E-sąd – czy faktyczne przyspieszenie rozpoznawania spraw?

Czym jest e-sąd? Z pewnością termin ten nie jest Ci obcy, wiesz na pewno, że jest to postępowanie sądowe które toczy się przez sieć i jest zdecydowanie prostsze i szybsze niż normalny „zwykły” tok sprawy przed sądem. Czy tak rzeczywiście jest? I tu trudno o jednoznaczną odpowiedź. Z jednej strony, faktycznie jest ono szybsze, bo chociażby nie trzeba drukować ani pozwu ani załączonych do niego dokumentów, wszystko odbywa się drogą elektroniczną. Wszystko idzie gładko do momentu dopóki strona przeciwna (pozwany) nie złoży odwołania. Wtedy Twoja sprawa wpada w wir administracyjnej machiny i może okazać się, że to postępowanie wcale nie jest takie szybkie i sprawne jak wszyscy o tym mówią. I co najważniejsze, czy to postępowanie jest możliwe do wykorzystania dla potrzeb Twojego biura tłumaczeń?

 

Co to jest w ogóle e-sąd?

Terminem e-sąd określa się jedno z postępowań szczególnych uregulowanych w kodeksie postępowania cywilnego. Jest to stosunkowo nowe, bo obowiązujące od 01.01.2010r. postępowanie, które można powiedzieć – zrewolucjonizowało postępowanie cywilne. Jak? Otóż, dotąd wszystkie procesy toczyły się na podstawie papierowej dokumentacji składanej lub wysyłanej do sądu. Zatem możliwość składania pozwu do sądu czy sprawdzanie stanu sprawy przez internet jest niewątpliwą rewolucją proceduralną. To postępowanie zostało wprowadzone w celu szybszego rozstrzygania spraw drobnych i nieskomplikowanych. A co jest takiego wyjątkowego w tym postępowaniu? A chociażby to, że na terenie całej Polski jest tylko jeden sąd, który rozpoznaje sprawy w e-postępowaniu, a mianowicie Sąd Rejonowy Lublin – Zachód w Lublinie, VI Wydział Cywilny. Nie ma innego sądu w Polsce orzekającego w e-postępowaniu. Sygnatury spraw z e-sądu zaczynają się od „VI Nc-e….”

Jak zatem wygląda procedura w e-sądzie?

Przede wszystkim ważne jest, że EPU (skrót od elektronicznego postępowania upominawczego) jest szczególnym rodzajem postępowania upominawczego (postępowanie upominawcze było szczegółowo opisywane w artykule „Dochodzenie należności od dłużników”), z pewnymi odrębnościami, które są uregulowane są w art. 50528 do art. 50539 kodeksu postępowania cywilnego (dalej również k.p.c.) i które stanowią podstawę dla tego postępowania i świadczą o jego inności.

Zatem na czym polega szczególność tego postępowania? Jakie sprawy można kierować do e-sądu? Jak w praktyce całość tej procedury się odbywa?

Otóż, do e-sądu można kierować wszystkie sprawy dotyczące niezapłaconych należności np. za gaz, za prąd czy za wykonane tłumaczenie. Co ważne, teoretycznie nie ma górnej granicy kwoty o którą możesz pozwać swojego nierzetelnego klienta. Może to być np. faktura za tłumaczenia na kwotę 100 zł lub 5.000 zł. Są jedynie ograniczenia natury technicznej, które pozwalają dochodzić roszczenia pieniężnego w kwocie maksymalnie 100.000.000 złotych. Pamiętaj jedynie, że Twoje roszczenie (czyli żądanie zapłaty za fakturę) nie może być starsze niż 3 lata. Mówi o tym art. 50529a k.p.c.:

w elektronicznym postępowaniu upominawczym mogą być dochodzone roszczenia, które stały się wymagalne w okresie trzech lat przed dniem wniesienia pozwu.

Czyli jeśli masz fakturę za tłumaczenie, która jest starsza niż 3 lata, nie możesz sprawy skierować do e-sądu. Kolejną ważną kwestią, charakterystyczną dla tego postępowania jest, że całość korespondencji którą Ty jako powód kierujesz do sądu (a więc pozew i dalsze pisma w sprawie) przesyłasz drogą elektroniczną („powód wnosi pisma wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego” – art. 505 31 k.p.c.). Idąc dalej, również sąd kontaktuje się z Tobą poprzez internet: „czynności sądu, referendarza i przewodniczącego utrwalane są wyłącznie w systemie teleinformatycznym, a wytworzone w ich wyniku dane w postaci elektronicznej opatrywane są kwalifikowanym podpisem elektronicznym” (art. 505 30 k.p.c.). Oznacza to po prostu, że jeśli skierujesz swoją sprawę do e-sądu, cała korespondencja pomiędzy Tobą a sądem będzie odbywała się elektronicznie. Jak? Poprzez stworzony do celów tego postępowania system teleinformatyczny. Każdy może złożyć taki pozew – zarówno Ty jako tłumacz jak i Twój ewentualny pełnomocnik. Warunkiem jest posiadanie aktywnego konta użytkownika w systemie teleinformatycznym e-sądu oraz trzeba mieć ważny certyfikat, który służy do składania podpisu elektronicznego. Czym jest ten certyfikat? Jest to kwalifikowany podpis elektroniczny, którym możesz posługiwać się przy podpisywaniu dokumentów elektronicznych, bez konieczności ich drukowania i podpisywania w sposób tradycyjny. Wszystkie pisma, które kierujesz w tym postępowaniu do e-sądu muszą być takim podpisem opatrzone. Co ważne, pozwany (Twój nierzetelny klient, który nie zapłacił za tłumaczenie) może w ten sposób składać pisma do e-sądu, ale nie musi. Może składać pisma w formie tradycyjnej (papierowej), chyba że wybierze formę elektroniczną: „jeżeli pozwany dokona wyboru wnoszenia pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, dalsze pisma w sprawie wnosi wyłącznie za pośrednictwem tego systemu” (§2 art. 505 31 k.p.c.). Co istotne, pozwany jeśli chce kontaktować się z sądem przez internet nie musi podpisywać swoich pism podpisem kwalifikowanym (jak jest to w przypadku powoda). Pamiętaj jednak, jeśli zdecydujesz się skierować sprawę z niezapłaconej za tłumaczenie faktury do e-sądu, wszystkie Twoje pisma kierowane w tej sprawie muszą być składane przez internet, za pośrednictwem systemu. Jeśli wyślesz pismo w formie papierowej, nie zostanie ono uwzględnione, po prostu nie wywoła ono żadnych skutków – traktowane jest jakby go nie było. Mówi o tym wprost art. 125 § 21 k.p.c. : „jeżeli przepis szczególny tak stanowi albo dokonano wyboru wnoszenia pism procesowych za pośrednictwem systemu teleinformatycznego, pisma procesowe w tej sprawie wnosi się wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego. Pisma niewniesione za pośrednictwem systemu teleinformatycznego nie wywołują skutków prawnych, jakie ustawa wiąże z wniesieniem pisma do sądu, o czym sąd poucza wnoszącego pismo.” W takiej sytuacji gdy wyślesz pismo do e-sądu pocztą tradycyjną: „(…)przewodniczący zawiadamia wnoszącego pismo o bezskuteczności czynności” (art. 125 § 22k.p.c.). Czyli najprościej – jak skierujesz sprawę do e-sądu, całą korespondencję w sprawie wysyłasz elektronicznie.

Jak zatem powinien wyglądać pozew składany do e-sądu? Jego elementy określa art . 505 32k.p.c:

§ 1. W pozwie powód powinien wskazać dowody na poparcie swoich twierdzeń. Dowodów nie dołącza się do pozwu. Przepisu art. 128 nie stosuje się (nie załącza się żadnych dokumentów ani dla sądu ani dla strony przeciwnej).

§ 2. Pozew powinien zawierać również:

numer PESEL lub NIP pozwanego będącego osobą fizyczną, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania lub posiada go nie mając takiego obowiązku

lub

2) numer w Krajowym Rejestrze Sądowym, a w przypadku jego braku – numer w innym właściwym rejestrze, ewidencji lub NIP pozwanego niebędącego osobą fizyczną, który nie ma obowiązku wpisu we właściwym rejestrze lub ewidencji, jeżeli jest on obowiązany do jego posiadania,

3) datę wymagalności roszczenia.

Pamiętaj, do pozwu nie dołączasz żadnych dokumentów (nawet skanów), zatem ani zamówienie tłumaczenia ani faktury za wykonane tłumaczenie nie wysyłasz do e-sądu. Co ważne, pozwu nie składasz na formularzu urzędowym – jak jest w przypadku „zwykłego” postępowania upominawczego, nawet jeśli kwota której dochodzisz jest niska. Jak napisać taki pozew? Formularze znajdują się na stronie e-sądu, a wzór prawidłowo wypełnionego formularza znajdziesz na stronie : https://www.e-sad.gov.pl/Subpage.aspx?page_id=25 (pliki do pobrania). I teoretycznie po złożeniu e- pozwu (za chwilę złożenia pozwu uznaje się umieszczenie go w systemie teleinformatycznym) oraz opłaceniu go i podpisaniu, procedura złożenia pozwu jest zakończona. Ile będziesz musiał czekać na wydanie nakazu zapłaty? Trudno udzielić konkretnej odpowiedzi. Wszystko tak naprawdę zależy od ilości spraw, które „spłynęły” do e-sądu. Czasem już po 48 godzinach od prawidłowo złożonego pozwu może być on wydany, a czasem trzeba czekać miesiąc lub dłużej.

O wydaniu nakazu zapłaty e-sąd informuje Cię wysyłając na Twoje konto użytkownika informację, w jaki sposób Twoja sprawa została rozpoznana. Znajdziesz na swojej skrzynce (w e-sądzie) wszystkie informacje o podjętych decyzjach w Twojej sprawie. Czyli, jeśli okaże się, że sąd nie może z przyczyn prawnych wydać nakazu zapłaty, albo gdy ma do Ciebie jakieś pytanie, od razu taką informację będziesz miał na swoim koncie założonym w e-sądzie (www.e-sad.gov.pl.), tam również pojawi się nakaz zapłaty (e-nakaz) zaraz po jego wydaniu. Orzeczenia sądu nie dostaniesz pocztą tradycyjną, bo – jak było o tym wyżej – e-sąd koresponduje z Tobą też przez internet. Nie czekaj zatem na listonosza, nie doręczy Ci nakazu zapłaty. Może jednak zdarzyć się tak, że e-sąd uzna, że nie może wydać nakazu zapłaty (gdy nie są spełnione kodeksowe przesłanki do jego wydania). Wówczas sąd wyda postanowienie o braku podstaw do wydania nakazu zapłaty i przekaże sprawę według właściwości ogólnej, czyli do sądu w którego okręgu działania mieszka lub ma siedzibę Twój klient (art. 50533 k.p.c.). Pozwany (Twój klient) nie dostanie żadnej informacji z e-sądu, takie postanowienie jest wysyłane tylko do Ciebie (czyli do powoda).

Czy e-sąd również elektronicznie doręcza nakaz zapłaty pozwanemu (Twojemu klientowi)? Otóż, nie. Twój klient nie ma przecież założonego konta w e-sądzie. Skąd zatem miałby wiedzieć, że za niezapłaconą za Twoje tłumaczenie fakturę skierowałeś go do e-sądu? Na pewno się nie domyśli. Jak zatem e-sąd informuje Twojego nierzetelnego klienta (pozwanego) o wydanym przeciwko niemu e-nakazie zapłaty? Tradycyjną pocztą. Drukuje Twój pozew oraz wydany e-nakaz zapłaty i wysyła listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru na adres który podałeś w pozwie. I wszyscy czekają na jego reakcję (lub jej brak). Tu kończy się pierwszy etap e-postępowania. Jeśli Twój klient odbierze przesyłkę z e-sądu, ma prawo złożenia sprzeciwu od tego nakazu zapłaty (tak jak w „tradycyjnym” postępowaniu upominawczym). Ma na to 14 dni od chwili kiedy odebrał list z e-sądu. I teraz możliwe są dwa, a nawet trzy scenariusze dalszego rozwoju sytuacji. Pierwszy – gdy nie można doręczyć korespondencji sądowej Twojemu klientowi – list wrócił do sądu z adnotacją np. „adresat nieznany”. Wówczas sąd wzywa Cię do wskazania prawidłowego adresu Twojego klienta. Jeśli podałeś w pozwie błędny adres, bo pomyliłeś się, wystarczy wysłać do sądu (oczywiście poprzez Twoje konto użytkownika) pismo z podaniem prawidłowego adresu klienta i sąd ponownie wyśle pozew i e-nakaz zapłaty na podany przez Ciebie adres. Jeśli jednak innego adresu nie masz (bo klient do faktury za tłumaczenie podał tylko ten adres) i nie jesteś w stanie ustalić prawidłowego adresu, wówczas:

(…) sąd z urzędu uchyla nakaz zapłaty i przekazuje sprawę do sądu według właściwości ogólnej, chyba że powód w wyznaczonym terminie usunie przeszkodę w doręczeniu nakazu zapłaty. (art. 50534 k.p.c.)

Czyli znowu sąd wysyła (przekazuje) sprawę do sądu w którego okręgu mieszka lub ma siedzibę Twój klient.

Druga i również trzecia możliwa sytuacja jest jeśli klient (pozwany) przesyłkę odebrał lub jej nie odebrał w terminie – wróciła do sądu z adnotacją: „niepodjęte w terminie” wówczas taka przesyłka traktowana jest jakby została mu doręczona. W obu tych sytuacjach od tego momentu (doręczenia lub ostatniego możliwego dnia awizowania gdyby była przez niego odebrana) liczony jest pozwanemu czas do ewentualnego złożenia przez niego sprzeciwu (14 dni). Jeśli termin do odwołania upłynie i nie zostanie złożony sprzeciw, e-nakaz zapłaty uprawomocnia się. Ale pamiętaj, nie oznacza to, że w piętnastym dniu (a więc 1 dzień po upływie 14 dni) możesz ten nakaz skierować do komornika. Podane terminy to teoria. W praktyce może przecież okazać się, że pozwany wyśle pocztą tradycyjną (może) sprzeciw od nakazu zapłaty, zatem od razu nie będzie on widoczny na koncie użytkownika w Twoich sprawach. Klauzulę wykonalności e-sąd nadaje z urzędu (mówi o tym art. 782 §2 k.p.c.). Oznacza to, że nie musisz wysyłać wniosku o jej nadanie (jak w przypadku „zwykłego” postępowania upominawczego). Co ważne, skoro nakaz zapłaty ma tylko formę elektroniczną, to i tytuł wykonawczy (uprawniający do wszczęcia egzekucji u komornika) jest również tylko w formie elektronicznej, nie istnieje w formie papierowej. Jak zatem można skierować wniosek do komornika o wszczęcie egzekucji? Również za pośrednictwem Twojego konta w systemie teleinformatycznym e-sądu.

Co się dzieje gdy klient (pozwany) złoży sprzeciw?

Wówczas sprawa nieco się komplikuje. Jeśli pozwany złoży skutecznie sprzeciw (czyli w terminie), wówczas wydany e-nakaz zapłaty traci swoją moc prawną i cała sprawa zostaje przekazana do sądu właściwości ogólnej (czyli wg miejsca zamieszkania lub siedziby Twojego klienta). Można ująć, że sprawa jakby toczyła się od początku. Sąd w Lublinie (e-sąd) całość dokumentów – czyli Twój pozew i ewentualne inne pisma oraz sprzeciw pozwanego wysyła do sądu, który byłby właściwy gdybyś nie skierował pozwu do e-sądu. I w tym momencie tempo Twojej sprawy gwałtownie zwalnia. E-sąd przesyła Twoją sprawę do właściwego sądu, a to trwa. Cała procedura z tym związana może trwać nawet kilka miesięcy zanim dostaniesz wezwanie z sądu do którego sprawa zostanie przekazana. Do czego może wezwać sąd właściwy? Do uzupełnienia braków formalnych pozwu – złożenia dowodów (faktury za tłumaczenie, wezwania do zapłaty) na poparcie Twojego żądania zapłaty. Tych dowodów nie żądał e-sąd, bo to postępowanie odbywa się bez przedstawienia sądowi dowodów, dokumentów. Wyznaczany jest również termin rozprawy. I sprawa toczy się według zwykłej procedury.

Ile kosztuje sprawa w e-sądzie?

Opłata sądowa od pozwu w e-postępowaniu wynosi 1,25 % wartości przedmiotu sporu, czyli kwoty której dochodzisz w sądzie, przy czym nie może ona być niższa niż 30 zł (mówi o tym art. 19.2 pkt 2 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Zatem gdy dochodzisz np. kwoty 10.000 zł to opłata od pozwu wynosi 125 zł. Opłatę sądową uiszczasz przelewem internetowym. Pamiętaj, że ponosisz również koszty manipulacyjne związane z uiszczeniem opłaty sądowej.

Jak technicznie wygląda sprawa w e-sądzie?

Jeśli zdecydowałeś się skierować swojego dłużnika do e-sądu, przede wszystkim musisz pamiętać, jak już wyżej wspomniałam, że wszelka korespondencja w sprawie odbywa się poprzez internet. Musisz mieć zarejestrowane konto użytkownika na stronie sądu . Konto użytkownika zakłada się poprzez wypełnienie i zatwierdzenie formularza rejestracyjnego na powyższej stronie. Wszystkie pisma (w tym również pozew) podpisujesz certyfikatem kwalifikowanym wystawianym przez Kwalifikowane Centrum Certyfikacji. Jeśli nie masz takiego certyfikatu, musisz złożyć wniosek o jego wydanie przez Centrum Certyfikacji EPU i pobrać certyfikat (szczegóły znajdziesz tutaj: https://www.e-sad.gov.pl/Subpage.aspx?page_id=18, w zakładce „polityka certyfikacji”). Co ważne, musisz wystąpić o ten certyfikat zanim złożysz pozew. Kiedy już zarejestrujesz swoje konto i uzyskasz certyfikat do podpisywania dokumentów, możesz złożyć i opłacić pozew. Wówczas na Twoim koncie w zakładce „moje sprawy” pojawi się sygnatura sprawy (VI Nc-e…) oraz w zakładce „pozwy złożone” będzie on widoczny. Stan sprawy możesz na bieżąco monitorować logując się na swoim koncie i śledząc wszystkie czynności podejmowane przez e- sąd.

Czy e-postępowanie jest rzeczywiście w praktyce szybsze niż zwykłe postępowanie?

Można powiedzieć tak: do pewnego momentu, owszem, jest szybsze i sprawniejsze niż „zwykłe” postępowanie upominawcze. Jeśli wszystko idzie zgodnie z planem czyli po złożeniu przez Ciebie i opłaceniu pozwu, szybko wydawany jest e- nakaz zapłaty, a Twój klient odbierze przesyłkę z sądu i nie złoży sprzeciwu, to sprawa kończy się po ok. 1,5 – 2 miesiącach. Czyli szybciej niż w normalnym trybie. Ale jeśli klient złoży sprzeciw… wówczas Twoja sprawa trafia do zwykłego trybu i tak naprawdę, z praktyki widać, że może ona trwać kolejne kilka miesięcy, nawet pół roku. Z informacji statystycznych Ministerstwa Sprawiedliwości wynika, że w 2017r. do e-sądu wpłynęło 2.244.157 spraw w epu, z czego do 3 miesięcy zostało ich zakończonych jedynie 692.218, co daje 30,8% ogółu załatwionych spraw, do 6 miesięcy trwały 1.715.552 sprawy, co daje 76,4% ogółu rozpoznanych spraw, a w 2017r. średni czas trwania tego postępowania to 4,877 miesięcy, gdzie dla porównania „zwykłe” postępowania nakazowe i upominawcze trwało średnio w 2017 r. 4,187 miesięcy….

Czy zatem jest szybciej? Odpowiedź na to pytanie pozostawiam Tobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *