Lepszy dobry słownik czy dobre oprogramowanie?

Wybór między tym, co klasyczne, a tym, co nowoczesne to domena współczesności. Dylematy tego typu dotykają także branżę lingwistyczną, która podlega procesowi informatyzacji.

Każdy profesjonalny tłumacz, stara się szukać nowoczesnych metod pracy, które przyspieszą proces przekładu i pozwolą być jeszcze bardziej wydajnym. Tłumacz pisemny wybiera pomiędzy dobrym słownikiem a dobrym oprogramowaniem.

Wydaje się, że doby słownik musi być domeną profesjonalnego tłumacza, przecież klasyka tłumaczenia opiera swoje fundamenty na słownikach. Korzystanie z dobrego oprogramowania to zaprzeczenie rangi papierowego słownika. Czy nowoczesne podejście do przekładu świadczy o lenistwie tłumacza?

Nie!

Skoro można ułatwić sobie działanie, przyspieszyć jakikolwiek etap pracy z tekstem, to dlaczego z tego nie skorzystać? Dobre oprogramowanie jest najlepszym rozwiązaniem. Przecież, każdy tłumacz zdaje sobie sprawę z tego, że nawet najlepsze oprogramowanie nie jest w stanie sprostać tłumaczeniu w ogóle. Zawsze translator musi wykonać solidną pracę, która przełoży się na jakość tekstu tłumaczonego.

Tłumacz wykonuje pracę twórczą

Szereg aktów prawnych, regulujących podstawy działalności tłumaczeniowej, stanowi, że bycie tłumaczem to praca twórcza, dlatego nawet najlepsze oprogramowanie nie jest w stanie oddać twórczej strony tłumaczenia. Co do zasady, programy komputerowe wspomagające pracę translatora, możemy podzielić na te, które pomagają w utrzymaniu spójności terminologicznej oraz na te, które rzekomo tłumaczą gotowe frazy.

Dobre oprogramowanie, które pozwala nam zachować stałość i jednolitość terminów, zastosowane w tłumaczeniu, znacznie poprawia jakość pracy translatora, przyspiesza ją i ujednolica. To nie tylko pożytek dla tłumacza, ale także szereg korzyści dla zleceniodawcy – w komplecie tłumaczeń tematycznych, wykonanych przez tę samą osobę, obowiązuje jedna terminologia.

Drugi typ programów, mający za zadanie kompleksowe tłumaczenie segmentów, to najbardziej krytykowany rodzaj oprogramowania. Nawet najbardziej logiczne zapewnienia twórców sprzętu komputerowego, nie są w stanie sprostać ogromowi pracy twórczej, jaką należy wykonać, by przetłumaczyć konkretną frazę tekstu. Gdyby stworzono taki doskonały system, zawód tłumacza przestałby istnieć.

Dobre oprogramowanie pozwala ujednolicić terminologię zastosowaną w tłumaczeniu. Nie da się być profesjonalnym tłumaczem, nie posiadając dobrego, kompletnego słownika, zarówno języka polskiego, jak i języka obcego, którym się posługujemy.

Tłumaczenie jest procesem kompletnym i zintegrowanym, warto spoglądać na jego jakość z wielu różnych perspektyw. Powinniśmy łączyć różne metody pracy, by stworzyć jak najbardziej efektywny przekład. Dlatego nie powinniśmy obawiać się programów komputerowych, zwłaszcza tych dobrze zrobionych. Nie powinniśmy też całkowicie rezygnować z książkowej wersji słowników.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *