Język hiszpański – łatwiejszy od angielskiego i bardzo ciekawy

Wbrew powszechnej opinii, to nie angielski jest najłatwiejszym z języków europejskich. Dla Polaka jest nim hiszpański. Oba zresztą intensywnie konkurują ze sobą o pozycję najbardziej rozpowszechnionego na świecie języka Starego Kontynentu. Ze względu na popularność anglojęzycznej popkultury, w naszym kraju nieszczególnie tą rywalizację co prawda widać, ale hiszpański ma już spore grono swoich „fanów” i coraz więcej osób chce się go nauczyć.

Na początek rozprawmy się z pewnym popularnym mitem

W Polsce język angielski jest uznawany nie tylko za najłatwiejszy do nauki, ale też za najbardziej popularny, jeśli chodzi o odsetek znających go osób. Nie jest to prawda. Wielu ludzi potrafi jedynie „dogadać się” na forum dyskusyjnym czy w serwisie społecznościowym – pisząc jednak z mnóstwem błędów, niegramatycznie, robiąc literówki w prostych wyrazach.

Owszem, podstawy anglosaskiej mowy są banalnie wręcz proste: nie trzeba szczególnie zwracać uwagi na gramatykę – przypadków nie ma, czasowniki w zasadzie się nie odmieniają – słownictwo natomiast automatycznie niemal „wchodzi do głowy”. Ale to koniec przyjemności. Im lepiej opanowuje się język angielski, tym bardziej skomplikowane stają się występujące w nim konstrukcje gramatyczne. Często nawet osoby uczące się od kilku lat potrafią zastosować względnie poprawnie 2 – 4 czasów, a problemy mają nawet z prostymi rodzajnikami.

Uważamy angielski za łatwy nie dlatego, że faktycznie takim jest – ale z tego prostego powodu, że spotykamy się z nim na co dzień praktycznie wszędzie: w muzyce, filmie, Internecie, ulubionych serialach, w tematach technicznych, a zapożyczenia z tego języka stały się już częścią naszej własnej mowy.

A jak jest z hiszpańskim?

Po hiszpańsku mówi 390 milionów osób na świecie, a w 20 państwach jest on językiem urzędowym. Same te suche dane wystarczająco obrazują jego popularność i powszechność. Przegrywa jednak w kulturze masowej i prawdopodobnie dlatego właśnie nadal stosunkowo niewiele osób interesuje się jego nauką.

Tendencja się jednak zmienia. Coraz więcej Polaków decyduje się na kursy hiszpańskiego, który uznawany jest za wyjątkowo łatwy do opanowania. Chociaż wywodzi się z rodziny języków romańskich, nie zaś słowiańskich, naszym rodakom zwykle nie sprawia większych problemów ani jego gramatyka, ani poprawna wymowa – i nie bez powodu:

  • nie występuje w nim odmiana rzeczowników, zaimków, przymiotników przez przypadki;
  • słownictwo tworzy ciągi wyrazów pokrewnych, co ułatwia ich zapamiętywanie;
  • wiele słów ma etymologię łacińską, są więc podobne do angielskich czy nawet polskich wyrazów;
  • gramatyka jest dość logiczna i intuicyjna.

Mimo tego jednak, kiedy pojedziemy do Hiszpanii, możemy bardzo się zdziwić – okaże się bowiem, że język mówiony nie ma większego związku ze „słownikowym”. Rdzenni mieszkańcy posługują się w większości kastylijskim, w niektórych regionach zaś baskijskim bądź galicyjskim. Chociaż rzeczywisty hiszpański znają nawet najbardziej zagorzali lokalni patrioci, nie ma co oczekiwać po tym kraju jednolitości językowej.

Dlaczego więc coraz chętniej uczymy się hiszpańskiego?

Chociaż język ten jeszcze długo nie „zagrozi” u nas pozycji angielskiego, wiele osób odczuwa już przesyt przesiąkniętej amerykańskim słownictwem kultury masowej. Przeciętny Polak woli zresztą słoneczne plaże Hiszpanii niż deszczowy i mglisty Londyn albo głośny i zatłoczony Nowy Jork. Wybór kursu językowego jest więc często podyktowany zaciekawieniem barwną i atrakcyjną kulturą największego z państw Półwyspu Iberyjskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *