Co może nas hamować?

Cześć tłumaczy potrafi bardzo szybko rozwinąć swoje umiejętności. Dzięki temu, nie muszą konkurować ceną i oferują tłumaczenia wysokiej jakości. Pozostali zostają w tyle.

Istnieje kilka zasad, które pomogą Ci w rozwoju zawodowym.

Uważnie wybieraj zlecenia

Nie ma ludzi, którzy mogą przetłumaczyć tekst na dowolny temat z zachowaniem wysokiej jakości. Może Ci się jedynie wydawać, że łapiąc wszystkie zlecenia, rozwijasz się jako tłumacz – tak naprawdę najwięcej korzyści daje tłumaczenie tekstów z listy dziedzin, w których się specjalizujesz. Staraj się, by nie była ona zbyt długa.

Amator realizuje każde zlecenie, które daje mu wizję zarobku, natomiast profesjonalista będzie podchodził ostrożnie do nieznanych dziedzin.

Drugi problem to obawa przed przyjmowaniem tekstów o wyższym poziomie trudności. Gdyby tłumacze nie uczyli się nowych rzeczy, nie byłoby dziś żadnego specjalisty. Wymagający tekst sprawia, że rozwijasz się jako tłumacz.

Możesz napisać do klienta, że tłumaczyłeś podobne teksty, ale wartościowa pomocą będą dla Ciebie glosariusze lub inne materiały. Nauczysz się czegoś nowego.

Nadmiar pracy

Ten punkt wiąże się bezpośrednio z poprzednim. Jeśli jesteś mistrzem marketingu (co niektórzy mają we krwi), to łatwo pozyskujesz nowych klientów, a potem nie masz czasu, by dokończyć wszystkie tłumaczenia lub wykonać je porządnie.

Są z tym związane pewne problemy – nadmiar zleceń to:

-niestarannie przetłumaczone dokumenty,
-brak przygotowania do tłumaczenia,
-oczywiste błędy (ortografia, pominięte fragmenty).

Powoduje to oczywiście utratę klientów. Jeśli pracujesz sam, musisz wiedzieć, jaka jest Twoja moc przerobowa i nie przyjmować nadmiaru zleceń. Zwykle czasu masz mniej, niż się spodziewałeś.

Gdy bardzo łatwo pozyskujesz kolejne osoby, możesz pomyśleć o współpracy z biurem tłumaczeń, któremu będziesz odsyłał klientów w zamian za prowizję.

Nie tłumacz za grosze

Jeśli będziesz tłumaczył za najniższe stawki, Twoi klienci odejdą, gdy znajdą jeszcze tańszego tłumacza. Niska stawka sugeruje, że nie znasz się na tym, co robisz i nie masz zleceń – czyli nie jesteś atrakcyjny w oczach klienta.

Ważną kwestią jest pozycjonowanie siebie w oczach klienta. Jaskrawy przykład – tłumacz, który oferuje najwyższe stawki na rynku i nazywa siebie „królem tłumaczy”, będzie przyciągał tych klientów, którzy mają pieniądze.

Gdy masz stałych klientów, ale Twoja stawka uległa zmianie i jest od jakiegoś czasu wyższa, po prostu ich o tym poinformuj. Jeśli odejdą, to oznacza, że nie cenili Twoich usług, a jedynie Twoją stawkę. Większość klientów jest tak leniwa, że nie będzie im się chciało szukać innego zleceniobiorcy i pozostaną przy współpracy.

Znacznie łatwiej jest wprowadzić wyższe ceny dla nowych klientów. Pamiętaj, ze wraz z wyższą ceną za stronę muszą się pojawić korzyści także dla klienta. Dzięki temu, będzie mu łatwiej podjąć decyzję i nawiązać z Tobą współpracę. Strategia wysokich cen i niskiej jakości nie ma szans na powodzenie.

Ucz się nowych rozwiązań i ciągle rozwijaj wiedzę

Polski system edukacji nie zapewnia wiedzy, która jest wartościowa w życiu. Na studiach mało kto wspomina o programach CAT. Jeśli zaczynasz tłumaczyć dokumenty i robisz to w Wordzie, tracisz mnóstwo czasu.

Nauka nowych rzeczy wydaje się trudna, ale te kilka godzin poświęconych na nauczenie się obsługi nowego programu szybko się zwróci. Jeśli korzystasz z takiej technologii, raz na jakiś czas sprawdzaj czy nie pojawiły się rozwiązania, które ułatwią Ci pracę.

Branża tłumaczeniowa cały czas się rozwija – zaglądaj na blogi innych tłumaczy i czerp korzyści ze szkoleń oraz konferencji. Pozwalają one na zapoznanie się z najczęściej występującymi zwrotami i ze słownictwem, które przyda Ci się przy określonym rodzaju tłumaczeń.

Jeśli skupisz się wyłącznie na tłumaczeniu i współpracy z klientami, za kilka lat wypadniesz z obiegu. Czytaj książki na temat tłumaczeń, rozwijaj swoją wiedzę. Te zalecenia wydają się banalne, ale ludzie o nich zapominają.

Przyznawaj się do błędów wtedy, kiedy trzeba

Gdy klient ma do Ciebie pretensje, nie powinieneś go przepraszać, że popełniłeś błędy oraz robić mu awantury. Po pierwsze, dokładnie przeanalizuj tekst i na chłodno oceń czy na pewno zaszła pomyłka. Jeśli uwagi klienta są nieuzasadnione, wtedy wiesz jak się bronić.

Przekonanie innych ludzi do swojego zdania może nie być warte zachodu – szkoda czasu i nerwów. Przetłumacz tekst jeszcze raz w sposób sugerowany przez klienta, ale wówczas odpowiedzialność będzie spoczywać na nim. Najprostszym rozwiązaniem jest zapytanie o opinie innych tłumaczy (na przykład na forum) i przedstawienie ich oceny klientowi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *