumentów potwierdzających znajomość języka obcego stała się nieaktualna. Przykładowo, nadal pokutują w społeczeństwie dwa podstawowe mity:

    „Jeśli zdobędzie się certyfikat językowy, łatwiej znaleźć dobrą pracę” – kiedyś faktycznie tak było, obecnie jednak liczba osób posiadających dokumenty potwierdzające ich poziom znajomości języka obcego jest tak duża, że samo ich dołączenie do CV niewiele daje. Jeżeli pracodawcy zależy na znalezieniu pracownika mającego rzeczywiste i praktyczne umiejętności, weryfikuje je po prostu podczas rozmowy kwalifikacyjnej.

    „Trzeba mieć certyfikat, jeśli chce się studiować w innym kraju” – owszem, zagraniczne szkoły wyższe wymagają od obcokrajowców posiadania certyfikatu językowego. Musi on być jednak potwierdzony autorytetem wskazanej konkretnie przez uczelnię instytucji naukowej.

Chociaż więc dokument poświadczający znajomość języka obcego nadal jest przydatny, jego roli nie należy już obecnie przeceniać. Co nie znaczy rzecz jasna, że nie powinno się inwestować w naukę i poszerzanie umiejętności komunikacji z obcokrajowcami – stały i szybki rozwój biznesu międzynarodowego sprawia, że sprawne porozumiewanie się z kontrahentem bywa wręcz ważniejsze, niż wykształcenie kierunkowe.

O czym warto pamiętać, decydując się na zdobycie certyfikatu językowego?

Nie każdy absolwent ma tego świadomość, ale tytuł magistra filologii jest odpowiednikiem znajomości języka na poziomie C2. Dlatego też mając już w ręku dyplom, inwestować należy w wyższe niż ten poziomy.

Najbardziej przydatne są certyfikaty specjalistyczne, zwłaszcza jeżeli planuje się karierę na innych niż krajowy rynkach pracy. Poświadczenie znajomości języka branżowego, o ile jest adekwatne do posiadanego wykształcenia kierunkowego, znacznie poprawia wizerunek potencjalnego pracownika w oczach zagranicznego pracodawcy.

Zdobycie certyfikatu językowego z pewnością nie przeszkadza w żaden sposób w życiu prywatnym i zawodowym, może natomiast w pewnych sytuacjach okazać się korzystne. Jeśli więc dysponuje się odpowiednią ilością czasu i środkami finansowymi, nadal warto zainwestować w rozwój swoich kompetencji językowych. Nie należy jedynie przeceniać znaczenia certyfikatów – im są one częściej spotykane, tym rzecz jasna stają się mniej elitarne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *