Korekta tłumaczenia – kiedy przekład ma niską jakość

Niestety, nie każde tłumaczenie trafiające do rąk klientów, prezentuje sobą odpowiednio wysoki poziom. Zdarza się, że przekazywany dokument zawiera liczne błędy merytoryczne, graficzne czy nawet gramatyczne. Korekta staje się w tym momencie bardzo ważnym elementem pracy tłumacza nad jakością tłumaczenia.

Stawka za tłumaczenie a stawka za jego poprawę

Wielu tłumaczy zastanawia się, jak wyliczyć odpowiednią cenę za wykonanie korekty już gotowego, ale kiepskiej jakości przekładu. Z jednej strony nie jest to przecież ten sam nakład, jaki wkłada się w pracę nad oryginalnym tekstem – z drugiej jednak, jego rzetelne przeredagowanie również wymaga bardzo dużej precyzji, poświęcenia odpowiedniej ilości czasu oraz zaangażowania.

Problem ten często wynika z wątpliwości co do tego, jakie błędy powinny zostać poddane weryfikacji. Nie można sprowadzić sprawy do samego poprawiania rażących błędów ortograficznych czy stylistycznych – korekta obejmuje przecież również poprawianie wyglądu graficznego, literówek, czasem strony merytorycznej tekstu, jego układu i czytelności.

Chociaż pomyłki wpisane są w naturę zawodu tłumacza – w końcu jest on tylko człowiekiem i czasami je popełnia – konieczne jest jednak stworzenie rozsądnego mechanizmu oceny jakości i poprawności przekładu.

Jakimi metodami można sobie radzić z ustalaniem zasad poprawiania tekstów?

1. Potrącenie kosztów korekty wykonanej przez osobę trzecią z wynagrodzenia tłumacza

Jest to w zasadzie jedna z najpowszechniejszych form zapłaty za ponowne redagowanie tekstu, zastrzegana zresztą często w umowach o dzieło z tłumaczami. W takim przypadku poprawienia gotowego przekładu dokonuje osoba trzecia, natomiast cenę za to pokrywa tłumacz, który oddał tekst kiepskiej jakości.

2. Opinia native speakerów

Wielu tłumaczy sądzi, że najlepszą korektą jest opinia native speakerów na temat jakości przekładu. Czy jednak rozsądnym wyjściem jest obarczanie tłumacza presją oddawania zawsze tekstu niemal bezbłędnego?

  • Z jednej strony tak, ponieważ działa to na niego motywująco, przez co na pewno podnosi jakość tłumaczonego tekstu. Wpływa na szczególne unikanie błędów, warunkując dużą staranność działania.
  • Z drugiej jednak strony, nawet dobre tłumaczenie może zostać zakwestionowane z powodów innych niż merytoryczne, co w konsekwencji może doprowadzić do tego, że wykonujący zlecenie nie uzyska wynagrodzenia za dokonany przekład.

Prawdopodobnie więc najrozsądniejszym wyjściem jest ciągłe podnoszenie kwalifikacji tłumaczy – tego rodzaju profilaktyka zapobiega popełnianiu błędów, ogranicza więc znacząco liczbę koniecznych do wykonania korekt.

3. Lista zaufanych tłumaczy

Poprawianie po kimś innym, bez samodzielnego opracowania tekstu, nie jest czymś, co lubi jakikolwiek twórca – a do tej kategorii zaliczyć można tłumacza. Nic więc dziwnego, że wielu z nich do propozycji wykonania korekty przekładu podchodzi mało entuzjastycznie.

Dlatego właśnie tak ważne w codziennym funkcjonowaniu biura tłumaczeń jest stworzenie listy zaufanych tłumaczy, których profesjonalizm został zweryfikowany poprzez pryzmat licznych zleceń, jakie wykonywali. Można mieć wówczas względną pewność, że dokument przekazywany klientowi będzie miał odpowiednio wysoką jakość.

Zaufanie jest dobre, ale kontrola często konieczna

Wiele biur tłumaczeń pracuje od lat według systemu, w którym jeden tłumacz sprawdza drugiego – i odwrotnie. Właśnie dzięki takiej wzajemnej pomocy i spojrzeniu na przekład przez inną osobę, niejako „z boku”, łatwiej jest wyłapać możliwe błędy długo przed oddaniem tekstu klientowi.

Nie jest to też niekomfortowe dla samych tłumaczy. Nie mają oni wcale przeświadczenia, że wykonuje pracę za darmo, ponieważ także ich przekłady są w ten sam sposób sprawdzane. Pozwala to stale pracować nad jakością i starannością działania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *