Co sprawia, że tłumaczenie jest naprawdę złe?

Złe tłumaczenie jest po prostu źle i przede wszystkim nieprofesjonalnie wykonaną pracą. Dochodzi do tego jeszcze cały proces współpracy z klientem, tu też można „nawalić”. Dopiero te dwa elementy tworzą całościowy i kompletny obraz tego, co powszechnie nazywane jest „tłumaczeniem”. Świetny specjalista oczywiście nigdy nie pozwoli sobie na to, aby stworzyć fatalny przekład, który będzie podpisany jego imieniem i nazwiskiem. Taki ekspert zawsze poszukuje rozwiązań i czerpie przyjemność z tego, że czasem trzeba pogrzebać, więcej pomyśleć czy wręcz wejść na ścieżki dawno zapomniane lub stworzyć coś, co będzie zupełnie innego. Oczywiście wymaga to nie tylko doświadczenia, wiedzy i umiejętności, ale i talentu. Poza tym wiąże się z tym, że tłumacz nigdy nie chodzi na skróty i daleko mu do lenistwa. Niestety całkiem regularnie można spotkać się z tym, że tłumaczenie jest kiepskie, słabe czy naprawdę złe. Dlaczego tak się dzieje? Zobaczmy.

Chcesz znaleźć tłumacza, który jest profesjonalistą w prawdziwym tego słowa znaczeniu? Zależy ci na osobie posiadającej nienaganną opinię? Jeśli gwarancja jakości pracy i jasno określone standardy współpracy są dla ciebie czymś oczywistym i niezbędnym do realizacji projektu, pomyśl nad wyborem najbardziej właściwego eksperta z grona specjalistów renomowanego biura tłumaczeń SuperTłumacz.

Tłumacz się nie popisał, przekład jest naprawdę zły

Jedną z rzeczy, które sprawiają, że tłumaczenie jest tak fascynujące, jest to, że rzadko jest coś czarno-białego. Osoby wybierające ten zawód z powołania uwielbiają w nim to, że wymaga właśnie poszukiwań, bycia twórczym i nieustannego douczania się, chociażby wychodząc naprzeciw najnowszym zdobyczom technologicznym, które mogą znacząco usprawnić pracę. Poza tym tłumaczenie pokazuje, że przy tak wielu różnych aspektach języka pisanego – leksyka, gramatyka, struktura – nie zawsze i w każdej sytuacji nie sprawdzi się jedno rozwiązanie, nie ma bowiem uniwersalnego sposobu na tłumaczenie.

Interesuje nas jednak to czy w przypadku tłumaczenia tekstu z jednego języka na drugi można jakoś określić to, że dany przekład jest zły?

Rozczarują was zapewne nasze słowa, ale nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Na przykład w przypadku przekładu powieści większość z nas nie miała nigdy w dłoniach wersji oryginalnej. Oceniamy więc nie mając jakiegokolwiek odniesienia, czym jest więc ocena bez szerszego kontekstu? Bardzo często to subiektywna opinia. Widać więc, że jest to niezwykle cienka i sporna granica. Mimo wszystko są jednak pewne rzeczy, które sprawiają, że o jednych przekładach mówimy w samych superlatywach, a na innych nie zostawiamy suchej nitki. O co chodzi? Zobaczmy!

Sprawy stylistyczne

Każda osoba, która stara się jakoś zweryfikować jakość przekładu zapewne zaczyna od tego tematu – kwestii stylistycznych.

Oczywiście nasze odczucia w tej kategorii mogą być ekstremalnie różne i rodzić różne spory. Może to być problematyczne chociażby z tego względu, że ten sam tekst może być przetłumaczony na kilka różnych sposobów, przy czym każdy przekład docelowy przyjmuje nieco inny styl. Ostatecznie, który z nich jest najlepszym tłumaczeniem będzie kwestią całkowicie subiektywną, a tam, gdzie istnieje subiektywność, nie ma właściwej odpowiedzi. Prawda jest niestety taka, że nie ma jednej i sprawdzonej drogi prowadzącej do sukcesu.

Efekt końcowy może być niezwykle dokładnym przekładem w stosunku do pierwotnego tekstu, co oznacza, że ​​jeśli czynnikiem decydującym jest dokładność i wierność oryginałowi wówczas wszystkie tłumaczenia, które zostały przygotowane w ten sposób można zdefiniować jako dobre. Ktoś, w tym klient, może się z tym nie zgodzić, a nawet wpaść w złość, że „taki twór” ujrzał światło dzienne i jest poniżej wszelkich przyjętych standardów. Niemożliwe staje się więc określenie, które tłumaczenie jest dobre, a które złe. Niestety tam, gdzie warunki dyktuje klient i to dla niego przeznaczona jest praca podstawą jest poznanie potrzeb i oczekiwań osoby, która składa zamówienie. Jakość wcale nie musi być „jakością”. Brzmi to przedziwnie, ale tak właśnie jest.

Klient może nie lubić tłumaczenia ze stylistycznego punktu widzenia, mimo że jest rzetelne, ponieważ może nie pasować do języka firmy, marketingu lub celów. Kiedy tak się dzieje, problemem jest po prostu styl. Tłumaczenie wtedy niekoniecznie jest niepoprawne, ponieważ problem stylistyczny nie jest taki sam jak błąd. Niestety w takim przypadku tłumacz nie był w stanie oddać tego wszystkiego, co jest charakterystyczne dla firmy, marki, produktu czy usługi, a tym samym w jego oczach zawalił pracę.

Inna kwestia to taka, że jeśli firma oczekuje, że tłumacz musi oddać ich styl w swoim przekładzie, powinna wprowadzić go w swoje tajemnicy. Najprościej pokazać poprzednie prace czy jak najwięcej opowiedzieć o tym wszystkim, co jest istotne, ważne, niezbędne, aby ekspert mógł to poczuć i wizualizować w swojej głowie.

Prośby nie mające jakiegokolwiek uzasadnienia

W przypadku niektórych projektów czas będzie najważniejszy. Klient wyznacza termin, który wiąże się z nadludzkim wysiłkiem. Tylko niektórzy zapominają o tym, że można mieć coś „na już” lub „coś świetnego”.

W tym środowisku od dawien dawna znane jest to, że przekład może być przygotowany profesjonalnie, pod budżet i na czas.

Jeśli ktoś próbuje zaburzyć naturalny rytm pracy tłumacza musi liczyć się z tym, że w życiu nie można mieć wszystkiego. Oczywiście, czasami szybkie i dobre tłumaczenie nie jest czymś niemożliwym, ale wiąże się to z kosztami i dodatkowymi kwestiami. Jednym ze sposobów przyspieszenia projektu jest podzielenie pracy pomiędzy licznych tłumaczy.

O jakich problemach mowa w przypadku szybkiego tempa pracy i realizacji jednego projektu przez kilku tłumaczy – tekst podzielony na części i przekładany przez różne osoby? W takiej sytuacji praktycznie pewne jest, że będą nieścisłości w gotowym produkcie. I to nie tylko pod względem stylu, ale także wyboru słów, gramatyki i struktury. Żaden z dwóch tłumaczy nie jest podobny do siebie, a w przypadku całej grupy ekspertów rozbieżności narastają jeszcze w większym natężeniu. Co więcej, coś może zostać wprowadzone w jednej części dokumentu, a zapomniane, gdzie indziej. A taki brak odniesienia może wprowadzić zamieszenie w lekturze. Podział pracy nad jednym tekstem zawsze stanowi więc ryzyko.

Powierzchowne szczegóły

Wiele tłumaczeń, które definiujemy jako te złe rodzi się z tego, że np. ktoś postanawia oryginalny tekst znacząco zmniejszyć w materiale przeznaczonym do tłumaczenia.

Poza tym, gdy widoczne są literówki i inne błędy w pisowni, nawet laik potrafi stwierdzić, że ma do czynienia z czymś bardzo niskiej jakości.

Jednak powierzchowne problemy z tłumaczeniem mogą być bardziej niewinne niż te dwa przypadku, od których tutaj zaczęliśmy.

Zwróćmy uwagę na to, że każdy przetłumaczony tekst pojawi się za pośrednictwem określonego medium, być może w książce lub na stronie głównej witryny. Jednym z ogromnych problemów jest to, że materiał po przekładzie może się rozwijać lub zmniejszać, gdy jest przenoszony między językami. Gdy np. mamy do czynienia z tłumaczeniem przeznaczonym na stronę internetową takie trudności mogą spowodować widoczny problem. Jeśli załóżmy zdanie, które ma pojawić w małym polu tekstowym na stronie głównej witryny w wersji oryginalnej liczy 10 słów – i tylko na 10 słów jest miejsce na witrynie w wersji obcojęzycznej, a tłumacz nie bierze tego pod uwagę – tłumaczenie może być świetne pod względem dokładności i stylu, ale po prostu nie spełni swojego celu.

W ten sposób istotne jest, aby tłumacz poświęcił należytą uwagę także wymaganiom dotyczącym formatowania, zwrócił uwagę na przeznaczenie swojej pracy, przykładał uwagę do detali.

Jak więc widać jakość i jej brak mogą mieć różne oblicza. Najważniejsze to wiedzieć, po co i dla kogo się przekłada.

Zależy ci na tłumaczu, który posiada doświadczenie w pracy przy niezwykle wymagających projektach? Chcesz, aby była to osoba posiadająca dużą wiedzę i bardzo konkretne umiejętności, które mogłaby wykorzystać z korzyścią dla twojej firmy? Wielu godnych zaufania profesjonalistów można znaleźć poprzez sieć kontaktów renomowanego biura tłumaczeń.

Co zrobić, aby tłumaczenie było dobre?

Wiemy już, co sprawia, że tłumaczenie jest naprawdę złe – a tego większość środowiska branżowego chce uniknąć, a klienci na wieść o takich „wpadkach” omijają szerokim łukiem konkretnego „specjalistę” czy firmę.

Co jednak jesteśmy w stanie zrobić, aby przekład i cały proces współpracy na linii ekspert-klient był na wysokim poziomie? Zebraliśmy dla was trochę różnego rodzaju rzeczy, na które warto zwracać uwagę, a na pewno przyniesie to efekty.

  • Zapoznaj się z tym, co dostałeś od klienta

Przed rozpoczęciem tłumaczenia należy przejrzeć otrzymane dokumenty i pliki. Jeśli klient przesyła jakieś instrukcje, wskazówki czy książki stylu, należy się z nimi dokładnie zapoznać.

  • Sprawdź czy praca, której się podejmujesz jest zadaniem, któremu podołasz

Większość tłumaczy działa wyłącznie na ściśle określonym terenie, mają swoje specjalizacje i się ich trzymają, ponieważ w ten sposób mogą świadczyć w pełni profesjonalne usługi tłumaczeniowe.

Zanim więc tłumacz przyjmie zlecenie czy podejmie się wzięcia udziału w jakimś projekcie powinien sprawdzić czy na pewno dobrze orientuje się w określonym temacie. Powinien też być pewien, że będzie w stanie oddać pożądany przez klienta styl, swobodnie posługiwać się określonym językiem.

Oczywiście można podejmować się pracy nie ze swojej działki, zajmuje to jednak o więcej czasu i wiąże się z opanowaniem nowej terminologii. W takim przypadku trzeba będzie jeszcze liczyć dodatkowy czas na sprawdzanie i weryfikowanie materiału po przekładzie.

Mało tego, są pewne kategorie tłumaczeń dedykowane wyłącznie tłumaczom ze specjalistyczną wiedzą i niezwykle konkretnymi umiejętnościami. Tutaj bycie świetnym tłumaczem rozumiane ogólnie na nic się nie zda.

  • Sprawdź format plików

Coś, co wydaje się dość banalną sprawą – sprawdź czy znasz format pliku, który otrzymałeś od klienta. Jeśli pracujesz dla firmy tłumaczeniowej, pliki powinny być wysyłane w formacie przyjaznym dla tłumaczeń i takich dedykowanych pod narzędzia z pamięcią tłumaczeniową. Co istotne nie zmieniaj narzędzia CAT, które określił twój klient.

Niestety gdy coś zmienisz, klient czeka zrekonstruowanie całego pliku i nawet jeśli przygotowałeś świetne tłumaczenie tracisz jego cenny czas, a nawet takim zachowaniem możesz go całkowicie zniechęcić do siebie.

  • Korzystaj z pomocy otrzymanych od klienta

Wykorzystaj wszystkie materiały referencyjne, przewodniki po stylach, glosariusze i bazy terminologiczne. Nigdy nie ignoruj ​​materiału, który został ci wysłany. Jeśli klient utworzył bazę danych, użyj jej.

Konieczne jest, abyś był spójny z terminologią i stylem firmy, dla której pracujesz.

  • W razie problemów pytaj, kontaktuj się z klientem

Jeśli napotkasz na swojej drodze jakiekolwiek problemy, niejasności lub nieścisłości – o wszystko dopytuj managera projektu.

Jeśli nie jest to możliwe ze względu na ograniczenia czasowe, wykonaj wszystko najlepiej jak potrafisz.

W trakcie pracy należy zanotować w osobnym pliku wszelkie problemy z terminologią i komentarze.

  • Dotrzyj do źródeł, aby jak najwięcej wiedzieć o przedmiocie tłumaczeń

Zidentyfikuj odpowiednie źródła informacji dla przedmiotu, który zamierzasz przetłumaczyć. Wykonując taką pracę w tle przygotowujesz się do przystąpienia do właściwej pracy.

Tłumacz to ktoś, kto bada temat po to, aby możliwie jak najlepiej oddać wszystko to, co najważniejsze w tekście.

  • Pisz jak naturalny użytkownik języka

Odbiorcy klienta chcą czytać w swoim ojczystym języku, a ty jesteś osobą, która im to umożliwia. Klucz do świetnego tłumaczenia tkwi w tym, aby przekład brzmiał jakby był oryginałem a nie niezbyt miłym i trudnym do przyswojenia tekstem, który ktoś przeniósł z jednego języka na drugi.

  • Dosłowność nie zawsze się sprawdza

Nie bądź dosłowny. Nabywcy tłumaczeń i czytelnicy nigdy nie doceniają tłumaczeń, które brzmią sztywno, jakby były odrysowane od linijki, słowo w słowo w języku obcym.

Wyjątkiem jest tłumaczenie techniczne – w tym przypadku dokładność i precyzja mają pierwszeństwo przed stylem.

  • Zwróć uwagę na szczegóły związane z odniesieniami w tekście

Bardzo często tłumaczenie to nie tylko przekładanie tekstu z jednego języka na drugi, ale i jednej kultury na drugą. Trzeba mieć nieustannie na uwadze, że wiele przykładów i odniesień może wydawać się bardzo istotnym i jasnym dla pierwotnego autora i jego odbiorców, ale nie musi tak być w przypadku twoich odbiorców docelowych.

  • Bądź swoim krytykiem

Podobno wielu wybitnych specjalistów jest niezwykle wymagających w stosunku do samych siebie i wykonywanych przez siebie tłumaczeń.

Musisz zdystansować się od swojej pracy, czasem na „chwilę” odstawić tłumaczenie, aby móc obiektywnie i krytycznie spojrzeć na to, co przygotowałeś. Co ważne, zawsze na przekład należy patrzeć jak na produkt końcowy – zapytaj sam siebie czy jest to tłumaczenie profesjonalne i czy zadowoli odbiorcę docelowego.

  • Sprawdź wszystko jeszcze jeden raz

Profesjonalista dopina wszystko na ostatni guzik. Nawet jeśli stawiając ostatnią kropkę wydaje ci się, że przygotowałeś najlepsze tłumaczenie w swoim życiu, odłóż je na chwilę na bok i po tym czasie ponownie przyjrzyj się tekstowi. Miej świadomość, że drobny błąd może zaważyć o sukcesie lub porażce.

Nie wiesz, w jaki sposób można szybko znaleźć wykwalifikowanego tłumacza? Zależy ci na osobie posiadającej duże doświadczenie i odnajdującej się w wymagających projektach? Wielu wysokiej klasy ekspertów, którym można zaufać współpracuje z renomowanym biurem tłumaczeń. To miejsce, to jednać coś więcej niż tylko świetni specjaliści. To także przejrzyste zasady współpracy, które przekładają się profesjonalizm na każdym etapie procesu przekładu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *