Jak to było ze Świętym Mikołajem?

Święty Mikołaj nie zawsze był świętym Mikołajem. Wizerunek sympatycznego staruszka z charakterystyczną długą białą brodą i ubranego w czerwony strój pojawił się znacznie później. Zresztą podobnie wygląda sprawa z jego adresem – Biegunem Północnym i świątecznym obdarowywaniem wszystkich dzieci na całym świecie. Zanim kultura amerykańska stworzyła go takim, jakim znamy, był po prostu Mikołajem, chłopcem niezwykle hojnym i o radosnym usposobieniu. Już w młodym wieku postanowił dołączyć do Kościoła. Nosił długą czerwoną szatę, kapelusz i jeździł konno. W jednej z wiosek, w której zawitał z pomocą, usłyszał opowieść o pewnym starcu nie mogącym wykarmić swoich trzech córek, co najgorsze sprawa mogła zakończyć się rozłączeniem rodziny. Postanowił im pomóc. W nocy, gdy cała wieś spała, podkradł się pod ich dom, wdrapał na dach i znalazł komin, do której wrzucił trzy worki złota. Te wpadły w trzy pończochy, wcześniej zawieszone przez dziewczęta, aby wyschły. Następnego ranka dom ten wypełniła radość. To tylko jeden z wielu przykładów szczodrości i dobroci tego człowieka, biskupa Miry, który później został świętym. Jego imieniny i zarazem święto obchodzone jest co roku 6 grudnia, choć sam zwyczaj obdarowywania podarunkami przeniesiono na Boże Narodzenie.

Poszukujesz sprawdzonego specjalisty do „świątecznego” projektu? Zależy ci na osobie biegle posługującej się konkretnym językiem obcym, posiadającej bogate doświadczenie i niezbędne umiejętności? Najwyższej klasy ekspertów najprościej znaleźć poprzez sieć kontaktów renomowanego biura tłumaczeń. Biuro SuperTłumacz jest do Twoich usług!

Jeden Mikołaj o wielu imionach i twarzach

Wszystkie dzieci Mikołaja kochają,

Wszystkie dzieci na niego czekają,

Moc prezentów każdemu przyniesie,

Każde dziecko z prezentów się cieszy.

A Mikołaj, choć siwą ma brodę,

To wśród dzieci wciąż czuje się młodo,

Wszystkie głaszcze po twarzach,

Prezentami obdarza

I o każdym pamięta w te święta.

(Piosenka, „Wszystkie dzieci Mikołaja kochają”)

Święty Mikołaj z Miry jest popularnym chrześcijańskim świętym wśród dzieci w całej Europie. Jego popularność wśród najmłodszych związana jest z tym, że kojarzy się on im z tym, który obdarowuje prezentami. 6 grudnia jest nie tylko dniem jego imienin, ale i dniem, w którym najmłodsi otrzymują upominki. Niektóre europejskie miasta, np. Bari, uznają go za patrona i w związku z tym odbywają się różne parady, biesiady i festiwale.

Ma wiele imion. Jesteście ciekawi jak nazywają go dzieci w Chinach, Australii, Serbii czy Urugwaju? Oto niektóre z jego imion, choć zawsze chodzi o tego samego człowieka:

  • Chiny – Dun Che Lao Ren, Shengdan Laoren,

  • Australia – Santa Claus, Father Christmas,

  • Serbia – Bozic Bata,

  • Urugwaj – Feliz Navidad, Jolly Old Elf, The Magi,

  • Finlandia – Joulupukki, Christmas Bock,

  • Kolumbia – El Nino Jesus,

  • Japonia – Santa Kurohsu, Hoteisho, Hoteiosho, Jizo, Santa no ojisan,

  • Anglia – Father Christmas,

  • Czechy – Svaty Miklas,

  • Słowenia – Bozicek, Miklavz, Jezuscek, Dedek Mraz,

  • Włochy – La Befana, Befano, Babbo Natale,

  • Francja – lePetit, Le Petit Jesus, Aunt Airie, Tante Aria, Mother Air, P?re Noël, Pére Noel,

  • Niemcy – Pelze-Nicol, , Fur Clad Nicholas, Weihnachtsmann, Kriss Kringle,

  • Węgry – Karácsony Apó, Télapó,

  • Indie – Ganesha,

  • Rosja – Father Frost, Ded Moroz, Babouschka,

  • Stany Zjednoczone – Santa Clause, Santa Claus, Kris Kringle.

Z jego postacią od jakiego czasu wiąże się także jego zły towarzysz, który karze niegrzecznych. Można się z nim spotkać w Austrii, na Węgrzech, w Czechach i północnych Włoszech nazywa się Krampus, w Niemczech Knecht Ruprecht, a w Holandii Zwarte Piet (Czarny Piotruś).

Zależy ci na dotarciu do tłumacza o nieskazitelnej opinii w branży? Nie wyobrażasz sobie współpracy z amatorem? Najprościej dotrzeć do doświadczonych specjalistów poprzez sieć kontaktów renomowanego biura tłumaczeń. Decydując się na takie rozwiązanie od początku masz jasno określone zasady współpracy, opiekę kierownika projektu, dostęp do najwyższej klasy ekspertów i gwarancję jakości.

Szukając korzeni Świętego Mikołaja

Święty Mikołaj w niebie siedzi,

I w chwale boskiej jasno świeci;

Lecz siwą głowę z dawna biedzi,

Z czem też na ziemię iść do dzieci,

Do których schodzi on czasami,

Z błogosławieństwem i z darami.

(Władysław Bełza, „Święty Mikołaj, patron dzieci”)

Jesteśmy pewni tego, że niemal każde dziecko zapytane przez nas, gdzie mieszka Święty Mikołaj, niemal bez zastanowienia odparłoby, że na Biegunie Północnym. Zanim jednak Amerykanie „posłali” go w to zimne i odległe miejsce jego historia jest o wiele dłuższa niż jednodniowy objazd wokół całego świata.

Prawdziwa twarz świętego Mikołaja

Obrazy świętego Mikołaja, pierwotnego przodka Świętego Mikołaja, różnią się znacznie, ale żaden z nich nie wygląda tak jak rudowłosy czy siwowłosy starzec z brzuchem. Jeden z najbardziej fascynujących obrazów prawdziwego Świętego Mikołaja został stworzony nie przez starożytnych artystów, ale dzięki zastosowaniu nowoczesnej sądowej rekonstrukcji twarzy.

Pozostałości greckiego biskupa, który żył w trzecim i czwartym wieku, znajdują się w Bari we Włoszech. Badania Caroline Wilkinson, antropolog twarzy z University of Manchester pokazują, że w chwili śmierci święty miał ok. 60 lat i złamany nos, zapewne wynik prześladowań chrześcijan. Wiadomo, że miał najprawdopodobniej oliwkową skórę, brązowe oczy i siwe włosy.

Czy święty Mikołaj w ogóle istniał…?

Znany też jako Mikołaj z Bari. Święty katolicki i prawosławny. Najstarsze przekazy o nim pochodzą z VI wieku. Najprawdopodobniej żył na przełomie III i IV wieku. Był biskupem Miry w Licji. Zapisał się najmocniej jako ten, który czynił cuda i pomagał biednym i potrzebującym.

Średniowieczne przekazy mówią, że był uczestnikiem soboru nicejskiego w 325 roku. Niestety w aktach soboru nie ma postaci o takim imieniu… Historycy nie mogą się doszukać jakiegokolwiek zapisu o nim datowanego na III, IV czy V wiek. Informacje o nim pojawiają się dopiero z przyjściem VI wieku za panowania cesarza Justyniana. Powstała wtedy krótka opowieść zatytułowana „Stratelotis” („Oficerowie”). Opowiadała o tym, że Mikołaj uratował życie sześciu żołnierzom cesarza Konstantyna. Historia ta cieszyła się szczególną popularnością w VII wieku.

Wspominają o nim żywoty archimandryty z 565 roku i dzieło zatytułowane „O budowlach” Prokopiusza z Cezarei datowane na 553-555 rok.

Od VI do VIII wieku ślad po nim ginie. Pojawia się dopiero w 787 roku, w aktach II soboru nicejskiego. Z kolei IX wiek to czas, w którym źródła odnotowują coraz więcej postaci o tym imieniu.

Legenda hagiograficzna

W XX wieku jezuita Hippolyte Delehaye wskazuje, że opowieści o świętym Mikołaju to legenda hagiograficzna.

A pierwszy żywot pojawił się w IX wieku. Jego twórcą był archimandryta Michał. Nosił tytuł „Vita per Micheaelem”. Autor twierdził, że Mikołaj przyszedł na świat w niewielkim miasteczku Patara w Licji jako jedyne dziecko niezwykle pobożnych i bogatych ludzi. Już jako młody człowiek w imię pobożności wyrzekł się rozrywek, kobiet, handlu i polityki. Bronił poszkodowanych i pomagał biednym. Został biskupem Miry i na tym urzędzie wspierał naukę o Trójcy Świętej. Był przeciwnikiem Ariusza, zwalczał pogaństwo. Słynął z cudów.

Inne ważne żywoty, to żywot Szymona Metafrastesa – oprócz materiału zaczerpniętego z tekstu wspomnianego wcześniej Michała dodaje on do wizerunku Mikołaja takie elementy, jak m.in.: tytuł bezkrwawego męczennika czy opowieści o jego udziale w soborze nicejskim i bliskich relacjach z cesarzem Konstantynem.

Pierwszy łaciński żywot powstał pod koniec IX wieku, a stworzył go Jan Diakon z Neapolu. To właśnie ta opowieść leżała u podstaw późniejszych żywotów, m.in. Roberta Wace’a (XII wiek), XIII-wiecznych dzieł hagiograficznych czy rozdziału ze „Złotej Legendy” poświęconego jego osobie.

Jego sława trwała długo po jego śmierci, ponieważ był związany z wieloma cudami, a szacunek dla niego trwa do dziś, niezależnie od jego związku z Mikołajem.

Patron wielu grup

Jako święty był patronem bardzo wielu grup, od marynarzy po całe narody. Od ok. 1200 roku stał się znany jako patron dzieci i ten, który obdarowuje je magicznymi podarunkami. Uchodzi za tego, kto udziela pomocy w każdej potrzebie. Przywołuje się go nawet w egzorcyzmach. A żeby nie być gołosłownymi w kwestii tego, że jako patron czuwa nad wieloma osobami, podamy, że opiekuje się:

  • bednarzami,

  • wytwórcami guzików,

  • cukiernikami i piekarzami,

  • pannami szukającymi kandydata na męża,

  • gorzelnikami,

  • jeńcami,

  • kancelistami parafialnymi,

  • kierowcami,

  • kupcami,

  • rybakami i żeglarzami,

  • młynarzami,

  • uczonymi i studentami,

  • notariuszami,

  • obrońcami wiary,

  • pielgrzymami i podróżującymi,

  • sędziami,

  • więźniami,

  • sprzedawcami perfum, wina i zbóż.

Opowieści o świętym Mikołaju

  • Ratujący trzy siostry od prostytucji

Ta najbardziej znana, rozpowszechniona i najczęściej cytowana opowieść związana jest z trzema młodymi dziewczynami, które uratował od prostytucji. To właśnie od niej zaczynaliśmy ten tekst, przypomnijmy – wiedząc o bardzo złej sytuacji pewnej rodziny i ojca, który nie jest w stanie utrzymać i wykarmić swych córek, idzie do ich wioski, odszukuje ich dom, wspina się na dach i wrzuca przez komin trzy worki ze złotem.

  • Wskrzeszenie trzech chłopców

O tej opowieści nie słyszy się tak często, ale jest godna odnotowania. Cieszyła się największą popularnością w średniowieczu. Mikołaj miał wejść do gospody, w której zamordowano trzech chłopców. Mało tego, ich poćwiartowane ciała zamarynowano w piwnicznych beczkach. Biskup Miry nie tylko wyczuł woń unoszącej się zbrodni w powietrzu, ale wskrzesił martwych chłopców.

Ten, który zwiastuje dary i świętowanie

Od 1200 do 1500 roku był niekwestionowanym zwiastunem darów świętowania, które odbywało się około dnia jego imienin. Związek kultu świętego z prezentami jest udokumentowany dopiero w XV wieku. W wigilię 6 grudnia osoba przebrana za Mikołaja obdarowywała dobre dzieci owocami, orzechami, ciastkami i cukiereczkami. Z kolei niegrzeczne dzieci były uderzane pastorałem. Dzieci oczywiście oczekiwały jego przyjścia. W tym celu np. stawiano buty przy kominku, zawieszano skarpety w ramach okiennych czy zostawiano buty na parapecie.

Jako święty przyjął niektóre aspekty wcześniejszych europejskich bóstw, pojawił się jako biało-brodaty mężczyzna i miał magiczne moce tj. umiejętność latania. Sprawiał też, że dzieci modliły się i dobrze zachowywały się.

Tuż po reformacji protestanckiej święci tacy jak właśnie Mikołaj popadli w niełaskę w większej części północnej Europy. Właśnie mniej więcej w tym czasie przesunięto dawanie prezentów na czas Bożego Narodzenia. Dzieciątko Jezusa dostało wiec starszego pomocnika do przekazywania prezentów, które groziło dzieciom, że nieodpowiednie zachowanie sprawi, że nie otrzymają podarków. Mało tego, za złe zachowanie grozi bicie lub porwania. Pojawił się Ru-klaus, Aschenklas i Pelznickel.

Jedziemy na Biegun Północny, a tak naprawdę do Ameryki

Przywieźli go tam Holendrzy. Nazywał się Sinterklaas. Oprócz niego podarowali Amerykanom wiele przerażających germańskich legend. W początkach Boże Narodzenie nie przypominało tam jednak dzisiejszych obchodów. W Nowej Anglii nie był to w ogóle czas wolny od pracy, a w innych częściach bardziej przywodziło na myśl Saturnalia.

Zmiany przyszły z XIX wiekiem. Pojawił się wizerunek Mikołaja z fajką, latającego w swoich saniach ciągniętych przez renifera ponad dachami miast i dostarczającego prezenty dobrym dzieciom. Był ubrany w futro i nosił brązową laskę. Odarto go jednak ze wszystkich cech religijnych.

Jeden wizerunek na całym świecie

W różnych częściach świata jednak jego wizerunek różnił się od siebie. Dopiero końcówka XIX wieku przyniosła ujednolicenie. Ubrany w czerwony strój z białym futrzanym wykończeniem. Co roku w noc poprzedzającą Boże Narodzenie wyrusza z Bieguna Północnego w swoich saniach z reniferami mając oko na dobre zachowanie dzieci.

Współczesny wizerunek Mikołaja pojawił się dopiero w 1931 roku.

Co ciekawe, była to zasługa kampanii reklamowej Coca Coli. Ale już w 1823 roku Clement Moore wykrystalizował jego obraz w swoim wierszu „A visit from St. Nicholas”. Ukazał go jako elfa w maleńkich saniach ciągniętych przez miniaturowe renifery.

Wesoła, pulchna twarz staruszka znanego nam Świętego Mikołaja została w dużej mierze stworzona przez Thomasa Nasta, wielkiego rysownika politycznego. To współczesne wyobrażenie było tak znaczące, ponieważ po raz pierwszy przedstawiono go jako człowieka a nie elfa.

A ten sławny Mikołaj, którego tak dobrze kojarzymy z reklam Coca Coli to dzieło ilustratora Huddona Sundbloma z 1931 roku. Ma charakterystyczny rubaszny uśmiech, siwą brodę i wygląda na niezwykle radosnego staruszka.

Powoli jego wizerunek zaczął przedzierać się do Europy. Zaczął też przyjmować lokalne nazwy, których przykłady podaliśmy już wcześniej.

Każdy ma swojego Mikołaja

W dzisiejszych czasach ludzie w wielu krajach mają Świętego Mikołaja. Nie będzie przekłamaniem jeśli powiemy, że reprezentuje on komercjalizację Bożego Narodzenia kosztem Chrystusa. W miejscach takich jak np. Ameryka Łacińska da się zobaczyć silne ruchy przeciwko Mikołajom, ponieważ ludzie starają się zachować swoje rodzime zwyczaje związane z prezentami świątecznymi i chronić je przed północnoamerykańskim Mikołajem.

Zależy ci na znalezieniu tłumacza odznaczającym się nietuzinkowymi umiejętnościami translatorskimi? Szukasz kogoś do projektu zw. z okresem świątecznym i w związku z tym ważne jest dla ciebie, aby była to osoba czująca ten klimat? Najprościej dotrzeć do właściwego eksperta przez sieć kontaktów renomowanego biura tłumaczeń. Stabilna współpraca, specjaliści dobrani do konkretnego projektu i gwarancja jakości to najważniejsze powody przemawiające za obraniem takiej drogi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *