Jak zostać tłumaczem?

Zapewne większość z Was zastanawiała się w dzieciństwie, kim chce zostać jak dorośnie. Na początku padały zabawne i dosyć infantylne odpowiedzi. Dziewczynki chciały być księżniczkami albo aktorkami, a chłopcy myśleli o roli policjanta, superbohatera czy też strażaka. Wiele z tych dziecięcych marzeń (dotyczących bardziej realnych zawodów) na pewno się spełniło – stąd tak liczne powołania do służby policyjnej i straży pożarnej. Jednakże, większość tych pierwszych planów na przyszłość ulega zmianie. Wraz z rozpoczęciem nauki w szkole podstawowej czy gimnazjum otwieramy się na świat i naukę.
Fascynujemy się bogactwem historii, z wypiekami na twarzy oglądamy doświadczenia fizyczne i chemiczne albo odkrywamy w sobie talent do jakiejś dyscypliny sportowej. Niemniej, dalej poszukujemy zajęcia które będzie sprawiało nam radość oraz dawało uczucie spełnienia. Wtedy wybieramy szkołę ponadgimnazjalną – liceum, technikum, „budowlankę”, „ekonomik” czy też szkołę zawodową.
Niektórzy w tym czasie zaczynają marzyć, by pracować na wysokim stanowisku w międzynarodowej korporacji, jeszcze inni myślą o wyprawach archeologicznych albo służbie w wojsku. Sporo młodych ludzi już wtedy bardzo twardo stąpa po ziemi, wybierając zawód który od razu po szkole da im pracę oraz pewne utrzymanie. Mowa tu rzecz jasna o zawodówkach i przedmiotach przez nie oferowanych. Tu sprawdza się stare łacińskie przysłowie: „Quot capita, tot sententiae”, czyli „Ile głów, tyle myśli”.
Wśród nas zdarzają się i tacy, którzy chcieliby zostać tłumaczami języków obcych. Nic w tym dziwnego – praca ta choć jest wymagająca, daje przy okazji sporo satysfakcji i spełnienia zawodowego. O pracy w biurze tłumaczeń marzą przede wszystkim młodzi ludzie studiujący np. filologię angielską, romańską, języki krajów azjatyckich czy też arabskich. Tego typu kierunek kariery otwiera drzwi do wielu innych możliwości – możemy np. zająć się kiedyś tłumaczeniem książek albo wyjechać za granicę i służyć pomocą tamtejszym firmom. Wszystko przed nami!
Zanim jednak zaczniemy snuć dalekosiężne plany, pomyślmy najpierw nad pierwszymi krokami w karierze zawodowej. Najlepszym rozwiązaniem będzie znalezienie stanowiska w biurze tłumaczeń, dlaczego? Ano dlatego, ponieważ zdobycie posady w tego typu firmie nie jest wcale taką prostą sprawą. Samo wykształcenie choć bardzo pomocne, nie uczyni nas od razu wziętymi tłumaczami. Innymi słowy – potrzeba nam doświadczenia. Mało tego, kandydat musi przejść proces rekrutacyjny organizowany przez dane biuro.
Na co zwraca uwagę szef takiej firmy? W głównej mierze musimy wykazać się predyspozycjami osobistymi, a więc: błyskotliwością, charyzmą, zdolnościami interpersonalnymi, umiejętnościami poprawnego posługiwania się językiem rodzimym/obcym, stylistyką, gramatyką oraz ortografią. Na nasz plus przemówi również bogaty zasób słownictwa, a także bogata i rozległa wiedza z zakresu dziedziny w której się specjalizujemy. Sporo tych wymagań, prawda? Jednakże, nie powinniśmy się zrażać zawczasu, człowiek jest przecież taką istotą, która nieustannie stawia przed sobą nowe wyzwania. Sukcesy osiągamy dzięki nauce, ćwiczeniom i samozaparciu – to najpewniejsza droga do spełniania marzeń.
Oczywiście, nawet najbłyskotliwszy umysł nie uczyni z nas lingwistycznych geniuszy. Potrzebujemy wiedzy na temat danego języka obcego – wielu lat nauki na poznanie zasad i sporego zasobu słownictwa. Na szczęście w polskim systemie szkolnictwa od dawna prowadzi się lekcje języka angielskiego z którym zaznajamiają się już dzieci chodzące do szkoły podstawowej. Młodzi ludzie mogą wybrać również niemiecki, francuski czy hiszpański. Do łask powraca powoli nawet język rosyjski – głównie ze względu na to, że gospodarka za naszą wschodnią granicą cały czas prężnie się rozwija. Potem przychodzi czas na studia albo profesjonalną szkołę językową, których nie brakuje w naszym kraju.
Jedną z najpopularniejszych dróg do zostania tłumaczem jest ukończenie stosownych kierunków filologicznych i lingwistycznych oraz obranie specjalizacji pod kierunkiem kształcenia na tłumacza. Na polskim rynku zauważamy jednak tendencję do tego, że ludzie coraz częściej decydują się po studiach na renomowane kursy tłumaczeniowe. Mają one za zadanie nauczyć młodych ludzi sztuki translacji i prawideł, jakie rządzą się w sytuacjach komunikacyjnych. Trzeba w tym miejscu jasno powiedzieć, że tego typu kursy nie służą do zdobywania kolejnych poziomów języka obcego, ale uczą różnorakich technik i metod tłumaczeniowych. Jeszcze innymi zasadami kieruje się droga do kariery tłumacza przysięgłego, od którego wymagana jest znajomość przepisów, a w szczególności Ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego. Poza spełnieniem tych podstawowych warunków przewidzianych przez prawo, każdy kandydat musi zdać egzamin państwowy, który sprawdza nie tylko naszą znajomość języka obcego, ale również zakres i bogactwo słownika języka ojczystego.
Taki egzamin musi się składać z części ustnej i pisemnej, a jego przebieg oraz odpowiedzi uczestników są kontrolowane przez Państwową Komisję Egzaminacyjną. Ze względu na renomę tego wielkiego wydarzenia dla tłumaczy, przystąpienie do egzaminu jest płatne. Niemniej radość jego zaliczenia przyćmi poniesione koszty. Wkrótce po ogłoszeniu wyników, świeżo upieczeni tłumacze przysięgli otrzymują świadectwo podpisane przez Ministra Sprawiedliwości. Zatem, nie powinniśmy traktować takiego osiągnięcia tylko jako kolejny szczebel kariery zawodowej, ale przede wszystkim możemy czuć się wyróżnieni. Być tłumaczem przysięgłym to prestiż i powód do dumy, na który nie każdy może sobie pozwolić. Należy wiedzieć, że etykę tego elitarnego zawodu szczegółowo reguluje Kodeks Tłumacza Przysięgłego.
Żadna droga do spełnienia marzeń nie jest usłana różami. Na każdej ścieżce życia znajdują się pagórki, nierówności, ostre zakręty, a nawet ślepe uliczki. Ważne jednak, by niestrudzenie dążyć do obranego celu. Potknięcia czy upadki są czymś normalnym, ale kiedy czujemy w sobie samozaparcie i spore zapasy ambicji mamy spore szanse na osiągnięcie sukcesu. Podobnie jest z pracą tłumacza, która wymaga od człowieka nie lada wysiłku lecz daje w zamian satysfakcję oraz radość z dobrze wykonanej roboty.

4 comments

  1. jagooda

    Słownictwo nigdy nie stanowiło dla mnie większych problemów, często to zwykła tzw. pamięciówka. Jednak gramatyka była rzeczą, której nigdy nie lubiłam. Być tłumaczem to znaczy mieć dużo w sobie samozaparcia i dyscypliny, gdyż nie jest łatwo opanować język od tak. Trzeba też jednak wciąż się uczyć i rozwijać, bo język też idzie do przodu.

  2. AnnaTomaszek

    Oprócz umiejętności językowych coraz bardziej liczą się te miękkie jak wyczucie klienta, umiejętność pracy w grupie i inne podobne. Języka zawsze można się wyuczyć, a nad resztą wymienionych przeze mnie rzeczy pracuje się latami, bo są to cechy, które nabywa się m. in. w okresie dzieciństwa i nie jest potem łatwo się ich nauczyć.

  3. beata3

    Jak zostać tłumaczem? Może najprościej po prostu iść na studia. Zdobędziemy tam wiedzę bardziej lub mniej praktyczną, jednak przygotowanie językowe będziemy mieli. Mam w rodzinie osobę po romanistyce, która od tego zaczęła swoją karierę w branży.

  4. Dominika Kostek

    Ważne jest też aby posiadać bogaty zasób słownictwa w naszym rodzimym języku. To pobudza naszą kreatywność i bogactwo językowe, wzmaga wyobraźnie i dzięki temu nasze teksty będą po prostu ciekawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *