Jak poznać fałszywych przyjaciół?

Pomiędzy takimi językami, jak polski, hiszpański czy angielski, jest dużo podobieństw mimo tego, że wywodzą się one z innych podstaw. Angielski, mimo tego, że germańskie korzenie, ma sporo naleciałości z łaciny, języka francuskiego i włoskiego. Słowa z tych języków są używane głównie w dokumentach politycznych i pracach naukowych.

Sprawia to, że w wielu językach możemy znaleźć słowa, które brzmią podobnie, ale mają różne znaczenie.

Mają one te samo pochodzenie etymologiczne, ale ich znaczenie się zmieniło na przestrzeni czasu. Mnóstwo słów ma podobne brzmienie i oznacza to samo – na przykład noc to nit w języku katalońskim, nuit we francuskim, Nacht w Niemieckim i nat w duńskim. Po angielsku to oczywiście night. W przypadku tego słowa ewolucja nie zaszła i cały czas mamy do czynienia z tym samym znaczeniem.

Fałszywi przyjaciele to zwroty, które na pierwszy rzut oka wydają się łatwe do przetłumaczenia, a potem są przyczyną poważnych pomyłek.

Często mylimy się na takich słowach z języka angielskiego, jak na przykład:

  • actual – oznacza rzeczywisty (podobny problem z tym słowem mają Hiszpanie)
  • affair – romans
  • confectionery – słodycze
  • lunatic – wariat
  • paragraph – akapit
  • pension – pensja
  • preservative – konserwant
  • rent – czynsz
  • wagon – wóz

Takich wyrażeń jest znacznie więcej, a jeśli tłumacz zbyt ufa swojej intuicji, jest bardzo duże ryzyko, że przetłumaczy słowo nieprawidłowo, jeśli chodzi o semantykę. Właśnie w takich momentach można odróżnić doświadczonego tłumacza od kogoś, kto dopiero zaczął się tego uczyć.

W języku francuskim takie wyrażenia są nazywane jaux amis.

Jak uniknąć fałszywych przyjaciół?

Podobnie, jak w życiu – fałszywych przyjaciół musisz najpierw poznać. Z tego powodu tłumacz powinien wyrobić sobie nawyk sprawdzania w słowniku tych słów, które są dla niego podejrzane i nie pasują do kontekstu tłumaczonego zdania. Dzięki postanowieniu sobie, że będziesz korzystał więcej ze słownika, unikniesz niepewności, upewnisz się, że zapewniasz tłumaczenie wysokiej jakości i w Twoim tłumaczeniu nie będzie błędów, na które nie możesz sobie pozwolić jako zawodowiec.

Ustal sobie regułę pracy, która polega na tym, że jeśli czegoś nie sprawdziłeś, to uznajesz, że tego nie wiesz i zaglądasz do słownika. Jedynie dzięki temu będziesz miał możliwość tłumaczenia w pełni prawidłowy sposób – przynajmniej pod względem słownictwa.

Drugim, bardzo ważnym etapem, jest sprawdzanie tłumaczenia, dzięki czemu uda Ci się wyłapać te zwroty, które mogłeś przeoczyć na początku.

W sieci możesz znaleźć glosariusze, które będą Ci wskazywały wyrażenia często tłumaczone w nieprawidłowy sposób.

Taką opcję posiada też wtyczka Language Tools, która podpowiada Ci, że wyraz może być przetłumaczony błędnie. Będzie ona przydatna dla tłumaczy z języka angielskiego.

Inne błędy związane z fałszywymi przyjaciółmi

Tłumacze popełniają jeszcze jeden błąd związany z wyrażeniami, które nieco przypominają te, które są w języku polskim. Takim błędem jest spolszczanie takiego wyrazu mimo tego, że zupełnie nie pasuje to do sposobu, w jakim się mówi w języku polskim.

Przykładem takiego tłumaczenia na skróty jest użycie zwrotu „Kamil zrealizował, że…” dlatego, że po angielsku brzmiało to „realized that”. Wynika to z tego, że braku wystarczającej wiedzy językowej.

Amerykanizacja języka

Nieco mniej rzuca się w oczy używanie słów pochodzenia angielskiego w rodzimych tekstach. I tak dziś możemy znaleźć eskalację, spektakularność i spekulację, które cieszą się znacznie większą popularnością, niż stopniowanie, widowiskowość lub domysły.

W wielu przypadkach Słownik Języka Polskiego określa słowa obcojęzycznego pochodzenia jako nadużywane i podaje ich polskie odpowiedniki, które powinieneś użyć w swoich tekstach. Nawet wtedy, gdy słowo w tekście można zastąpić jego podobnie brzmiącym odpowiednikiem i oszczędzić sobie czasu na wertowanie tezaurusa, lepiej jest wybrać taki wyraz, który nie będzie raził polskiego czytelnika. Najtrudniej jest to zrobić w przypadku tłumaczenia tekstów technicznych i o nowościach w dziedzinie elektroniki. Tutaj tłumacz musi wybierać, czy dane urządzenie jest jeszcze „komórką”, „telefonem komórkowym”, „fabletem”, „phabletem” czy też „smartfonem”. Jeśli chodzi o tłumaczenie nazw laptopów, sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana i tłumacz musi wykazać się odróżnianiem netbooka od ultrabooka i notebooka.

Tłumacz w takim przypadku powinien raczej wybrać to wyrażenie, które jest najpopularniejsze (co można sprawdzić na przykład w Google).

Podsumowanie

Temat tłumaczenia wyrażeń to jedno z najważniejszych zagadnień w pracy tłumacza. Warto raz na jakiś czas odświeżyć sobie te wyrażenia, by mieć pewność, że nie przetłumaczymy ich w sposób, który przyjdzie nam do głowy na początku. Często używam narzędzia Language Tool, które może działać jako osobny program na komputerze i ma wbudowaną dość dużą bazę fałszywych przyjaciół. Dzięki temu tłumaczenie staje się nieco prostsze. Alternatywą jest pobranie glosariusza i uzupełnianie go o te wyrazy, które sprawiają nam najwięcej problemu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *