Dla początkujących: jak zdobyć doświadczenie w tłumaczeniach?

Rynek tłumaczeniowy w Polsce jest bardzo duży i uzyskanie praktyki w zawodzie nie jest rzeczą łatwą. Zdobywając doświadczenie, tłumacz rozwija skrzydła, dlatego tak ważne jest poszukiwanie skutecznych sposobów wejścia na rynek.

DOŚWIADCZENIE – PROFESJONALIZM


Doświadczenie jest pewnym zasobem wiedzy i umiejętności, wynikającym z obserwacji konkretnej dziedziny i wyciąganiu z nich wniosków. Etymologia słowa „doświadczenie” wskazuje na pewne podobieństwo ze słowem „eksperyment”, zwłaszcza w kontekście języka staropolskiego.
Doświadczenie jest niezbędnym elementem profesjonalizmu tłumacza. To dzięki doświadczeniu zdobywam umiejętności szybkiego i efektywnego tłumaczenia. Uczę się tłumaczyć bezbłędnie, trafiać w gusta klienta czy rynku docelowego, pracuję nad jakością tworzonych tekstów, poznaję rynek oraz dostosowuję ofertę do jego wymogów.

Wykształcenie a praktyka

Im większe doświadczenie – będące niezbędym elementem uprawiania jakiegokolwiek zawodu – tym sprawniej jest wykonywana praca. Zdybywanie doświadczenia jest procesem tak samo istotnym, jak zdobywanie wykształcenia teoretycznego, dlatego tłumacz musi w takim samym stopniu postawić na doświadczenie, co na wykształcenie.

OBSERWUJĘ – UCZĘ SIĘ – PRACUJĘ


Obserwacja otaczającego świata jest najcenniejszym źródłem doświadczenia, także zawodowego.

Ucz się na błędach

Jest to zasada, która znajduje zastosowanie nie tylko w życiu zawodowym. Warto przyglądać się trendom, jakie obowiązują na translatorskim rynku, obserwować podejście tłumaczy do swoich klientów, zasady na jakich współpracują z biurami tłumaczeń czy swoimi stałymi klientami.

Obserwacja to także wyciąganie wniosków z metod i narzędzi pracy swoich kolegów.

Obserwacja jest źródłem doświadczenia. Obserwując, nic nie tracimy, spoglądamy na pewne procesy i analizujemy je bez emocji, na trzeźwo. Prześledzone sytuacje często stają się dla nas szablonem do działania – jak postępować lub jak nie postępować.

Wejście na rynek

Staram się zdobywać jak najwięcej nieformalnych zleceń, tłumaczę za przysłowiową złotówkę dla znajomych, zaprzyjaźnionych firm. Następnie badam jakość pracy, wyciągam konstruktywne wnioski – teraz wiem, nad czym mam pracować. Im lepiej rozbudujemy nasz warsztat „nieformalnymi”, niezobowiązującymi sposobami, tym lepiej będziemy sobie radzić na rynku docelowym. Cóż, „bez pracy nie ma kołaczy”.
Dobrym sposobem na zdobycie pierwszego doświadczenia w tym obszarze jest również udział w praktykach, stażach czy wolontariatach, które oferują biura tłumaczeń. Początkujący tłumacz stawiając pierwsze kroki w branży, powinien również pamiętać o referencjach. Rynek tłumaczeniowy jest w Polsce bardzo duży, zatem możliwość przedstawienia przyszłemu zleceniodawcy opinii potwierdzającej, że już się sprawdziliśmy w tłumaczeniach, jest naprawdę istotna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *