Co piszczy w trawie…? Nadchodzące trendy w branży

Tłumaczenie było jedną z najbardziej pożądanych usług w 2017 roku. Buremu of Labor Statistics przewiduje, że do 2026 roku nastąpi wzrost zatrudnienia o 17% wśród tłumaczy ustnych i pisemnych, a przyczyną takie stanu rzeczy będzie coraz większa ilość firm pragnących odnieść sukces na globalnym rynku. Statista.com podaje, że do 2021 branża osiągnie wartość 56,2 mld USD. Wszystko wskazuje na to, że przyszłość specjalistów tworzących ten sektor rysuje się w różowych barwach. Ale co z badaniami nad sztuczną inteligencją, tłumaczeniami maszynowymi i wszelkimi narzędziami z nowych technologii? Czy zagrożą one tutejszym ekspertom? Czy maszyny mają szansę „wygryźć” ludzkich tłumaczy? O tym wszystkim, a także trendach, które będą królowały w branży w najbliższym czasie.

Strach ma wielkie oczy (?)

Wielu ludzi, niezależnie od szerokości i długości geograficznej, z lękiem spogląda w przyszłość. A dzieje się tak za sprawą wyobrażenia o niezwykle inteligentnych robotach, które praktycznie zastępują człowieka we wszelkiej pracy. Strach ten nie jest obcy także tłumaczom, którzy po narodzinach tłumaczeń maszynowych i coraz prężniejszych badań nad sztuczną inteligencją, obawiają się, że praca żywego tłumacza zostanie zepchnięta na margines. Czy rzeczywiście mamy się czego bać?

Tłumacz Google, program do tłumaczenia Skype’a, narzędzia wspomagające tłumaczenie (CAT), pamięć tłumaczeniowa, rozbudowane glosariusze dostępne na komputerze. Na dziś dzień wszystko to jest pomocą i ogromnym wsparciem dla tłumaczy w ich ciężkiej i czasochłonnej pracy.

Roboty zastępujące tłumacza póki co nie wydają się realne i nie sądzimy, aby w przyszłości były w stanie zastąpić w 100% człowieka. Inna kwestia to, że te wszystkie małe „rewolucje”, których byliśmy i nadal jesteśmy świadkami wskazują kierunek, w którym pójdzie branża. Według nas przyszłość tłumaczeń to połączenie „ludzkiego dotyku” – pracy najwyższej klasy ekspertów z wszelkimi inteligentnymi narzędziami.

Czym będzie żyła branża, czyli o trendach najbliższej przyszłości

Globalizacja „przyniesie” wielu nowych klientów

Internet i cyfryzacja „łącząc” siły z postępującą globalizacją sprawiają, że granice są dziś bardziej umowne niż kiedykolwiek przedtem. Wiąże się to z coraz bardziej śmielszym wschodzeniem na rynek międzynarodowy wielu małych, średnich, a także tych dużych firm. Każdy chce wykorzystać swoją szansę, jaką daje „nowy świat”. I choć konkurencja jest liczna, a każdy zacięcie walczy o swoją pozycję, sukces poza granicami ojczyzny zdaje się być na wyciągnięcie dłoni. W czym tkwi tajemnica udanego biznesu poza granicami własnego kraju? Większość specjalistów mówi w tej kwestii jednym głosem – to wysokiej jakości usługi tłumaczeniowe.

Usługi tłumaczeniowe dostosowane do nowych realiów

Branża tłumaczeń ma naprawdę za co „dziękować” globalizacji. Za jej sprawą rynek bardzo się rozrósł i będzie wkraczał na coraz nowe tereny. Jak szacuje statista.com do 2021 roku osiągnie wartość 56,2 mld USD.

Tłumacze, chcąc realnie czerpać zyski z tego obrotu spraw, będą musieli dostosować się do rosnącego popytu. To z kolei oznacza, że będą musieli dostosować ofertę do nowych wymagań.

Lokalizacja

W dzisiejszych realiach dosłowne tłumaczenie, nawet bardzo dobre, to o wiele za mało. Jeśli firma, marka, produkt czy usługa chce odnieść sukces na nowym rynku potrzebuje czegoś więcej. Jeśli chce się myśleć o wynikach, które pomogą wybić się przed konkurencję, utrzymać się na rynku i wyrobić silną pozycję, trzeba celować w usługi lokalizacyjne, które przekraczają to, co może dać zwykłe tłumaczenie.

Teraz trzeba mówić nie tyle w języku ludzi, do których kierujemy nasz produkt lub usługę, ale tak mówić, aby te słowa w prawdziwy sposób były bliskie tym osobom. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe, jakby mogło się wydawać na pierwszy rzut oka.

Treści muszą być teraz wartościowe merytorycznie i sprzedażowo, interesujące, jasne i zrozumiałe, trafiające w sposób myślenia i upodobania osoby z konkretnego miejsca. Stąd tak ważne staje się pokonywanie różnic kulturowych na poziomie komunikatu. Czasem będzie wiązało się to z dostosowaniem marki, produktu lub usługi to nowego odbiorcy. Bywa że firmy zmieniają nazwę produktu czy kompletnie od nowa tworzą całą strategię marketingową. Jeśli chce się nawiązać kontakt z tymi „innymi”, trzeba mówić, myśleć i czuć, jak oni. Wtedy tylko jest szansa na powodzenie działań.

Szukasz tłumacza, który jest nie tylko świetnym lingwistą, ale i osobą mającą dużą wiedzę o rynku, którym się zajmujesz? Chcesz podjąć współpracę z prawdziwym profesjonalistą? Najprościej dotrzeć do zaufanego człowieka poprzez renomowane biuro tłumaczeń. Poza tym taki krok, to coś więcej niż tylko dostęp do znakomitych specjalistów. To wybór przejrzystego systemu współpracy, gwarancji jakości i ceny, a także dotrzymania terminu.

Szybkie i efektywne działania

Choć stare porzekadło powiada, że co nagle, to po diable, nie ma się co oszukiwać – chcesz być przed konkurencją, musisz być piekielnie szybki! Równanie jest więc tutaj proste – pragniesz sukcesu i wyników finansowych? Musisz świadczyć najwyższej klasy usługi tłumaczeniowe i lokalizacyjne, a do tego robić to tak szybko, jak to możliwe. To jedyna droga do tego, aby zlecający tłumaczenie był zadowolony i jego klienci.

Jakby tego było mało nie można zapomnieć o pieniądzach. Jakość to jedno, szybkość drugie, a koszty takich usług trzecie. Tak naprawdę już to się dzieje, ale w przyszłości będzie jeszcze bardziej widoczne w branży. Branża się rozrasta, z każdym dniem przybywa konkurencji. Jeśli ktoś chce utrzymać swoją pozycję będzie zmuszony świadczyć atrakcyjne cenowo usługi, a te siłą rzeczy, aby móc konkurować z innymi, będą musiały być tańsze.

Narzędzia CAT

To nie wszystko. Jeśli ktoś wyobraża sobie, że tłumacz w przyszłości poradzi sobie sam, ten daleko nie zajdzie. Trzeba iść z duchem czasu, a żeby nadążyć za tempem konkurencji trzeba działać efektywnie, szybko, tanio i do tego wspierać się narzędziami CAT. Wszystko w celu przyspieszenia pracy nad tłumaczeniami, chodzi o to, aby na każdym etapie przyspieszyć, usprawnić i sprawić, że przekładanie będzie łatwiejsze.

Automatyzacja jako standard

Automatyzacja pozwala tłumaczom, biurom tłumaczeń i różnego rodzaju firmom świadczącym usługi językowe i tłumaczeniowe optymalizować przepływy pracy i oszczędzać czas i pieniądze przy każdym nowym projekcie. W przyszłości firmy będą automatyzować nie tyle część procesu tłumaczeń, ile włączać do pracy coraz więcej zautomatyzowanych narzędzi. Pomaga to skrócić czas i przekłada się na zyski, nikt nie może pozwolić sobie na pozostanie w tyle za konkurencją. Poza tym wymusza to także ilość tłumaczeń – ludzcy tłumacze obecnie nie są w stanie tłumaczyć tych wszystkich treści, które do nich trafiają, a to za przyczyną nadwyżki informacji. Dzięki automatyzacji mają więc szansę skupić się na tym, co wymaga oka ludzkiego eksperta, pracy bardziej kreatywnej.

Wykorzystanie sztucznej inteligencji

Firma Google znacznie ulepszyła swoje oryginalne oprogramowanie do tłumaczenia przy użyciu sztucznej inteligencji. Każdy, kto działa w branży i chce realnie konkurować z innymi tłumaczami i firmami będzie w przyszłości jeszcze bardziej integrował tego typu oprogramowania ze swoimi tłumaczeniami. To klucz do szybszego dostarczania potrzebnych przekładów.

W chwili obecnej tłumaczenie maszynowe (MT) wciąż ma problemy z tłumaczeniem na wiele spośród kilku tysięcy języków i dialektów. Opanowanie sztucznej inteligencji i głębokiego uczenia się stworzy nową generację oprogramowania tłumaczeniowego.

Nie trzeba jednać bać się wizji wyjętej z filmów science fiction. Pomimo ostatnich postępów w sztucznej inteligencji oprogramowanie do tłumaczenia maszynowego nadal musi być nadzorowane przez profesjonalnych tłumaczy. Chociaż algorytmy stają się coraz bardziej dokładne, maszyny wciąż nie są w stanie pokonać ludzkich tłumaczeń, gdy są ustawione przeciwko sobie nawzajem. W 2017 roku Sejong Cyber ​​University w Korei stworzyło trzy programy tłumaczenia maszynowego, które konkurowały z grupą tłumaczy. Wyniki pokazały wszystkim, że maszyny nie spełniły oczekiwań. Podczas gdy maszyny były znacznie szybsze, popełniały więcej błędów w gotowych dokumentach, a 90% tekstów przetłumaczonych maszynowo było niezręcznych gramatycznie.

Mniej znane języki zyskają na wartości

Każdy kto szuka nowych możliwości i pól do eksploatacji powinien zwrócić się ku językom i dialektom, które do tej pory były gdzieś tam na marginesie, a powoli nabierają na znaczeniu.

Przyszłość tłumaczenia obejmie więcej kultur, ponieważ Internet wciąż będzie penetrował kraje wschodzące na całym świecie. W niedalekiej przyszłości zrodzi się więc potrzeba dostarczenia treści niezbędnych do komunikacji z odbiorcami, którzy mówią mniej znanymi dialektami.

Gromadzenie treści w chmurze

Przyszłość tłumaczenia jest w chmurze. Czasy, w których można bezpiecznie przechowywać wszystkie informacje na serwerach, już dawno minęły. Jak mówią eksperci, nadchodzi czas na udostępnianie plików i technologię opartą na chmurze. Te narzędzia umożliwiają szybszą komunikację, usprawniają obieg dokumentów i chronią dokumenty przed cyberatakami.

Tłumaczenie w świecie wirtualnym

Branża jeszcze mocniej zacznie wykorzystywać to, że tak wielu ludzi spędza dużo czasu online i znaczna część komunikacji odbywa się w świecie wirtualnym. Stąd coraz więcej specjalistów będzie pracować właśnie w tym środowisku. A Internet daje ogromne możliwości – nie ma się tutaj bowiem do czynienia z czymś takim jak granice czy jakiekolwiek bariery.

To już się dzieje

Wiele z tego, o czym dzisiaj pisaliśmy już dzieje się na naszych oczach. Tak naprawdę to trendy ostatnich lat, które będą jeszcze bardziej się podkręcały i rosły w siłę. Wystarczy przyjrzeć się działaniom podejmowanym przez firmy, niezależnie od wielkości by być atrakcyjnymi i mieć szansę na niezwykle wymagającym współczesnym rynku wdrażają nowe narzędzia nie tylko po to, aby dla idei iść z duchem czasu, ale po to, aby zwiększyć swoją moc, produktywność i zarazem zredukować koszty.

Narzędzie związane z nowymi technologiami bardziej usprawniły i odebrały zbędny balast w pracy tłumaczom, niż w jakikolwiek sposób im zaszkodziły. Badania nad sztuczną inteligencją są dopiero w fazie początkowej, nikt nie może dokładnie przewidzieć, co przyniesie przyszłość, ale jedno jest pewne – trzeba korzystać z istniejących rozwiązań, aby się rozwijać i być konkurencyjnym. Prawda jest taka, że na kartach historii branża przeżyła wiele zmian i prawdziwym rewolucji. Wszystko to jest częścią tego świata i postępu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *