Polska branża wreszcie będzie grała w pierwszej lidze?

Ponad 6500 języków jest używanych na całym świecie, ta ogromna ilość coraz częściej daje możliwość zarobku branży tłumaczeń. Jak podaje Common Sense Advisory globalny przemysł z tego sektora zarabia aktualnie ok. 40 mld USD rocznie (stan na 2015 rok), a z tego ponad 50% to udział Europy! Historycznie największa część światowej branży należała do Stanów Zjednoczonych i do Starego Kontynentu. Dzięki różnorodności językowej, kulturalnej, silnej obsłudze klienta i zapotrzebowaniu na tłumaczenie na język angielski, oba kierunki geograficzne są głównymi graczami. Usługi te w Europie cieszy się też niemal od zawsze atrakcyjnością ze względu na powszechne zapotrzebowanie tłumaczeń „z” i „na” języki tj.: francuski, włoski, niemiecki i hiszpański. Także tu opracowano kluczowe środki kontroli jakości, w tym normy EN 15038 skierowaną dla usługodawców. Choć Polska obecnie zarabia ok. 1 mld zł rocznie (dane z 2015 roku), nasz rynek należy do najszybciej rozwijających się na świecie – coraz częściej oczy wielu specjalistów skierowane są właśnie na nas. Czy mamy szansę dołączyć do pierwszej ligi?

Poszukujesz specjalisty, którego jakość pracy jest adekwatna do ceny? Zastanawiasz się, gdzie najlepiej go szukać? Najprościej skierować swoje kroki do renomowanego biura tłumaczeń SuperTłumacz, to miejsce skupiające profesjonalistów z najwyższej półki.

Stara Europa zagraża światowym rynkom?

To, że wschodnia część naszego kontynentu coraz częściej skupia na sobie uwagę wielu światowych gigantów, nikogo dziś nie dziwi. Biznes działa na prostych zasadach, wędruje tam, gdzie jest dobry kapitał ludzki, a rynek jest atrakcyjny cenowo. Wpływ ma też lokalizacja, dla wielu firm działanie w sercu Europy jest po prostu na rękę.

Stary Kontynent w branży tłumaczeń powoli zaczyna się dzielić na Nową i Starą Europę

Nowa Europa, czyli ta, która położona jest bardziej w zachodniej części kontynentu europejskiego coraz częściej zmaga się z wieloma kłopotami, które wymusza transformacja rynku. A wszystko przez to, że Wschodnie Europa, czyli ta Stara Europa, śmiała zakasać rękawy i konkurować z przeciwnikami w branży. Ma to realne przełożenie na sytuację wielu firm. Ceny spadają, czas realizacji jest coraz szybszy, a klienci bardziej wymagający.

Choć na Zachodzie są doskonałe firmy świadczące usługi na bardzo wysokim poziomie tamtejsza branża niejako nie potrafi jeszcze dojść do siebie, że świat tłumaczeń i lokalizacji wpędził się w ruch zmian, nikt już nie zatrzyma tego procesu. Bezpiecznych stref jest coraz mniej, brak nieustannego działania wpływa tylko na niekorzyść poszczególnych firm.

Konkurencja ze Wschodu

Rynek stał się ciaśniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Konkurencja jest zacięta, liczna i ma atrakcyjne oferty. Tymczasem wiele zachodnioeuropejskich firm tłumaczeniowych nie jest nastawionych na agresywną sprzedaż i nowoczesny marketing. Ponadto, ze względu na zjawisko offshoringu, ceny spadają i trudniej jest oferować konkurencyjne ceny w krajach o wysokich kosztach.

Giganci mają globalną sprzedaż i muszą lokalizować się w językach krajów rozwijających się. Coraz częściej przenoszą swoją działalność do krajów o niskich kosztach, a to z prostej przyczyny, mogą tam uzyskać tę samą jakość, co w bardziej rozwiniętych krajach.

Co, oprócz ceny, jest tak atrakcyjne w Europie Wschodniej?

  • Kapitał ludzki – mieszka tu wielu wykształconych tłumaczy odznaczających się świetnymi umiejętnościami. Siła robocza jest wysoko wykwalifikowana, wykształcona, ambitna i biegle posługuje się językami obcymi.

  • Lokalizacja – można śmiało powiedzieć, że tanie latanie odmieniło sytuację na na Wschodzie. Wystarczy spojrzeć na sprawę obiektywnie, tutejsze duże miasta znajdują się w odległości 1-2 godzin od ogromnej liczby bardzo atrakcyjnych rynków. Kompaktowość Europy sprawia, że ​​proces pozyskiwania klientów jest o wiele bardziej wydajny.

  • Technologia – myślenie, że na Wschodzie ludzie żyją w ziemiankach jest stereotypowe i może sprowadzić na manowce. Rzeczywistość wygląda tak, że wiele firm jest bardziej zaawansowanych technicznie niż ich odpowiedniki na Zachodzie.

Siła Europy, czyli tłumaczenia ze Starego Kontynentu idą w świat

Rozwój rynku usług językowych jest ogromny. Według badań przeprowadzonych przez Common Sense Advisory, niezależną firmę doradczą z Massachusetts, która specjalizuje się w usługach językowych, w 2013 roku globalny rynek usług językowych osiągnął wartość 34,8 mld USD, w 2014 roku prawie 37,2, a w 2015 roku było to 38,2 mld USD. W efekcie daje to roczną stopę wzrostu na poziomie 6,46%.

Warto zaznaczyć, że z tej całości światowych przychodów do Europy należało aż 53,09%, Ameryka Północna zgarnęła 34,82%, natomiast Azja z 10,49%.

Specjaliści przewidują, że do 2019 roku ogólnoświatowe zyski z tej branży ukształtują się na poziomie 49,8 mld USD.

Pilnie potrzebujesz przekładu ważnych materiałów biznesowych? W biznesie czas to pieniądz. Może warto od razu udać się do renomowanego biura tłumaczeń i poprosić o kontakt z dobrym specjalistą z twojej branży?

Najwięksi gracze na rynku światowym – 60% z pierwszej dziesiątki to firmy z Europy!

„Language Services Market: 2017” przygotowany przez Common Sense Advisory jest rankingiem największych dostawców usług językowych, a także rankingów regionalnych. Co roku oczy wszystkich z branży zwrócone są ku jego wynikom, abym zobaczyć jak ukształtowała się najlepsza setka i kto przoduje w tym sektorze.

W 2017 roku w pierwszej dziesiątce światowych gigantów znalazło się aż 60% firm pochodzących z Europy!

  1. Lionbridge (Stany Zjednoczone),

  2. TransPerfect (Stany Zjednoczone),

  3. LanguageLine Solutions (Stany Zjednoczone),

  4. HPE ACG (DXC ACG) (Francja),

  5. SDL (Wielka Brytania),

  6. Hogarth Worldwide (Wielka Brytania),

  7. Welocalize, Inc. (Stany Zjednoczone),

  8. STAR Group (Szwajcaria),

  9. Moravia IT (Czechy),

  10. RWS Group (Wielka Brytania).

Uczmy się od sąsiadów, czyli czeska Moravia IT

Czeska firma z siedzibą w Brnie założona w 1990 roku. Wcześniej znana jako Moravia Translations, w styczniu 2001 roku zmieniła nazwę na Moravia IT.

  • Zapewnia usługi tłumaczenia, lokalizacji i testowania.

  • Przetwarza i lokalizuje treści i produkty w różnych językach za pomocą różnych procesów i technologii.

  • Oferuje usługi językowe dla projektów wielojęzycznych, w tym tłumaczenia, jakość lingwistyczną, zarządzanie terminologią, zarządzanie projektami, internacjonalizację i opracowywanie treści.

  • Wśród swoich usług posiada również te ukierunkowane na nauki przyrodnicze, produktywność, inżynierię i outsourcing.

Chcąc być wśród liderów nie można pozwolić wyprzedzić się konkurencji, a na pewno warto trzymać się stawki i stawiać na rozwój. Współpraca z profesjonalnym tłumaczem, który może pochwalić się dużym doświadczeniem i nietuzinkowymi umiejętnościami, to rzecz niezwykle wartościowa. Dlaczego? Świat się coraz mocniej globalizuje i niemal na każdym kroku potrzebne są tłumaczenia, często to one są pierwszym kontaktem z nowym klientem biznesowym lub indywidualnym. Pamiętaj, że nie będziesz mógł zrobić drugiego pierwszego wrażenia.

Jak dziś wygląda sektor tłumaczeń w Europie?

Jak podaje European Union of Associations of Translation Companies rok 2018 jest rokiem tłumaczenia maszynowego – „jest to pierwszy rok, w którym ponad połowa respondentów deklaruje, że korzysta z technologii w taki czy inny sposób, z drugiej strony jest zbyt wcześnie, by stwierdzić, że tłumaczenie maszynowe stanowi teraz część rzeczywistości tłumaczeniowej, a jedynie 20% firm świadczących usługi językowe i niezależni specjaliści językowi zgłaszają codzienne użytkowanie, natomiast neuronowe tłumaczenie maszynowe nie przyniosło jeszcze dużych zmian, których oczekuje rynek”.

Presja cenowa, konkurencja często postrzegana jako nieuczciwa i postęp technologiczny, który nie jest inicjowany lub kontrolowany przez respondentów, pozostaje głównym problemem, z którym boryka się branża tłumaczeń językowych.

Jest dobrze?

Raport „Language Industry Survey Report” podaje, że europejska branża tłumaczeń w 2018 roku wzmacnia pozytywny wizerunek, co można już było zobaczyć w wynikach z 2017 roku. Praktycznie wszystkie parametry wskazują na większe zaufanie dla rynku – od oczekiwanych poziomów sprzedaży, planów rekrutacji i zamierzeń inwestycyjnych do oczekiwań ceny.

Wierzysz w polskich specjalistów? Uważasz, że tłumacze z Polski to eksperci z najwyższej półki, a przy tym oferujące atrakcyjne stawki? Myśląc nad nawiązaniem współpracy z kimś, kto pomoże przełożyć ci materiały dla twojej firmy, warto porozmawiać z kimś z renomowanego biura tłumaczeń. To prosty i szybki sposób na kontakt ekspertem najwyższej klasy.

Rynek tłumaczeń w Polsce

Polski rynek tłumaczeń w 2016 roku oszacowano na ok. 1 mld zł rocznie i należy do jednych z najszybciej rozwijających się na świecie. Dla perspektywy zaznaczmy jeszcze, że rynek światowy jest wyceniony na ponad 40 mld USD i rośnie w rocznym tempie ok. 5,5%. Choć nasz polski przychód wydaje się jeszcze niewielki coraz częściej mówi się o nas, jako o jednym z najszybciej rozwijających się rynków tłumaczeniowych na świecie. Czy to prawda? Przekonajmy się!

Dane Głównego Urzędu Statystycznego z 2015 roku mówią o 60 tysiącach podmiotów działających w tej branży. Warto zaznaczyć, że większość z nich to jednoosobowe działalności gospodarcze, 1500 to małe biura tłumaczeń, a ok. 40 to liczący się gracze o międzynarodowych standardach.

Obecny rozwój sektora tłumaczeń na całym świecie i w Polsce związany jest głównie z takimi czynnikami, jak:

  • postępująca w zawrotnym tempie i na niezwykle szeroką skalę globalizacja,

  • wzrost zapotrzebowania tłumaczeń dokumentów na wiele języków przez organizacje o charakterze międzynarodowym.

Gdzie można zarobić najwięcej pieniędzy w Polsce? Oto sektory przynoszące dochody:

  • rynek oprogramowań,

  • sektor finansów,

  • sprzęt komputerowy,

  • opieka zdrowotna,

  • sektor budownictwa,

  • inżynieria.

Najbardziej popularne języki w branży tłumaczeniowej na naszym rodzimym rynku to:

  • angielski (bezkonkurencyjny numer 1),

  • niemiecki,

  • rosyjski,

  • francuski.

Warto jeszcze wspomnieć, że rosnące zainteresowanie Skandynawią i Bałkanami przekłada się również na wzrost przekładów na języki z tych regionów.

Summa Lingaue – pionier w konsolidacji na polskim rynku tłumaczeń

Istniejąca od 2011 roku Summa Lingaue to pionier w konsolidacji na polskim rynku tłumaczeń. W 2015 roku została właścicielem 6 przejętych marek. W 2016 zawarła alians strategiczny ze zorientowanym na nowe technologie indyjskim Mayflower. W tym czasie powstało także Summa Lingaue Romania S.r.l. Jest też spółką publiczną.

Skąd czerpie największe dochody?

Obsługuje klientów instytucjonalnych, przedsiębiorstwa z sektorów tj. m.in.: prawo, konsulting czy medycyna.

Największe przychody osiąga z tłumaczeń pisemnych, przysięgłych i ustnych. W swojej ofercie ma też takie innowacyjne usługi, jak: analiza danych wielojęzycznych, lokalizacja gier komputerowych, stron www, materiałów e-learningowych czy multimediów.

Wysoka jakość i racjonalna cena, tak widzisz współpracę z profesjonalistą. Za wartość zawsze się płaci, ale to inwestycja, która zwróci ci się w przyszłości. Szukając godnego zaufania specjalisty warto skonsultować się z renomowanym biurem tłumaczeń, to pewność, że szybko nawiąże się kontakt z prawdziwym ekspertem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *