Korzyści z nauki języka lokalnego

„Zwiedzaj świat. To lepsze niż najpiękniejszy sen”, napisał Ray Bradbury. Pod słowami tego sławnego pisarza na pewno podpisałoby się wiele osób. W podróżowaniu jest bowiem coś niesamowitego, magnetyzującego i wspaniałego. Inne kraje, kultury i przede wszystkim ludzie fascynują nas swoją odmiennością. A sama drogą, którą przemierzamy, pokazuje jak różnorodna jest Ziemia, a my stanowimy niewielką jej cząstkę. Kluczem do prawdziwego poznania tych „innych światów” jest znajomość lokalnego języka. Ludwig Wittgenstein mawiał, że „granice mojego języka są granicami mojego świata”. Oliver Wendell Holmes podkreślał, iż „język jest krwią duszy, w której myśli mają swe źródło, i do której dążą”. Trudno nie zgodzić się z tymi słowami – chcesz uchwycić ducha miejsca, do którego wybierasz się w podróż? Naucz się mówić w języku miejscowych ludzi.

Potrzebujesz nawiązać współpracę z godnym zaufania tłumaczem, który swobodnie porusza się w przestrzeni konkretnego języka? Zależy ci na osobie z pasją i o nienagannej opinii? Jedna z najpewniejszych i zarazem najszybszych dróg dotarcia do właściwego specjalisty prowadzi przez renomowane biuro tłumaczeń np. Biuro SuperTłumacz. Obranie takiej drogi to gwarancja stabilnej współpracy, pomoc w doborze odpowiednich ekspertów, a także najwyższa jakość tłumaczeń.

Kto podróżuje, ten więcej razy żyje

Podróżujemy z różnych powodów i w różnych kierunkach. W niektórych miejscach bez problemu porozumiemy się po angielsku, który obecnie uchodzi za współczesny język uniwersalny. Na jego rozwój na przestrzeni wieków wpływały takie czynniki, jak m.in.: handel, podboje, kolonizacje, imigracje, interakcje kulturowe. W innych miejscach przyda się nam choć minimalna znajomość lokalnych języków. Warto mieć świadomość, że świat mówi wieloma językami i istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że akurat tam, gdzie się wybierasz, aby naprawdę poczuć atmosferę miejsca i zbliżyć się do ludzi, przyda się znajomość innego języka.

Czy wiesz, że…?

Skoro już przy samych językach jesteśmy, pozwolimy sobie przytoczyć kilka danych statystycznych. Jak się okazuje w większości miejsc na naszej planecie wystarczy znać jeden z dziesięciu najczęściej używanych języków, aby spokojnie porozumieć się z ludźmi.

World Atlas podaje, że najczęściej używanymi językami na Ziemi są (stan na połowę 2018 roku. Dane są szacunkowe, zawierają zarówno liczbę native speakerów, jak i osoby, które nabyły umiejętność posługiwania się konkretnym językiem):

  1. angielski – 1,39 mld użytkowników,

  2. chiński (mandaryński) – 1,15 mld,

  3. hiszpański – 661 mln,

  4. hindustański – 544 mln,

  5. arabski – 422 mln,

  6. malajski – 281 mln,

  7. rosyjski – 267 mln,

  8. bengalski – 261 mln,

  9. portugalski – 229 mln,

  10. francuski – 229 mln.

Oczywiście trzeba wziąć na to poprawkę. Dajmy przykład, jadąc do Papui Nowej Gwinei z zamiarem przyjrzenia się życiu czy tradycjom i rytuałom tamtejszych plemion, potrzeba czegoś więcej niż angielskiego, o polskim już nie wspominając. Na miejscu na wagę złota okazuje się każde słowo z lokalnego języka. A ktoś, kto „przywieźć” stamtąd niesamowite opowieści z życia tych ludzi albo sam opanuje na poziomie komunikacyjnym ich język, albo musi po prostu zdać się na doświadczenie i wiedzę tłumacza. Z tym, że pamiętajmy, że za usługi świadczone przez niego trzeba zapłacić i zawsze nie będzie to tym samym, co bezpośrednia rozmowa z przedstawicielem innej kultury.

Posługiwać się wieloma językami

Nie ma na naszej planecie osoby, która posiadałby umiejętność posługiwania się wszystkimi znanymi językami. Jest grupa poliglotów, którzy wprawiają nas w osłupienie biegłością w posługiwaniu się kilku czy kilkunastoma językami, ale to niewielki procent całej ludzkości.

Wśród tych najbardziej znanych warto wymienić chociażby takie nazwiska jak:

  • John Bowring – brytyjski polityk, dyplomata i pisarz, gubernator Hongkongu w latach 1854-1859. Twierdził, że zna ponad 100 języków,

  • Kardynał Giuseppe Gasparo Mezzofanti – włoski duchowny katolicki, kardynał, językoznawca, poliglota. Podobno mówił w 38 językach i 50 dialektach, a rozumiał jeszcze więcej,

  • Emil Krebs – niemiecki poliglota, syn mistrza stolarskiego. Opanował w stopniu biegłym 68 języków ze 120, które studiował,

  • Ioannis Ikonomou – grecki tłumacz pracujący przy Komisji Europejskiej. Zna 32 języki.

Nie może też zabraknąć polskiego akcentu, do tych najbardziej znanych należą:

  • Ireneusz Kania – polski tłumacz i poliglota władający biegle kilkunastoma językami. Przełożył kilkadziesiąt książek z kilkunastu języków, głównie romańskich i azjatyckich,

  • Andrzej Gawroński – polski indolog i językoznawca. Od 1916 roku profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego i Lwowskiego. Autor pierwszego polskiego podręcznika sanskrytu. Znał biegle ponad 40 języków.

Przeciętny człowiek jest jednojęzyczny, czasem włada dwoma językami lub kilkoma w stopniu umożliwiającym komunikację.

A znajomość lokalnego języka, nawet w niewielkim stopniu, doceniają podróżnicy. Korzyści jest wiele, ale ta, którą każdy wędrowiec docenia najbardziej pozwala zbliżyć się do ludzi, których mijamy po drodze. Jest to coś bezcennego!

Chcesz dotrzeć do tłumacza, który posiada doświadczenie, ma wiedzę, a przy tym odznacza się pasją? Zależy ci na osobie, która przykłada uwagę do detali? Jeśli nie wiesz, jak zabrać się za szukanie, aby dotrzeć do profesjonalisty, udaj się do renomowanego biura tłumaczeń.

Korzyści z nauki lokalnego języka

Pewne stare arabskie przysłowie mówi, że „ten, kto żyje widzi dużo, ten kto podróżuje widzi więcej”. Mark Twain podkreślał: „za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś niż tego, co zrobiłeś. Więc odwiąż liny, opuść bezpieczną przystań. Złap w żagle pomyślne wiatry. Podróżuj, śnij, odkrywaj”. Z kolei doskonale kojarzony przez każde dziecko i osobę dorosłą Hans Christem Andersen napisał „podróżować to żyć”. Tylko, jak mądrze zauważył Lao-tzu, „nawet najdalsza podróż zaczyna się od pierwszego kroku”.

Dla niektórych podróżowanie to styl życia, dla innych ucieczka od codzienności, a jeszcze dla innych możliwość doświadczenia czegoś, czego nigdy nie mogliby przeżyć siedząc w domu. Bo jak powiedziała Maya Angelou „życia nie mierzy się ilością oddechów, ale ilością chwil, które zapierają dech w piersiach”.

Strach ma wielkie oczy

Czy byłeś kiedyś w kraju, w którym nie możesz pojąć wielu rzeczy, które sprawiają, że proste sprawy tj. zakupy, jedzenie lub zabawa są trochę trudne? Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że nie nauczymy się każdego języka z puli 6-7 tys. istniejących na świecie, ale gdy mamy jakieś ulubione kierunki podróży warto przyłożyć się do nauki, bo nawet „odrobina” znajomości lokalnego języka zmienia sposób, w jaki postrzegamy dane miejsce, jego mieszkańców, kulturę.

Język staje się więc czymś w rodzaju pomostu umożliwiającego porozumienie się i przede wszystkim lepsze poznanie. Jak powiedział Edward de Waal „Z językami wszędzie jesteś w domu”.

  • Lepsze relacje z miejscowymi

Jeśli nie znasz lokalnego języka jesteś ograniczony w kontaktach z mieszkańcami i nawiązywaniu prawdziwych przyjaźni. Być może ty lub ktoś z lokalnego społeczeństwa będzie próbował z tobą normalnie porozmawiać, ale gdy obie strony nie znają swoich języków, po początkowej próbie nauczenia siebie nawzajem kilku podstawowych zwrotów, po wielu próbach wytłumaczenia „na migi” tego wszystkiego, co chcielibyście sobie przekazać, może to okazać się frustrujące i nudne.

Język więc stawia niewidzialny mur między ludźmi. Większość z nas preferuje rozmawiać z tymi osobami, które rozumie i może bez problemu poruszać wiele błahych, interesujących czy trudnych spraw. Jeśli znasz lokalny język masz możliwość poznać miejscowych, nawiązać z nimi przyjaźnie, dowiedzieć się o rzeczach, o których nie można wyczytać w żadnych przewodnikach czy zobaczyć to miejsce ich oczami.

Pamiętaj, jesteś dla nich obcych. Znając lokalny język niejako „wkradasz się” w ich łaski, nie jesteś już tylko jakimś tam przybyszem z zewnątrz, ale osobą, która z nimi rozmawia.

  • Większa otwartość

Jeśli zna się lokalny język, łatwiej jest poznać innych ludzi. Postaw się na ich miejscu. Jeśli nie znają twojego języka, będą zastanawiać się, jakie słowa czy zwroty dobrać, abyś ich właściwie odebrał.

Naturalne mówi się o wiele więcej, dodaje się szczegóły czy posługuje się wyrażeniami bardziej ekspresyjnymi, gdy rozmawia się z kimś, kto mówi w tym samym języku, co my. Rozmowa jednak przebiega zupełnie inaczej, kiedy mamy do czynienia z kimś, kogo słabo lub w ogóle nie rozumiemy.

Znajomość lokalnego języka procentuje. Komunikacja staje się łatwiejsza szybsza. A miejscowi widząc, że mogą się z tobą porozumieć bez jakiegokolwiek problemu o wiele bardziej otworzą się na ciebie, poczują się bardziej komfortowo, a do tego będą dumni, że ktoś przyjezdny i obcy potrafi władać ich ojczystym językiem.

Otwartość to pierwszy krok do rozluźnienia, zdjęcia masek i przeskoczenia barier, a co przekłada się na naprawdę bliższe i lepsze poznanie spotkanych na drodze ludzi.

  • Budujesz zaufanie

Nieznajomi budzą podejrzenia. Kiedy więc jako Teb obcy mówisz w lokalnym języku, ludzie chętniej ci zaufają. Jak mówi większość podróżnych, lokalni mieszkańcy uważają, że są bliżej gościa, który zna ich język, ponieważ czują, że jesteś także tubylcem, a nie cudzoziemcem. Mieszkańcy bardzo cenią zagranicznych gości, którzy starają się uczyć ich języka.

Jak stwierdził Saveli Grinberg „język wie o ludziach dużo więcej niż ludzie wiedzą o sobie… nie my mówimy w języki, a język mówi nami”.

  • Lepiej zrozumiesz ludzi i ich lokalną kulturę

Świat jest fascynującym miejscem, a podróże pozwolą ci przeżyć wiele niezapomnianych chwil. Zobaczysz miejsca zupełnie inne od tych, które znasz ze swoich rodzinnych stron. Poznasz ludzi, których życie wygląda inaczej niż twoje. Będziesz mieć okazję zderzyć się z miejscowymi rytuałami i tradycjami. Spróbujesz kuchni, a wraz z miejscowymi smakołykami odkryjesz różne potrawy, smaki i zapachy, których trudno szukać u ciebie. Każda z tych rzeczy z osobna i wszystkie razem zmienią twój sposób myślenia o innych kulturach. Uświadomisz sobie różnice w stylu życia, priorytetów, upodobań czy wierzeń. I jeśli znasz język lokalny, możesz to wszystko i o wiele więcej poznawać z pierwszej ręki.

Znając lokalny język wybierzesz się na lokalny festyn czy festiwal, aby w pełni pojąć, dlaczego jest obchodzony zamiast po prostu wybrać się na niego wyłącznie dla zabawy. Będziesz smakować lokalnej kuchni i jednocześnie zasięgniesz języka na temat historii dań, które pojawiają się na stole czy samego sposobu ich przygotowywania.

Niektórzy wręcz są zdania, że nie jest możliwe prawdziwe poznanie kultury jeśli nie zna się jej języka. Rita Mae Brown powiedziała: „język jest mapą drogową kultury. Mówi ci skąd ludzie pochodzą i dokąd zmierzają”.

Każdy kto potrafi biegle posługiwać się innym językiem i podróżuje na pewno przyzna nam rację, znajomość języka daje nam głębokie zrozumienie inności i innych, to doświadczenie, obok którego „przechodzą” ci, którzy nie znają języka lokalnego.

  • Znajdziesz drogę

Nauka lokalnego języka pomaga odnaleźć się wszędzie tam, gdzie są ludzie. Jeśli zgubisz się lub będziesz niepewny tego, czy na pewno w dobrą stronę się kierujesz, wystarczy że zapytasz. Poza tym, gdy władasz językiem lokalnym o wiele bezpieczniej i lepiej czujesz się w tej nowej przestrzeni. Dlaczego? Z prostej przyczyny. Jesteś w stanie odczytać znaki, ostrzeżenia, napisy czy jakieś wskazówki.

  • Poczujesz się niezależny

Jeśli nie umiesz mówić w lokalnym języku, twoja trasa będzie obejmować tylko zwykłe, dość schematyczne, atrakcje turystyczne. Oczywiście można wynająć samochód na wycieczkę po mieście czy okolicy, ale może być to kosztowne i często spędza się tylko kilka minut w każdym miejscu docelowym.

Kiedy mówisz językiem, możesz odkryć miejsca, których nie można uwzględnić w normalnym planie podróży. Może znajdziesz lokalny sklep artysty lub księgarnię, gdzie kupisz piękne rzeczy, o których od zawsze marzyłeś.

Wystarczy pomyśleć o mnóstwie rzeczy, które możesz zobaczyć i odkryć tylko dlatego, że mówisz w lokalnym języku i możesz swobodnie poruszać się po mieście. Najlepszy ze wszystkich jest to, że możesz pozostać tak długo, aż będziesz w pełni usatysfakcjonowany.

No dobrze, są jeszcze tłumacze, którzy poprowadzą cię „za rękę”, ale kto podróżuje ten zdaje sobie sprawę, że smak podróży wówczas nie jest ten sam.

  • Szacunek tubylców

Generalnie mieszkańcy szanują i podziwiają przybyszów, którzy próbują uczyć się ich języka. Dzięki temu czują, że są ważni dla odwiedzających. Bardziej prawdopodobne jest, że otworzą się przed tobą, podzielą się lokalną wiedzą, pokażą ci miejsca, w których możesz robić zakupy po niższych cenach lub znaleźć okazje. Mogą nawet spróbować pomóc ci z wymową, abyś brzmiał jak lokalny.

Odkrywaj świat

„Mówię po hiszpańsku do Boga, po włosku do kobiet, po francusku do mężczyzn, a po niemiecku do mojego konia” (cesarz Karol V)

To zaledwie kilka z najbardziej oczywistych i największych zalet, są inne, zachęcamy do ich odkrywania!

Nauka nowego języka jest wyzwaniem, ale jak mawiał Roger Bacon „znajomość języków jest bramą do wiedzy”. Jeśli jesteście gotowi na odkrywanie nowych miejsc, lepiej poznawajcie mieszkańców i głębiej rozumiem ich kulturę, nie myślcie tylko o lekcjach języka, ale zacznijcie się uczyć. Jeśli o czym marzycie, spełniające swoje marzenie. Po prostu zacznijcie coś robić w tym kierunku. Wybierz miejsce docelowe, w którym mówi się językiem, który znacie, uczycie się i zacznijcie swoją przygodę, bo jak powiedziała Flora Lewis „uczenie się innego języka jest nie tylko uczeniem się innych słów na te same rzeczy, ale także uczeniem się innego sposobu myślenia o rzeczach”.

Szukasz tłumacza, który posiada doświadczenie, wiedzę i umiejętności niezbędne do realizowanego przez ciebie projektu? Zależy ci na współpracy z profesjonalistą, który zadba o to, aby każdy detal został dopięty na ostatni guzik? W takiej sytuacji najbezpieczniej skonsultować się ze specjalistami z renomowanego biura tłumaczeń. Wybór takiej drogi to gwarancja jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *