Dla początkujących tłumaczy: studia filologiczne – i co dalej?

Chociaż ogólnie kierunki humanistyczne cieszą się obecnie dużym zainteresowaniem wśród studentów, filologiczne pozostają jednak nadal raczej niszowymi. Wybierają je głównie prawdziwi pasjonaci literatury i języka. Jest to świetny wybór dla osób planujących późniejszą karierę w zawodzie tłumacza – absolwenci filologii obcych mają tu na pewno znacznie większe szanse niż inni. Ukończenie tych kierunków może być też jednak przepustką do świata biznesu: polskie i zagraniczne korporacje coraz częściej stawiają na umiejętności językowe znacznie wykraczające poza „komunikatywność”.

Języki obce to obecnie nie szansa na karierę, ale jej warunek

Badania rynkowe dotyczące płac na różnych stanowiskach wskazują, że osoby znające więcej niż trzy języki zarabiają średnio dwa do trzech razy więcej od pracowników, którzy znają tylko jeden. Studia filologiczne mogą stać się więc furtką do kariery – zwłaszcza dla pasjonatów, którzy już w trakcie nauki starali się zdobywać umiejętności praktyczne i doświadczenie.

Czego uczą studia filologiczne?

  • wrażliwości na inne kultury;
  • poprawności i wrażliwości językowej;
  • dystansu do własnego światopoglądu.

Ukończenie filologii daje podstawy zarówno pedagogiczne, jak i językowe – to zaś z kolei pozwala na wybór wielu różnych ścieżek rozwoju zawodowego. W zależności od zapotrzebowania rynkowego, własnych zainteresowań, planów na przyszłość czy pojawiających się „po drodze” możliwości, absolwenci tych kierunków mają naprawdę szeroki wybór miejsc późniejszej pracy.

Wiedza lingwistyczna pozwala więc zarówno kontynuować swoją przygodę z nauką akademicką, jak i zająć się zawodowo tłumaczeniami, czy też nawet wkroczyć swobodnie w sam środek świata biznesu. Wszystko zależy w tym momencie od osobistych predyspozycji.

Humanistyka, filologia, a osławione „przyszłościowe” kierunki techniczne

Rynek pracy preferuje obecnie, a wręcz nawet promuje, przede wszystkim kierunki techniczne. Wydaje się to rozsądne w dobie globalizacji, łatwej komunikacji na olbrzymie odległości, błyskawicznego postępu technologicznego. Wielu ludzi tak jednak zachłysnęło się światem cyfrowym i elektronicznym, że zapomniało o jednym: aby upowszechnić cokolwiek z tych nowinek, trzeba umożliwić odbiorcom w innych krajach pełne zrozumienie, z czym mają do czynienia.

I tutaj właśnie wkraczają tłumacze, bez których technicy z USA, Japonii, Polski, Niemiec i innych krajów, nie mieliby większej szansy skutecznie się komunikować. Podobnie zresztą wygląda to w zakresie produkcji, dystrybucji, reklamy i marketingu, a w końcu samego kontaktu z klientem końcowym – on też musi dostać do ręki choćby instrukcję obsługi nowego sprzętu. Ta zaś jest zrozumiała dla niego właśnie dzięki przetłumaczeniu jej z obcego języka na lokalnie używany.

Najważniejsza jest satysfakcja z pracy

Wybierając swoją ścieżkę zawodową, nie ma sensu sugerować się rozmaitymi opiniami ekspertów. Owszem, mogą oni ocenić trendy rynkowe, jednak informacje, jakie podają, są bardzo ogólne. Każdy człowiek natomiast jest odrębną jednostką, z określonymi zainteresowaniami, planami czy możliwościami, powinien więc planować swoją przyszłość indywidualnie.

Najlepszą opcją przy wyborze przyszłego zawodu jest sprzężenie tego, co chcemy i lubimy robić, z aktualnym zapotrzebowaniem rynkowym. Tylko to daje gwarancję nie tylko profesjonalizmu, ale także zadowolenia z wykonywanej pracy.

Warto więc, jeszcze przed podjęciem konkretnych działań, odpowiedzieć sobie na trzy pytania:

  • Co chcę robić w przyszłości?
  • Dlaczego właśnie to chcę robić?
  • Co mam zrobić, żeby osiągnąć swój cel?

Absolwenci kierunków filologicznych najczęściej widzą siebie w zawodach związanych z obsługą klienta, tłumaczeniami, branży IT, branży HR. Częsta jest też kariera na uczelni lub w szkole językowej. Zyskują na wartości zawody związane z public relations, marketingiem, reklamą.

Studia filologiczne nie tylko uczą wrażliwości, ale są doskonałą ścieżką rozwoju humanistycznego, wciąż niedocenianego na rynku pracy. Chociaż szczere zainteresowanie jakąś dziedziną nie jest wystarczające do odniesienia sukcesu zawodowego – to już w połączeniu z odpowiednio silną wewnętrzną motywacją, odpornością na stres i porażki oraz konsekwencją w działaniu, stanowi całkiem niezły kapitał na przyszłość.

Pamiętaj więc, studencie filologii: przy odrobinie sprytu, szczęścia i konsekwencji, dla humanistów międzynarodowy rynek pracy stoi otworem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *