Jak skutecznie tłumaczyć?

Jako przedsiębiorca wiesz, że czas to pieniądz. Gdy zamawiasz tłumaczenie, pamiętaj o jeszcze jednej kwestii – jeśli praca nie zostanie wykonana dobrze, nie była wykonana wcale.

Problem z tanimi tłumaczeniami

Rynek tłumaczeń w Polsce jest zróżnicowany. Sam kiedyś dziwiłem się, że niektórzy tłumacze oferują kilkukrotnie niższe stawki, niż inni. Praktyka pokazuje, że korzystanie z najtańszych usług prowadzi do samych kłopotów.

Najważniejszym z nich jest bardzo niska jakość współpracy i tłumaczenia. Gdy kontaktujesz się z tłumaczem oferującym atrakcyjne stawki ryzykujesz, że nigdy nie dostaniesz tłumaczenia lub będzie ono wykonane w nieodpowiedni sposób. Biura tłumaczeń nie mogą sobie pozwolić na utratę wiarygodności, ale ta zasada nie dotyczy małych, jednoosobowych firm i tłumaczy działających na własną rękę.

Cena zależy od czasu

Tłumaczenie to czasochłonny proces – podczas niego tekst przechodzi przez trzy etapy:

Pierwszym krokiem jest tłumaczenie. Długość tego procesu zależy od skomplikowania tekstu, wiedzy tłumacza, obszerności dokumentów (im jest ich więcej, tym tłumaczenie staje się łatwiejsze).

Przetłumaczony tekst zawiera najczęściej sporo błędów i wymaga poprawy. Niestety, ale zdarzają się tłumacze, którzy wysyłają taki plik bezpośrednio do klienta, bo chcą zaoszczędzić czas na sprawdzaniu. Nie musimy przypominać, do czego to prowadzi – tekst nie nadaje się do czytania.

Biura tłumaczeń traktują tekst po przetłumaczeniu jako materiał, który pozwoli na stworzenie wartościowego dokumentu.

Następnie jest on edytowany przez osobę z dużym doświadczeniem. Można wówczas sprawdzić czy tłumacz przetłumaczył wszystkie akapity tekstu i niczego nie pominął. Jest on kontrolowany pod względem pomyłek – zdziwiłbyś się, jak dużo błędów potrafi wykryć wykwalifikowany edytor. W tłumaczeniach często brakuje znaków interpunkcyjnych, teksty są nielogiczne i zawierają błędy składniowe. Wynika to nie z braku umiejętności tłumacza, ale z tego, że podczas tłumaczenia skupiamy się na czymś innym.

Trzeci krok to proofreading, czyli dostosowanie tekstu do publikacji. Decydują się na niego tylko niektórzy klienci, inni zaś wybierają nieco tańsze tłumaczenie pozbawione tego elementu. Dzięki proofreadingowi, tekst czyta się znacznie przyjemniej.
Teraz już wiesz, dlaczego profesjonalne tłumaczenia są droższe od tych, które oferują amatorzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *