Jak wybrać dobry, przydatny w pracy tłumacza, słownik?

Mimo postępu technologicznego i faktu, że tłumacze coraz częściej korzystają z rozmaitego oprogramowania komputerowego, rzetelny słownik zawsze był i jeszcze długo będzie jednym z najważniejszych narzędzi pracy. Na rynku wydawniczym znaleźć można mnóstwo nowości – im zaś jest ich więcej, tym trudniej wybrać naprawdę wartościowe pozycje. Czym się kierować?

Słowniki ogólne i „do zadań specjalnych”

W księgarniach dostępnych jest kilka różnych kategorii słowników:

  • słowniki monilingwialne – dotyczące tylko jednego języka;
  • słowniki multilingwalne – zawierające hasła w minimum 3 językach;
  • słowniki ogólne – interdyscyplinarne, często zawierające określenia potoczne;
  • słowniki specjalistyczne – ze słownictwem z zakresu konkretnej branży;
  • słowniki bilingwalne – czyli po prostu dwujęzyczne.

Każdy tłumacz może więc znaleźć nie tylko pozycje ogólne, ale też dotyczące jego własnej specjalizacji. Wybór jest jednak na tyle szeroki, że nawet szukając specjalistycznych słowników, często nie wiadomo do końca, czym kierować się w wyborze tego właściwego.

Główna zasada: to nie liczba haseł decyduje o jakości słownika

Przyjął się stereotyp, że miarą dobrego słownika jest duża liczba zawartych w nim haseł. Cóż, być może jest to korzystne dla osoby niezbyt dobrze znającej język, ale z pewnością nie dla tłumacza. Temu ostatniemu bardziej przyda się pozycja z mniejszym zasobem słów, za to ze szczegółowo rozpisanymi wariantami ich używania.

Najważniejsze dla czynnego zawodowo tłumacza jest to, aby słownik, z którym pracuje, zawierał:

  • dużą i zarazem zróżnicowaną liczbę kontekstów użycia konkretnego słowa;
  • sygnalizację kolokacji czy możliwości wystąpienia związków frazeologicznych;
  • powszechne warianty użycia wyrazu;
  • kwalifikację słów i zwrotów do odpowiednich ram stylistycznych;
  • odsyłacze do innych haseł czy wyjaśnień;
  • propozycje wyrazów zamiennych.

Słowniki podają wiele haseł ogólnikowo – i takie jest właściwie ich zadanie. Nie powstał nigdy taki, który by kompletnie i praktycznie wyczerpywał daną materię. Prawdopodobnie w ogóle nie jest to możliwe. Najlepszym rozwiązaniem będzie więc z reguły posiadanie kilku rzetelnych, sprawdzonych i użytecznych słowników, które się wzajemnie uzupełniają.

Uwaga na przestarzałe słowniki

Tak jak ludzie, także i rozmaite pomoce naukowe z czasem się starzeją. Przestają być aktualne. Problem ten dotyczy również słowników; może nawet bardziej, ponieważ operują one żywym, zmieniającym się ciągle językiem i zasobem używanych w nim najczęściej wyrazów i zwrotów. Jest to dobry powód, żeby co pewien czas przyjrzeć się krytycznie pozycjom na swoich półkach i być może część z nich wymienić na bardziej aktualne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *