Najczęstsze błędy tłumaczy

Praca w domu jest znacznie trudniejsza, niż zajmowanie się sprawami biurowymi pod okiem szefa. Jeśli nie zmotywujesz się do działania, twoje efekty pracy jako tłumacza będą bardzo słabe. Z drugiej strony, znam osoby, które zamiast zająć się pracą, wciąż szukają nowych metod motywacji. Oto najczęstsze błędy motywacyjne, popełniane przez freelancerów.

Oczekiwanie na motywację

Nigdy nie zaczynaj dnia od szukania motywacji, bo możesz jej nie znaleźć. Nie słuchaj mów motywacyjnych ani nowego coacha, który rozwiąże Twoje problemy. Gdyby wszyscy działali w taki sposób, świat nie byłby tak pięknym miejscem, jak jest teraz. Ustal nawyk, że zaczynasz pracę od określonej godziny. Motywacją do działania jest dla mnie technika Pomodoro – dzięki temu, że przeznaczam na pracę 25 minut i robię przerwę, nie wydaje się ona aż tak straszna. Włącz timer jak najwcześniej i po prostu zrób, co masz zrobić – przyjemność z pracy przyjdzie po kilku minutach.

Oczekiwanie, że ktoś rozwiąże nasze problemy

Wielu ludzi szuka coacha, który zdejmie z ich barków odpowiedzialność i poprowadzi dobrą drogą – tak, jak to robili kiedyś ich rodzice. Pamiętaj, że tylko Ty odpowiadasz za swoje życie, a innym ludziom (także trenerom) zależy często wyłącznie na Twoich pieniądzach. Jeśli masz jakieś problemy ze skuteczną pracą, rozwojem osobistym lub poprawą swoich umiejętności jako tłumacz, musisz to sam pokonać.

Jako tłumacz każdego dnia spotykasz się z różnymi problemami i musisz stale rozwijać umiejętności. Wielu ludzi radzi sobie za pomocą „staromodnych”, nudnych reguł i dzięki temu, osiąga znakomite rezultaty. Ty też tak możesz.

Szukanie dróg na skróty

Ten błąd popełniają często osoby angażujące się w MLM, ale dotyczy on także tłumaczy. Wielokrotnie pisałem, że rozwój tłumacza to długa droga i nie możesz przeskakiwać jej etapów. Najpierw uczysz się języka obcego, potem stawiasz pierwsze kroki w tłumaczeniach i popełniasz dużo błędów. Z czasem odróżniasz dobre tłumaczenie od słabego i budujesz bazę klientów. Specjalizujesz się i angażujesz się w ciekawe projekty. Gdy masz duże doświadczenie, ludzie zabiegają, byś z nimi współpracował. Piszesz pierwszą książkę o tłumaczeniach. Osiągnąłeś sukces.

Dzisiaj tłumacze szukają innej drogi – ledwie stworzą pierwsze tłumaczenie, zakładają bloga na ten temat i promują się jako specjaliści – którymi nie są. Często opowiadamy o tym, że potrafimy przetłumaczyć tekst na dowolny temat, co jest bzdurą. Musisz działać w sposób odpowiedni do Twojego obecnego poziomu rozwoju. Gdy dopiero zaczynasz tłumaczenia, nie przeskakuj od razu do kreowania się na eksperta. Daj sobie trochę czasu.

Nie pomoże Ci w tym stawianie celów czy wizualizowanie – na wiele rzeczy w życiu trzeba zaczekać.

Liczenie na więcej, niż zapracowałeś

Pierwsze książki o rozwoju osobistym mówiły, by kształtować w sobie dobre nawyki, dawać ludziom więcej, niż zapłacili i być dla każdego miłą osobą. Nie wiem dlaczego, ale współczesna literatura motywacyjna w dużej mierze kreuje w ludziach postawę „należy mi się, mimo tego że nie zapracowałem”. Zwróć uwagę czy podczas motywowania, nie wyrabiasz w sobie tego nawyku – gdy ktoś wyprowadzi Cię z błędu, nie poradzisz sobie ze stresem albo będziesz działał w sposób, który spali Cię mentalnie.

Pracuj ciężko. Dokładnie sprawdzaj, czy Twoje tłumaczenie jest dobre i stale rozwijaj swoje umiejętności. Dzięki temu, każdego dnia będziesz się rozwijał. Tupanie nogami i krzyk, że Twoje tłumaczenie było najlepsze na świecie, nic Ci nie da. Piłka jest po stronie klienta.

Nierealistyczna motywacja

A może nasłuchałeś się o historiach osób, które osiągnęły sukces w swojej branży w ciągu kilku miesięcy? Czy chcesz tak, jak Joe Vitale czy Brian Tracy, w krótkim czasie stać się poważaną osobą? Podpowiem – taka motywacja sprawdza się  przez chwilę– świat jest tak skomplikowany, że prawdopodobnie nie uda Ci się zwojować rynku tłumaczeń w tak zawrotnym tempie. Motywuj się na poziomie, który da Ci najlepsze efekty.

Co jest motywacją dla mnie?

Ludzie – wielu klientów zmotywowało mnie do zmian w swojej pracy i wskazało, jak można działać wydajniej. Bez nich byłbym wciąż w tym miejscu, co kilka lat temu. Gdyby nie dobre słowo i miłe opinie, częściej myślałbym o przejściu na etat.

Poczucie wdzięczności – czuje się szczęśliwy jako freelancer, bo mogę robić to co lubię. Większość ludzi na świecie nie ma tej możliwości.

Uczucie, że robię coś dobrego – dzięki tłumaczeniom, ludzie mogą rozbudowywać swoje firmy i osiągać sukcesy – świadomość, że mam w tym udział, daje ogromną satysfakcję.

Mądre książki motywacyjne – odkąd przeczytałem „Personal Leadership” Briana Tracy i zacząłem wcielać zasady z tej książki w życiu, wszystko się zmieniło. Najważniejszą jej myślą jest: schyl głowę i pracuj dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *