Jak postępować etycznie?

W biznesie tłumaczeń niewiele mówi się o etyce. Znacznie częściej spotykamy się z kwestiami ceny, jakości tłumaczenia, szybkości dostarczenia plików itp. Naszym zdaniem, warto zwrócić uwagę także na to, co powinno być podstawową biznesu, czyli kodeks etyczny. Jeśli nie jesteś przekonany czy warto przyłożyć się do tej sprawy, zapoznaj się z lekturą historii firmy IBM – etyka i dbałość o jakość była bezpośrednią przyczyną jej bardzo dużej popularności.

W tym artykule postaram się zwrócić uwagę na kwestie, które są bardzo ważne w biznesie, ale rzadko o nich mówimy.

Etyka finansowa

Freelancerzy rzadko się zastanawiają czy ich działania związane z finansami są etyczne. W dużych firmach często pojawiają się problemy z korupcją, unikaniem podatków lub niepłaceniem pracownikom. Jeśli bliżej przyjrzymy się firmom tłumaczeniowym, zauważymy na przykład, że ich konkurencja ceną nie zawsze jest uczciwa. Zdarzają się freelancerzy, którzy na portalach podają bardzo niskie ceny, a następnie, gdy znajdą klienta, podwyższają je.

Nieuczciwe jest także formułowanie tak małych cen, że inni tłumacze nie mogą z nimi konkurować – niektóre portale wręcz ustalają minimalną stawkę, za którą można tłumaczyć. W jaki sposób będzie opłacalne tłumaczenie za głodowe stawki?

Moim zdaniem, takie firmy podzlecają tłumaczenia innym osobom, które zrobią to za bardzo niską cenę, oferując kiepską pracę.

Etyka pracownicza

W małych firmach tłumaczeniowych często dochodzi do nadużyć. Jeśli projektów jest dużo, a osób do pracy za mało, wtedy tłumacze muszą działać w weekendy i pracować znacznie dłużej, niż 8 godzin dziennie. Pracownicy zwykle nie mogą liczyć na umowę o pracę, dlatego każde niewykonane zlecenie może być ostatnim.

Można się spodziewać, że pracownik, który zarabia bardzo mało (bo biuro tłumaczeń ma najniższe stawki), nie będzie lojalny i spróbuje albo dotrzeć do klienta samemu, albo poszuka innego biura. Odpowiednia współpraca z innymi ludźmi jest czynnikiem, który spowoduje, że Twój rozwijający się biznes będzie ograniczony.

Etyka sprzedaży i marketingu

Freelancerzy (szczególnie ci początkujący), często oferują w swoich ogłoszeniach znacznie więcej, niż są w stanie zapewnić.

Każdego dnia znajdziesz ogłoszenia tłumaczy, którzy „przetłumaczą każdy tekst”. Jeśli pisze do Ciebie klient, który znalazł Cię w sieci i szuka tłumaczeń na temat, który zupełnie nic Ci nie mówi, także musisz podjąć decyzję moralną – albo wprowadzisz go w błąd, licząc, że nie zauważy kiepskiego tłumaczenia, albo mu odmówisz. Pojawia się wtedy konflikt, bo stoisz między zarabianiem pieniędzy a stratą klienta.

Warto raz na jakiś czas przejrzeć swoje materiały i zwrócić uwagę czy nie ma w nich zapewnień, którym nie możesz sprostać.

Etyka produkcji

Zobacz czy podczas tłumaczenia tekstu robisz wszystko, by miał on wysoką jakość. Procedura zachowania jakości zajmuje mnóstwo czasu i wiele osób myśli, że jeśli wyśle niesprawdzony tekst do klienta, to nie wpłynie to negatywnie na współpracę. Drobne wybory moralne zamieniają się w poważne błędy – na przykład stosowanie Tłumacza Google, zamiast rzetelnego tłumaczenia.

Podobnie jest z oprogramowaniem – jeśli używasz darmowych programów OCR, narażasz klienta na to, że jego pliki mogą być opublikowane w sieci. Oprogramowanie jest kosztem prowadzenia działalności, ale profesjonalistę można odróżnić od amatora także w ten sposób, że ten pierwszy korzysta z odpowiedniego oprogramowania. Oszczędności są ważne, ale nie powinny wpływać na Twój wizerunek.

Etyka technologii

To kolejny bardzo ważny temat – jeśli nie używasz oprogramowania antywirusowego, jest prawdopodobne, że ktoś może się włamać do Twojego komputera. Podobnie jest z korzystaniem z pirackiego oprogramowania lub używania jednego hasła do dysku wirtualnego, e-maila i innych rzeczy. Jako profesjonalista, musisz korzystać z metod, które pomogą Ci zabezpieczyć swoje treści i stale rozwijać wiedzę na ten temat.

Nieco innym problemem jest użytkowanie starego komputera, przez co Twoje praca jest znacznie mniej wydajna. Jeśli oszczędzasz pieniądze na sprzęcie, narażasz swoich klientów na to, że nie dostarczysz im tłumaczenia z powodu awarii/problemu z oprogramowaniem. Myślę, że koszt komputera warto wliczyć do miesięcznych kosztów działalności i raz na 2 – 3 lata go wymienić dla dobra zleceniodawcy i dla własnej przyjemności pracy.

Tajemnica zawodowa

Nie chodzi tylko o to, by nie ujawniać informacji, które poznałeś dzięki tłumaczeniom – to podstawa w biznesie. Warto zachować tajemnicę także wtedy, gdy chodzi o współpracę z klientami. Na niektórych forach internetowych można znaleźć tematy w stylu „klienci, którzy sprawiają problemy”, gdzie tłumacze wylewają swoje żale. Moim zdaniem, jeśli klient znajdzie Twoje wpisy świadczące o tym, że masz problemy ze zleceniodawcami pomyśli sobie, że nie jesteś profesjonalistą. Lepiej unikać krytykowania innych, bo takie komentarze mogą trafić w niewłaściwe miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *