Pożre nas nienawiść (?)

Z mową nienawiści jest ten podstawowy problem, że nikt na świecie nie potrafi powiedzieć jasno, gdzie kończy się wolność wypowiedzi, a zaczyna jej panowanie. Tak naprawdę nie ma takiego miejsca. Mało tego, to, co jest obraźliwe dla jednej osoby, dla drugiej może być wartością. Co zrobić z tym fantem? Zaczniemy wszystko odmierzać na wadze? Jakby tego było mało, bywa, że naprawdę cienka granica dzieli mocne słowa, twarde stanowiska, niemodne współcześnie przekonania czy konstruktywną krytykę od mowy nienawiści. Jest jeszcze kwestia zinstrumentalizowania wolności słowa, „monopolu na prawdę”, „grup uprzywilejowanych”, selektywności, kneblowania gęby tym, którzy są niewygodni. Tak, tylko idiota powie, że nie ma czegoś takiego, jak mowa nienawiści, ale kto, dlaczego, jak, gdzie i kiedy ma wskazywać winnych? To są naprawdę ważne pytania, na które trzeba najpierw odpowiedzieć i jasno powytyczać granice zanim zabierzemy się za palenie czarownic na stosach.

 

Nas też to dotknęło

To jak z chorobą, rejestrujesz, że jakieś paskudztwo zbiera żniwo na świecie, ale dopóki nie pojawi się w twoim życiu i nie zetkniesz się z nim twarzą w twarz, istnieje tylko jako nazwa i anonimowe przypadki, znasz to zjawisko bardziej z teorii, nagłówków gazet, telewizji, Internetu i wiadomości radio niż z własnego doświadczenia.

Tak samo ma się sprawa z mową nienawiści i hejtem. Większość z nas słyszała o tym, ale nie przerobiła tego na własnej skórze. W końcu zdarzyło się. Był to jeden ze zwykłych dni w naszej pracy. Osoba współpracująca z SuperTłumaczem na własnej skórze przekonała się, co to znaczy doświadczyć hejtu. Stała się celem nie tylko uszczypliwych, zgryźliwych komentarzy pod publikowanymi postami w social media, ale również bardziej dosadnych uwag w wiadomościach prywatnych. Trudno powiedzieć, co kierowało osobą hejtującą i jaki był jej cel, ponieważ umilkła. Najsmutniejsze jest to, że ten przypadek pokazał nam wszystkim okrutne oblicze hejtu – jest niczym karabin snajpera, z którego pada seria kul (słów) mających na celu trafić i dobić obiekt znajdujący się na celowniku. Smutne dla nas jest również to, że posługują się nim osoby wykształcone, które powinny prezentować sobą wyższy niż przeciętny poziom kultury.

Podejmujemy temat, ale ze względu na fakt, że uważamy sprawę za zamkniętą, a hejterowi daliśmy dosłownie i w przenośni totalnego bana, nie ujawniamy szczegółów sprawy.

Mowa nienawiści

Nasza poetka i noblista Wisława Szymborska napisała:

Spójrzcie, jaka wciąż sprawna, jak
dobrze się trzyma w naszym
stuleciu nienawiść. Jak lekko
bierze wysokie przeszkody. Jakie
to łatwe dla niej – skoczyć,
dopaść.

Próbując poznać istotę nienawiści

Nienawiść należy do najpotężniejszych ludzkich emocji. Wystarczy spojrzeć w karty historii, nie trzeba szukać daleko. Po tym, co zrobili hitlerowcy podczas II wojny światowej większość z nas uważa, że nigdy więcej nie można doprowadzić do takiej sytuacji. Tymczasem już w połowie XX i na początku XXI wieku byliśmy świadkami ogromnej liczby brutalnych i nienawistnych czynów. Jeśli zastanowimy się, czym nafaszerowano wiadomości, które płynęły do nas różnymi kanałami (telewizja, prasa, radio, Internet), niemal wszędzie i z każdej strony nasze umysły bombardowano nas doniesieniami o atakach Palestyńczyków na Żydów i żydowskich osadników atakujących Palestyńczyków, religijnych fanatykach zabijających lekarzy dokonujących aborcji, nastolatkach brutalnie ścierających się z kolegami z klasy, ludobójstwie w Rwandzie. U podstaw tych wydarzeń i wielu innych, których nie sposób wymienić teraz, leży niebezpieczna ludzka emocja, którą znamy właśnie jako nienawiść.

Nienawiść ma wiele synonimów

Jad, wrogość, zawziętość, antagonizm, zwalczanie się, zaciekłość, zażartość, zajadłość, zapalczywość, zacietrzewienie, zaperzenie, zapamiętanie, zapamiętałość

– takie synonimy słowa nienawiść wylicza nam Słownik Synonimów (hasło: nienawiść, Słownik Synonimów, red. Andrzej Dąbrówka, Ewa Geller, Ryszard Turczyn, wyd. Świat Książki, Warszawa 1998, str. 161).

Z kolei Słownik Języka Polskiego PWN mówi nam, że jest to:

uczucie silnej niechęci, wrogości do kogoś lub do czegoś. 

(hasło: nienawiść, SJP PWN, dn. 15.02.2019)

Wielki Słownik Języka Polskiego idzie o krok dalej, definiując nienawiść w następujący sposób:

bardzo silne uczucie niechęci i wrogości wobec jakiejś osoby, któremu towarzyszyć może pragnienie, aby stało się jej coś złego.

(hasło: nienawiść, Wielki Słownik Języka Polskiego, dn. 15.02.2019)

Czym jest mowa nienawiści?

Wystarczy zapytać najbardziej lubianego „wujka” na świecie, co ma do powiedzenia w tym temacie. Ilość wyników na to zapytanie wprawia w nie lada zdumienie. Mieliście świadomość, że Google pokazuje 363 000 000 haseł dla angielskiego pojęcia „hate speech” i 5 740 000 wyników dla polskiego terminu „mowa nienawiści”? (hasło: mowa nienawiści i hate speech, Google, dn. 13.02.2019). Tak, tyle tego. Ale czym ona jest? Po czym ją rozpoznać? Czy ma jakieś charakterystyczne cechy? Jak oddzielić ją od szczerej opinii, nawet jeśli ta jest niemiła? I jak do tego ma się wolność słowa? Te i wiele innych pytań pojawia się w głowie każdej osoby, która zaczyna zastanawiać się nad omawianym problemem.

źródło: pixabay.com

 

 

 

 

 

 

 

Jedno z najpopularniejszych źródeł informacji online, Wikipedia, definiuje ją jako:

negatywne emocjonalnie wypowiedzi, powstałe ze względu na domniemaną lub faktyczną przynależność do grupy, tworzone na podstawie uprzedzeń. Narzędzie rozpowszechniania antyspołecznych uprzedzeń, stereotypów i dyskryminacji ze względu na rozmaite cechy, takie jak: rasa (rasizm), pochodzenie etniczne (ksenofobia), narodowość (szowinizm), płeć (seksizm), tożsamość płciowa (transfobia), orientacja psychoseksualna (homofobia, heterofobia), wiek (ageizm, adultyzm), światopogląd religijny (antysemityzm, chrystianofobia, islamofobia).

Na stronie uprzedzenia.org prowadzonej przez Humanity In Action Polska przeczytamy:

mowa nienawiści (ang. hate speech) jest zjawiskiem, które polega na używaniu języka w celu rozbudzenia, rozpowszechniania czy usprawiedliwiania nienawiści i dyskryminacji, jak również przemocy wobec konkretnych osób, grup osób, przedstawicieli mniejszości czy jakiegokolwiek innego podmiotu będącego „na celowniku” danej wypowiedzi. Akceptacja mowy nienawiści w wymiarze społecznym prowadzi do utrwalania się stereotypów, uprzedzeń i powodując mniejszą akceptację przedstawicieli grup ‘hejtowanych’ może także prowadzić do tzw. przestępstw z nienawiści (ang. hate crimes). Mowa nienawiści przyjmuje różne formy i dlatego istnieje trudność w jednoznacznym określeniu czym ona dokładnie jest.

(źródło: „Czym jest mowa nienawiści”, dn. 15.02.2019)

Jedną z najczęściej cytowanych definicji jest ta stworzona przez Radę Europy, a brzmiąca następująco:

(…) termin mowa nienawiści obejmuje każdą formę wypowiedzi, która rozpowszechnia, podżega, propaguje lub usprawiedliwia nienawiść rasową, ksenofobię, antysemityzm lub inne formy nienawiści oparte na nietolerancji, w tym nietolerancję wyrażoną w formie agresywnego nacjonalizmu, etnocentryzmu, dyskryminacji lub wrogości wobec mniejszości, imigrantów lub osób wywodzących się ze społeczności imigranckich.

(hasło: mowa nienawiści, dn. 19.02.2019)

źródło: pixabay.com

Jak widać, definicje są ogólnikowe, ale potrzebujemy ich. Ostra krytyka, napaść słowna, nienawiść. Jak to rozróżnić od siebie? Ciężko, trudno, jest to niemożliwe. Możemy jednak odróżnić fakty od opinii.

Nikt nie rodzi się nienawidząc innej osoby z powodu koloru skóry, pochodzenia lub religii. Ludzie muszą nauczyć się nienawidzić, a jeśli mogą nauczyć się nienawiści, można ich nauczyć kochać, ponieważ miłość przychodzi bardziej naturalnie do ludzkiego serca niż jej przeciwieństwo.

(Nelson Mandela)

Śmierć prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza

W ostatnim czasie w Polsce o mowie nienawiści było i wciąż jest głośno za sprawą śmierci prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza. Tragedia ta pokazała Polakom, do czego może doprowadzić nienawiść. Niemal zewsząd dało się słyszeć gorące dyskusje na temat mowy nienawiści.

Paweł Adamowicz (1965-2019) – prawnik, samorządowiec, polityk, działacz opozycji demokratycznej w PRL, od 1998 do 2019 roku prezydent Gdańska. Jako prezydent miasta znany był z otwartości na różnorodne kultury. Zmarł 14 stycznia br. w wyniku ran zadanych dzień wcześniej przez nożownika podczas „Światełka do nieba” 20. finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Skąd płynie mowa nienawiści?

Humanity In Action Polska na swojej stronie uprzedzenia.org wskazuje, że najczęściej z mową nienawiści spotykamy się w:

  • mediach,
  • Internecie,
  • przestrzeni publicznej – np. graffiti, napisy na murach,
  • bezpośrednim otoczeniu – np. rozmowy ze znajomymi.

źródło: pixabay.com

 Wiele oblicz mowy nienawiści

Mowa nienawiści ma wiele oblicz, według Humanity In Action Polska może przybierać postać m.in.:

  • chrystianofobii,
  • homofobii,
  • romofobii,
  • transfobii,
  • islamofobii,
  • szowinizmu,
  • ksenofobii,
  • rasizmu,
  • ageizmu,
  • antysemityzmu.

Mowa nienawiści na Facebooku przez wadliwe tłumaczenie, ale nie z winy tłumacza. O co chodzi?

Jak się okazuje hejterem wcale nie musi być człowiek, a maszyna…

28 sierpnia 2018 roku Facebook usunął funkcję, która pozwalała użytkownikom tłumaczyć birmańskie posty i komentarze po tym, jak raport Reutersa pokazał, że narzędzie produkowało dziwaczne wyniki…

Dochodzenie Reutersa opublikowane 15 sierpnia ubiegłego roku udowodniło, że Facebookowi nie udaje się walczyć ze zgorzkniałym językiem birmańskim na temat muzułmanów z Rohingya. Ok. 700 000 Rohingya uciekło z Birmy w tamtym roku w wyniku rozpraw wojskowych i przemocy na tle etnicznym. Pod koniec sierpnia śledczy ONZ powiedzieli, że Facebook był „użytecznym narzędziem dla tych, którzy chcą szerzyć nienawiść” przeciwko mniejszości muzułmańskiej.

Reuters pokazał, że funkcja tłumaczenia jest wadliwa. Delikatny przykład to choćby: „Nie powinno być tęczy w Birmie”.

Znaleziono ponad 1000 przykładów mowy nienawiści na Facebooku, w tym nazywanie Rohingja i innych muzułmanów psami, robakami i gwałcicielami, sugerując, że są one karmione świniami i nalegając, by zostali zastrzeleni lub wytępieni.

Przypomnijmy, że zasady użytkowania Facebooka zabraniają w szczególności atakowania grup etnicznych za pomocą przemocy lub dehumanizacji mowy lub porównywania kogoś ze zwierzętami.

Zła nienawiść i gorsza nienawiść

Przyglądając się przykładom mowy nienawiści, jedną z pierwszych rzeczy, która rzuca się w oczy, jest to, że wypowiedzi o tym charakterze nie są sobie równe. Niektóre z nich są bardziej szkodliwe, ponieważ zawierają wulgaryzmy czy groźby. To jest ta gorsza mowa nienawiści, jakkolwiek to brzmi. Jest ta także zła mowa nienawiści, ale o innej mocy. Znajdziemy tu m.in. obraźliwe wypowiedzi i szersze uogólnienia, które stawiają konkretne grupy lub osoby w złym świetle. Dużą rolę odgrywa tutaj intencja osoby wypowiadającej słowa, kontekst historyczny i kulturowy, a także oddziaływanie faktyczne lub potencjalne.

Tłumacz ustny a mowa nienawiści

Większość z nas, nawet jeśli kocha swoją pracę, pracuje po to, aby zarobić na rachunki, wakacje i małe przyjemności. Stąd czasem niektórzy decydują się wziąć jakieś zlecenie wyłącznie ze względów finansowych. Oczywiście są sytuacje jasne, kiedy mamy świadomość, że jedziemy tłumaczyć na międzynarodową konferencję Ku Klux Klanu czy zlot wielbicieli filmów porno. Bywają jednak takie chwile, gdy tłumacz ustny niespodziewanie „zderza się” z mową nienawiści i hejtem.

Co jednak zrobić i być profesjonalistą, kiedy nagle osoba, którą mamy przekładać strzela słowo za słowem obrażając innych ludzi, wypowiadając nienawistne słowa na temat innych ras, grup etnicznych i tego, kto jak wygląda. Co robić, gdy język naszego klienta jest pełen jadu, nienawiści, wrogości, wulgaryzmów, złości czy seksistowskich żartów? Albo ktoś zaprzecza Holocaustowi?

Tutaj pojawia się dylemat, ponieważ profesjonalny tłumacz ustny nie może cenzurować, nie może też patrzeć na własne poglądy. Tu nie ma funkcji wyłącz.

Antidotum na takie sytuacje jest mocna selekcja zleceń, która pozwala wykluczyć ewentualność przekładania mowy nienawiści.

 

źródło: pixabay.com

Tłumaczyć prezydenta Trumpa – to nie lada wyzwanie

O języku prezydenta USA Trumpa krąży już wiele legend. Materiału można nazbierać na opasły tom.

Tłumacze opisują zmagania z manierami Trumpa dla międzynarodowej publiczności jako coś niezwykle trudnego, bowiem pełen jest niespójności i odniesień do kontekstu typowo amerykańskiego. Jego idiosynkratyczne podejście do języka angielskiego sprawia problemy tłumaczom na całym świecie. W Azji, gdzie klasa średnia szczyci się swoimi umiejętnościami w języku angielskim, głupoty Trumpa są powszechnie kpione. Ale przetłumaczenie Trumpa na prawie dwie trzecie populacji świata powoduje chaos wśród tłumaczy.

Problemem są nie są tylko kolokwializmy, ale i poniżający sposób, w jaki mówił np. o kobietach, szczególnie podczas kampanii. Wypowiadał sprośne uwagi kończąc je słowami opisującymi tym, jak chwyta je za pewną intymną część ciała… „by the pussy”. Ale takich grup, w które celował słowami można wyliczać więcej. W każdej takiej sytuacji tłumacze zderzali się z pytaniem – i jak to przełożyć? Przecież to zieje nienawiścią i pogardą?

Jedno na pewno można stwierdzić, prezydent USA nie jest dżentelmenem w komunikacji. Nie ma wdzięku ani stylu. Za to budzi kontrowersje.

Stąpamy po cienkim lodzie…

Dziś mowa nienawiści dotyczy kwestii np. uchodźców, homoseksualistów czy jakiejś religii, jutro ktoś z nas może wylądować za kratami tylko dlatego, że powiedział głośno, iż otyłość jest zła. To oczywiście absurdalna sytuacja, ale strach pomyśleć jak to będzie wyglądało za pięć, dziesięć czy dwadzieścia lat. Wielu chce „sądzić”, ale gdy chcemy coś regulować, najpierw wypada umieć to poprawnie zdefiniować. Jest takie powiedzenie, diabeł tkwi w szczegółach.

Karać za mowę nienawiści?

Od razu pojawia się też pytanie o to, czy prawo może „nauczyć nas” kultury i szacunku do drugiego człowieka i jego odmienności? Nie.

Obrońcy wolności słowa grzmią, że to zamach na jedno z podstawowych praw człowieka.

Zwolennicy walki z mową nienawiści chcą rozwiązań, nawet jeśli mają one mieć postać konkretnych przepisów w kodeksie karnym.

My ponownie pytamy o to, kto będzie to regulował i ważył słowa na wadze, aby skazywać winnych?

Niech wyrzucą z siebie całą nienawiść?

Jordan Bernt Peterson – kanadyjski psycholog zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości i systemami totalitarnymi – w ramach Oxford Union w 2018 roku wypowiedział słowa dość kontrowersyjne dla wielu osób. Otóż, uważa on, że należy pozwolić ludziom wypowiadać się nienawistnie i pozwolić wszystkim innym ich usłyszeć. To jest bowiem najlepszy sposób, aby upewnić się, że to, co mówią, zostało zrozumiane i odrzucone. Dodaje jednak, że aby to założyć, trzeba jednak przyjąć, że populacja złożona z suwerennych jednostek jest mądrzejsza niż głupsza.

Co ciekawe, Kanadyjczyk jest zdania, że o tym, co jest mową nienawiści decydują osoby, które najmniej się do definiowania nienawiści nadają, czego wyraz daje m.in. tutaj (dostęp z dn. 15.022019).

Co robić, gdy doświadczamy mowy nienawiści lub widzimy, że ktoś jest obrażany?

Gdyby oddawać oko za oko,
świat by dawno oślepł,
Miłością więcej się zwojuje
niż nienawiścią…
(Mahatma Gandhi)

Antidotum na mowę nienawiści

Zastanawiało was kiedyś, co tak naprawdę najbardziej wspiera mowę nienawiści i hejt? Co dodaje jej sił i sprawia, że zaczyna być coraz bardziej ekspansywna? Za wszystkim stoi obojętność. Stąd działanie jest czymś na kształt antidotum.

Albus Dumbledore, postać z serii powieści J.K. Rowling o sławnym czarodzieju Harrym, w „Harru Potter i Zakon Feniksa” mówi:

obojętność często wyrządza więcej krzywd niż jawna niechęć.

Niech reagowanie wejdzie nam w krew!

(…) obojętność jest połową śmierci.

(Khalil Gibran)

Łatwiej powiedzieć (reaguj), niż zrobić. Bardzo często zapominamy jednak o tym, że nikt nie oczekuje od nas heroicznych aktów, zachowań wyjętych z filmów o superbohaterach. Podstawa to podjąć nawet najbardziej niepozorne działanie.

Humanity In Action Polska wskazuje cztery drogi przeciwdziałania mowie nienawiściMianowicie:

  • reagowanie na wszelkie przejawy mowy nienawiści i podejmowanie wczesnej interwencji,
  • włączenie się w budowanie społecznego zaplecza działań antydyskryminacyjnych (np. w sieci aktywistów, a także wspieranie tego typu inicjatyw,
  • (współ)tworzenie przestrzeni do budowania poczucia wspólnoty między członkami większości, a grupami mniejszościowymi,
  • odwoływanie się do historycznej wielokulturowości Polski, aby wspierać otwartość na różnorodność społeczno-kulturową.

Z kolei Amnesty International uważa, że najpotężniejszym orężem do walki z mową nienawiści i hejtem jest edukowanie ludzi na temat praw człowieka jako narzędzia do przeciwdziałania mowie nienawiści.

Co siedzi w głowie sprawcy?

Nienawiść zżera duszę jak rdza – to niebezpieczna trucizna, która zabija życie.
(Zenta Maurina)

Nie bez przyczyny zamieściliśmy w tym momencie testu właśnie ten cytat. Nienawiść to siła napędowa osoby posługującej się mową nienawiści czy hejtem.

Podłoże przestępstw z nienawiści bardzo często związane jest z takimi rzeczami, jak:

  • stereotypy,
  • urzprzedzenia,
  • dyskryminacja.

Stereotypy, zwłaszcza te świadome, mogą prowadzić do uprzedzeń (negatywna postawa do grupy ludzi tylko ze względu na przynależność do niej). Z kolei te, będąc negatywnym nastawieniem do kogoś, prowadzą do dyskryminacji (nieusprawiedliwione, negatywne lub krzywdzące działanie skierowane przeciwko członkom danej grupy ze względu na przynależność do niej). Piszemy o tym, ponieważ jednym z przejawów dyskryminacji jest właśnie mowa nienawiści.

Przestępstwa z nienawiści

Przestępstwa z nienawiści to przestępstwa motywowane uprzedzeniami i nienawiścią na nich opartą. Szczególnym rodzajem przestępstw z nienawiści jest właśnie mowa nienawiści.

Aktualne rozwiązania prawne

Gdyby każdy był wobec siebie tak surowy jak i wyrozumiały w stosunku do innych, nigdy nie wzbudzałby nienawiści.
(Konfucjusz)

Przestępstwo z nienawiści według Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (ODIHR-OSCE) to:

każde przestępstwo natury kryminalnej, wymierzone w ludzi i ich mienie, w wyniku którego ofiara lub inny cel przestępstwa, są dobierane ze względu na ich faktyczne bądź domniemane powiązanie, związek, przynależność, członkostwo lub udzielanie wsparcia grupie wyróżnianej na podstawie cech charakterystycznych wspólnych dla jej członków, takich jak faktyczna lub domniemana rasa, narodowość lub pochodzenie etniczne, język, kolor skóry, religia, płeć, wiek, niepełnosprawność fizyczna lub psychiczna, orientacja seksualna lub inne podobne cechy.

Jedynie 5 % przestępstw jest zgłaszanych na Policję (Rzecznik Praw Obywatelskich, dane z 2018 roku).

Regulacje prawne odnoszące się do mowy nienawiści:

  • Artykuł 20 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych,
  • Artykuł 4 Międzynarodowej konwencji w sprawie likwidacji wszelkich form dyskryminacji rasowej,
  • Artykuł 10 i 17 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności,
  • Konwencja o cyberprzestępczości (zwana również konwencją budapeszteńską) z 2001 roku, a także protokół dodatkowy do konwencji o cyberprzestępczości dotyczący penalizacji czynów o charakterze rasistowskim i ksenofobicznym popełnionych przy użyciu systemów komputerowych (2003).

Policja w Polsce najczęściej podpiera się artykułami Kodeksu Karnego:

  • 119,
  • 255,
  • 256,
  • 257.

Podstaw prawnych można szukać także na podstawie innych zapisów prawa:

  • Art. 117, par. 3 (pochwała wojny napastniczej),
  • Art. 133 (znieważenie narodu),
  • Art. 135, par. 2 (znieważenie prezydenta RP),
  • Art. 137 (znieważenie polskiej lub obcej flagi),
  • Art. 196 (obraza uczuć religijnych),
  • Art. 200 b (pochwała pedofilii),
  • Art. 202 (rozpowszechnianie pornografii),
  • Art. 212 (pomówienie).

Także:

  • art. 55 ustawy o IPN (zaprzeczenie wbrew faktom zbrodniom komunistycznym lub nazistowskim),
  • art. 23 i 24 Kodeksu Cywilnego (naruszenie dóbr osobistych).

Prawo do wolności opinii

Artykuł 19 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka mówi:

każdy człowiek ma prawo do wolności opinii i wyrażania jej; prawo to obejmuje swobodę posiadania niezależnej opinii, poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania informacji i poglądów wszelkimi środkami, bez względu na granice.

Oprócz Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka swoboda wypowiedzi gwarantowana jest także przez m.in. art. 19 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych, art. 10 Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, art. 11 Karty Praw Podstawowych UE.

Polska konstytucja na temat wolności wypowiedzi

Artykuł 54 Konstytucji RP – każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.

Wolność wypowiedzi to filar pluralizmu, tolerancji i otwartości

Wolność wypowiedzi to jeden z fundamentów społeczeństwa demokratycznego. Wiąże się ona jednak nie tylko z wypowiedziami przychylnymi, obojętnymi lub nieszkodliwymi, ale także tymi, które mogą nas obrazić, oburzyć czy nawet wprowadzić w niepokój. Zapominamy, że to jeden z filarów pluralizmu, tolerancji i otwartości – nie tylko „ja”, ale i „ty”. Rozdział II Konstytucji RP mówi o wolności, prawach i obowiązkach człowieka i obywatela RP.

 

źródło: pixabay.com

Edukujmy młodzież

Mowa nienawiści i hejt są częścią naszej rzeczywistości. Nie należy tych problemów demonizować, ale i udawać, że ich nie ma.

Jak przeciwdziałać nienawiści w tych postaciach? Być może największa siła tkwi w edukacji młodych osób.

Temat lekcji: mowa nienawiści i hejt

21 I 2019 roku w XLO im. Królowej Jadwigi w Warszawie odbyła się lekcja dotycząca mowy nienawiści przeprowadzona przez Sławka Matczaka.

Czy to dobra lekcja? Czy tak należy mówić do młodzieży? Czy podane przykłady są dobre? Sami oceńcie. Dodamy tylko, że działania mające na celu uwrażliwianie młodych osób to na pewno krok w dobrym kierunku.

Krok naprzód

Ciekawym pomysłem są akcje Amnesty International, „krok naprzód”. Więcej informacji można przeczytać bezpośrednio na stronie organizacji.

Koncert Dody przeciwko mowie nienawiści

Koncert Dody przeciw nienawiści to inicjatywa samej wokalistki, która wstrząśnięta ostatnimi wydarzeniami, postanowiła zorganizować koncert. W jego organizację włączyła się ogromna ilość artystów – wśród nich m.in.: Dawid Kwiatkowski, Grzegorz Hyży, Ewelina Lisowska, Sarsa, Kasia Nosowska, Bajm, Wilki czy Enej. Ponadto piosenkarka wyciągnęła rękę na zgodę do osób, z którymi była w konflikcie.

Polska działa

Wśród wielu inicjatyw, które mają na celu walkę z mową nienawiści i hejtem warto wymienić m.in.:

Hejterzy na celowniku

Hejt istniał od zawsze, ale dawniej miał inne oblicze.

Szukając informacji na temat mowy nienawiści czy hejtu można odnieść wrażenie, że to całkiem nowy wynalazek. Przecież w młodości wielu z nas nie miało dostępu (lub aż na takim poziomie) do Internetu.

Przypomnijmy: pierwsze internetowe łącze analogowe w naszym kraju uruchomiono 26 września 1990 roku, miało ono prędkość 9600 bit/s. Dopiero 4 lata później, w 1994, Internet stał się dostępny dla każdej obywatelki i obywatela Polski. Pierwszy portal stworzony przez naszych rodaków wystartował w 1995 roku. W 1996 roku Telekomunikacja Polska jako pierwsza uruchomiła anonimowy dostęp do internetu przez modemy. Co ciekawe, początkowo negatywnie odnosili się do tego zjawiska zarówno Polacy, jak i ówczesna prasa.

Tak naprawdę istniał dawniej, ale miał inną postać. Zazwyczaj był panią lub panem czy grupą z danej społeczności, która „wszystko widziała i wiedziała”. „Centrum działania” znajdowała się na ławeczce pod płotem lub na osiedlu. Różne obraźliwe rzeczy szeptano też od ucha do ucha. Dziś mamy komunikatory, Facebook i wiele innych mediów społecznościowych, które „roznoszą” różne rzeczy. Dzieje się to jednak na inną skalę, z większą intensywnością i siłą.

Maddinka – historia blogerki, którą spotkał hejt pośmiertnie

Rok 2015. Umiera blogerka modowa o pseudonimie Maddinka, za którym kryje się Martyna Ciechanowska. Kobieta ma 27 lat. Do chwili śmierci razem z chłopakiem Janem prowadziła blog o nazwie The Two of Us. Jej profil na Facebooku śledziło ponad 30 tys. osób. Dodajmy, że profil ten wciąż istnieje, ma 32 001 polubień.

Tuż po jej odejściu dzieją się dziwne rzeczy, a raczej pojawia się niezrozumiały hejt, „widocznie zasłużyła na śmierć”, „w końcu zdechła ta szmata”, „zdechła to dobrze ale prawdopodobnie była winna spore pieniądze pewnym ludziom” to jedne ze słów, które można było przeczytać. Poraża, że śmierć jest pretekstem do wylania pomyj na kogoś, kogo już nie ma na tym świecie.

Pozytywne jest to, że w wirtualnym świecie są ludzie, którzy uważają, iż osoby stojące za tego typu wypowiedziami powinny wziąć za te słowa odpowiedzialność i ponieść konsekwencje. „Wstyd mi za takich ludzi”, napisała jedna z internautek.

Diagnoza: hejt

Określenie hejt pochodzi od angielskiego słowa „hate”, czyli nienawidzić. Innym terminem określających niektóre wrogie zachowania w sieci i poza nią jest „mowa nienawiści”, który z kolei wywodzi się od angielskiego określenia „hate speech”. Słownik Języka Polskiego PWN definiuje go jako obraźliwy lub agresywny komentarz zamieszczony w Internecie (hasło hejt).

Katarzyna Garwol w publikacji „Hejt w interencie – analiza zjawiska” pisze:

Wolność w internecie jest wartością, której internauci bronią z całych sił. Było to widać chociażby w czasie sporu wokół ACTA, który dotyczył m.in. problemu rozpowszechnienia dzieł prawnie chronionych poprzez internet. Wolność tę jednak niektórzy rozumieją opatrznie, jako brak jakichkolwiek granic, zwłaszcza jeśli chodzi o wolność wypowiedzi. Na tej kanwie powstało zjawisko zwane internetowym hejtem, polegające przede wszystkim na złośliwym, często raniącym komentowaniu zachowań, postaw czy wyglądu innych ludzi.

(całość tekstu znajdziecie tutaj)

Kacper z Gorczyna – nastolatek, który nie poradził sobie z hejtem

Histora 14-latka z Gorczyna w województwie łódzkim znana jest wielu osobom. Nastolatek popełnił samobójstwo, ponieważ nie wytrzymał prześladowań w szkole. Nazywano go gejem i pedziem, ponieważ ubierał się inaczej niż wszyscy z jego otoczenia. Gdzie byli pedagodzy? Dlaczego nikt nie zareagował?

źródło: pixabay.com

Hejter nie ma twarzy

Mylą się ci, którzy uważają, że hejter to pewien typ ludzi. Może nim być każdy człowiek – nie rozpoznamy go po gębie przypominającej nam rasowego przestępcę wymyślonego na potrzeby produkcji z Hollywoodu. A to za sprawą faktu, że w świecie wirtualnym panuje anonimowość, a ta sprawia, że ludzie czują się tam bezkarni. Mają świadomość, iż nikt nie rozpozna ich po twarzy, nikt nie dojdzie nazwiska czy pozna ich adres zamieszkania. Do tego nie wiedzą czym jest kultura wypowiedzi, tak naprawdę są niczym drugi biegun tego pojęcia.

Hejterów bardzo często utożsamiamy z osobami, które mają dużo wolnego czasu czy takimi, które posądzamy o radykalne poglądy. To mylące, bo hejt nie ma rysopisu. Tak naprawdę może być nim bezrobotny mężczyzna, zarobiona mama czworga dzieci, nastolatek, jak i szanowana osoba z dobrą posadą i sukcesami na koncie. Statystycznie częściej będzie nim mężczyzna, ale hejt nie ma płci, wieku, określonego wykształcenia, pochodzenia czy ściśle określonych poglądów.

Ich ofiarami zazwyczaj pada szeroko rozumiany „ten inny” – dziewczynka o zbyt pulchnej sylwetce, chłopak w nazbyt obcisłych rurkach, osoba wyznająca islam, uchodźca, zadeklarowany homoseksualista czy ktoś o poglądach nieprzystających do tych w pewnym środowisku.

Przypadek Filipa Chajzera

Filip Chajzer doświadczył hejtu po śmierci swojego syna. W sieci pojawił się okropny mem na jego temat. Dziennikarz postanowił działać – podjął decyzję o namierzeniu sprawcy, co zresztą mu się udało. A kiedy już znalazł hejtera skomentował sprawę niezwykle emocjonalnie i ujawnił dane autora mema, czym podzielił polskie społeczeństwo. Jedni widzieli w tym coś naturalnego – sprawca musi liczyć się z odpowiedzialnością za swoje postępowanie, inni wylali srogą krytykę, że nie miał prawa zrobić tego, co uczynił.

Siła hejtera

Nie ma żadnych wątpliwości co do tego, w czym tkwi siła hejterów – są anonimowi, co przekłada się na brak odpowiedzialności, a to sprawia, że czują się bezkarni. Ale nie zawsze tak jest.

Ryan Patrick Hallinga – historia z zagranicy

Lat 13, USA, ofiara hejtu – samobójstwo przez powieszenie się.

Ryan był nastolatkiem, który doświadczył hejtu w sieci. Jego historia zaczyna się w lato, kiedy poznaje dziewczynę. Ma ją za koleżankę. Wymieniają między sobą korespondencję. Po powrocie do szkoły nastolatka upublicznia niektóre wątki ich rozmów i nazywa chłopca nieudacznikiem. W sieci trwa nagonka, hejetrzy nazywają go pedałem. Ryan nie wytrzymuje, wiesza się.

To, co zatrważa w tej historii to jeszcze pewien „szczegół”. Przed samobójstwem Hallingan zwierzył się koledze ze szkoły ze swoich problemów. Niestety ten zamiast dać mu wsparcie czy po prostu powiedzieć słowo otuchy, napisał mu, że już dawno powinien ze sobą skończyć.

Hejt pojawił się także w środowisku tłumaczy

Warto zwrócić także uwagę na to, że jeszcze jakiś czas temu tak silne hejterskie komentarze, jakie dziś można przeczytać niemal w każdym miejscu były zarezerwowane dla użytkowników np. portali plotkarskich. Ostatnio stały się częścią każdej przestrzeni Internetu, przenosząc się do „głównego nurtu”, a nawet do specjalistycznych grup, gdzie nigdy wcześniej raczej nikt nie podejrzewał ludzi o hejtowanie. Dawniej na portalach czy forach przeznaczonych np. dla tłumaczy, lekarzy czy prawników nie było hejtu i pogardy na takim poziomie, jaki jest dziś.

Przykład z życia:

Zaglądamy na Facebook, a dokładniej na stronę pewnej grupy gromadzącej wokół siebie tłumaczy. Wśród postów od razu naszą uwagę przykuwa jeden z nich. Brzmi:

Jestem tłumaczem języka niemieckiego.
Rzeczowość i terminowość zleceń to moja domena.
Stawka 25 zł za 1500 zzs.
Kontakt:…
Zapraszam do współpracy ze mną

Pierwszy komentarz zostawiony przez użytkownika X to: „Najwyraźniej chęć utrzymania się z tłumaczeń nie jest Twoją domeną”. Na te słowa inna osoba wkleja gif przedstawiający aktora Ashtona Kutchera z napisem „BURN”. W toku dyskusji ktoś pisze: „Czy poza rzeczowością, terminowością i niskim poczuciem wartości (niskiej pracy), coś konkretnie potrafisz?”.

Na szczęście słowa pachnące hejtem studzi pewna użytkowniczka pisząc: „Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nie tłumaczył na początku kariery za stawkę rzędu 30 zł/1800zzs. Ba, nawet teraz NIGDY mu się nie zdarza. Dajcie spokój z tą nagonką”.

Pozytywne jest to, że w obronie młodego tłumacza, który dopiero zaczyna swoją drogę zawodową stanęło więcej osób. Pozytywne jest także to, iż spora część śledzących dyskusję pod tym postem od razu wyczuła nagonkę i niesprawiedliwy hejt.

Kim jest hejter i co robi w sieci? Badania SW RESEARCH

27-28 lipca 2015 roku agencja badawcza SW RESEARCH przeprowadziła badanie na grupie 800 Internautów w wieku od 16 do 64 lat (Raport „Hejterzy w sieci”, SW RESEARCH). Czego dzięki nim dowiedzieliśmy się o hejcie i hejterach, a także osobach, które zmagają się z tym problemem?

Połowa użytkowników Internetu miała styczność z hejtem

Okazuje się, że ponad połowa internautów miała do czynienia z hejtem w sieci (53,4%), ale tylko lekko ponad 11% z wszystkich użytkowników Internetu było tymi, którzy hejtowali.

źródło: pixabay.com

51,1% badanych uważa, że fala nienawiści ma na celu skrzywdzić lub ośmieszyć inne osoby. Niemal połowa osób (47,6%) hejt w sieci utożsamia z umieszczaniem obraźliwych wpisów, zdjęć bądź nagrań video celem przedstawienia innych ludzi i wydarzeń w złośliwy sposób. Hejtem dla Internautów jest także złośliwe przedstawianie innych osób lub wydarzeń (47,4 %), szerzenie języka nienawiści (42,8 %) oraz psychiczne wyżywanie się na innych (42,7 %). Aż 87% ankietowanych twierdzi, że najczęściej spotykaną formą hejtu jest przeczytanie czyichś komentarzy krytykujących i obrażających inne osób. Częściej niż co trzeci Internauta hejt wiąże z pisaniem nieprawdy na forach i portalach internetowych.

Walka, a nie bierność

70% badanych uważa, że z hejtingiem należy walczyć, Kim są ofiary hejtu? Przeważnie to młodzi ludzie (do 24 lat), mieszkańcy wsi, małych i średnich miast.

Hejtu nie ma

Z badania SW RESEARCH wynika także, że co czwarta badana osoba uważa, że hejt w Internecie to sztucznie stworzony problem.

Profil hejtera wyłaniający się z badania SW RESEARCH

Ponad połowa badanych jest zdania, że hejterem jest ktoś, przez kogo przemawia zawiść. Taki pogląd mają najczęściej kobiety, osoby do 24 roku życia i te z wykształceniem wyższym.
Niemal połowa, bo 45% badanych, uważa, że jedną z charakterystycznych cech dla hejtera jest zazdrość.
Niecałe trzydzieści procent ankietowanych, 29,9 %, sądzi, że czymś typowym jest dla niego poczucie odrzucenia.
Badania zauważają także, że aby hejt przyniósł efekt wcale nie musi być rozwlekłą wypowiedzią.

Jak radzić sobie z hejtem?

Hejt bywa dotkliwy, ponieważ hejterzy bardzo często są bezlitośni w swoich wypowiedziach. Jak z nimi walczyć? Jak poradzić sobie z hejtem? Co robić?

Osoby biorące udział w badaniu SW RESEARCH widzą to w następujący sposób:

  • 70,1 % – trzeba podjąć walkę z falą nienawiści w sieci,
  • 59,3% – falę hejtu należy odgórnie zatrzymać. Najczęściej jako rozwiązanie pada usuwanie złośliwych komentarzy przez administratorów konkretnego portalu,
  • 46,5 % – administrator serwisu powinien blokować adres IP hejtera, powinna istnieć możliwość zgłaszania postów jako hejtu,
  • 45,2% – hejterzy powinnini być ukarani według kodeksu karnego,
  • prawie co trzeci Internauta uważa, że publikacja zdjęć hejterów pozytywnie wpłynie poziom hejtu w sieci,
  • co dziesiąty badany uważa, że nie powinno się walczyć z hejtem w Internecie,
  • ok. 20 % ankietowanych nie ma zdania na temat walki z hejterami.

Kto stoi za hejtem?

Hejtują przede wszystkim mężczyźni z niższym wykształceniem, którzy sami lub ich bliscy doświadczają hejtu. Ich ofiarami padają rówieśnicy w wieku 15-18 lat. Rzadziej zjawisko to występuje wśród najmłodszych oraz lepiej wykształconych. Zjawisko w mniejszym stopniu dotyczy kobiet.

źródło: pixabay.com

Hejt wśród młodzieży

„Wilki i owce w Internecie, czyli raport na temat hejtu wśród młodzieży”, Global Dignity Poland, 25 października 2016 (pełen raport dostępny tutaj)

  • osób w wieku 12-24 lata, które doświadczają hejtu, jest dwa razy więcej niż hejterów,
  • co siódma osoba mówi, że hejt stał się codziennością – zarówno same hejtują jak i doświadczyły hejtu na własnej skórze,
  • co trzecia osoba padła ofiarą hejterów, pomimo iż sama nie komunikuje się w ten sposób.

Opinie w Internecie kształtują opinię młodych osób

Co siódma osoba zmienia swoje poglądy na podstawie krytycznych komentarzy innych internautów. Badani przyznają, że zmieniają swoje opinie i poglądy na podstawie krytycznych komentarzy innych internautów:

  • 14% robi to często,
  • 32% rzadko,
  • 20% bardzo rzadko.

Co to znaczy hejt?

Hejt zdaniem badanych to:

  • obrażanie – sądzi tak 33 %,
  • krytykowanie – 23 %,
  • wyśmiewanie – 23 %,
  • upokarzanie innych – 23 %,
  • co piąty badany zetknął się z tym pojęciem, ale nie potrafił go zdefiniować.

Mowa nienawiści w pojęciu młodzieży

Zdefiniowanie mowy nienawiści przysporzyło badanym więcej problemów:

  • 29% nie zetknęło się z takim pojęciem,
  • 29% nie wiedziało dokładnie co to pojęcie oznacza,
  • 14 % definiowało je jako obrażanie innych,
  • 10 % utożsamiało ją z krytykowaniem innych,
  • 8 % definiowało je jako negatywne komentarze,
  • 7 % było zdania, ze to synonim hejtu.

źródło: pixabay.com

Co budzi hejt w młodzieży?

  • Złość – 40 %,
  • Zdenerwowanie – 37 %,
  • Wściekłość – 24 %).

Hejterzy wywołują u swoich ofiar smutek i doprowadzają je nawet do płaczu.

Jak młodzi ludzie radzą sobie z hejtem?

Główną strategią jest ignorowanie hejterów – robi tak aż 54%. Co czwarty badany przyznał, że odpowiedział hejterowi co o nim myśli, a co piąty „odpłacił pięknym za nadobne”, zablokowaniem konta czy zgłoszeniem sprawcy administratorowi.

Co młodzież sądzi o hejcie?

  • nadmierny hejt może doprowadzić nawet do samobójstwa – 74%,
  • jeśli ktoś robi głupotę czy też głupio się zachowuje mam prawo wyrazić swoje zdanie – 58%,
  • hejterzy powinni ponosić prawne konsekwencje – 57%,
  • nie wypada hejtować Prezydenta Polski, nawet jeśli mam inne poglądy – 43%,
  • skoro istnieje wolność słowa, można hejtować – 17%.

Hejt wśród młodzieży

„Wilki i owce w Internecie, czyli raport na temat hejtu wśród młodzieży”, Global Dignity Poland, 25 października 2016 (pełen raport dostępny tutaj):

  • osób w wieku 12-24 lata, które doświadczają hejtu, jest dwa razy więcej niż hejterów,
  • co siódma osoba mówi, że hejt stał się codziennością – zarówno same hejtują jak i doświadczyły hejtu na własnej skórze,
  • co trzecia osoba padła ofiarą hejterów, pomimo iż sama nie komunikuje się w ten sposób.

„Mowa nienawiści, mowa pogardy”

Raport z badania przemocy werbalnej wobec grup mniejszościowych” przygotowany przez zespół Centrum Badań nad Uprzedzeniami Uniwersytetu Warszawskiego we współpracy z Fundacją Batorego (2016).

źródło: pixabay.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z tego raportu wynika, że w 2016 roku najczęstszym obiektem mowy nienawiści w Polsce byli:

  • uchodźcy,
  • geje,
  • wyznawcy islamu,
  • Romowie,
  • osoby czarnoskóre.

Gdzie dotyka nas najbardziej mowa nienawiści?

  • Internet (głównie młodzież),
  • telewizja (głównie dorośli),
  • codzienne rozmowy na ulicy.

Z raportu dowiadujemy się, że co piąty Polak deklarował, że w telewizji słyszał mowę nienawiści (wypowiedzi antymuzułmańskie czy antyukraińskie). W 2016 roku zadeklarowało to już niemal 50% mieszkańców naszego kraju.

Nienawiść w sieci

W 2016 roku w Internecie młodzi Polacy deklarowali, że spotkali się z wypowiedziami o charakterze:

  • antysemickim – 75%,
  • islamofobicznym – 80%,
  • antyukraińskim – 71%.

Jakie są konsekwencje mowy nienawiści?

Raport „Mowa nienawiści, mowa pogardy” wskazuje na zjawisko desensytyzacji: „tym bardziej ludzie się z nią oswajają, przestając postrzegać mowę nienawiści jako poważny problem społeczny”.

Mniej wrażliwi…?

Analizując dane widać, że spadła nasza wrażliwość na wypowiedzi antymuzułmańskie, antysemickie czy antyromskie.

Co ciekawe, stosowanie mowy nienawiści to „domena” młodzieży:

  • 42% młodych osób przyznało się do używania mowy nienawiści wobec gejów i uchodźców,
  • 40% przyznaje się do wypowiedzi antymuzułmańskich i antyromskich.

Mężczyźni mają w sobie więcej nienawiści?

Warto podkreślić, że biorąc pod uwagę płeć, wśród młodych w mowie nienawiści przodują panowie. Wyniki badania z 2016 roku pokrywają się z tymi z 2014 roku – wśród młodych mężczyzn uprzedzenia, przekonania rasistowskie i dyskryminacyjne są o wiele częstsze niż u młodych kobiet.

Dorośli Polacy mniej nienawistni…?

Z raportu „Mowa nienawiści, mowa pogardy” przygotowanego przez zespół Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW we współpracy z Fundacją Batorego dowiadujemy się także, że mowa nienawiści występuje rzadziej u dorosłych Polaków.

Najczęściej nienawistne stwierdzenia padają pod adresem:

  • uchodźców – 25%,
  • muzułmanów – 22%,
  • Romów – 21%,
  • osób transseksualnych – 19%.

Także wśród dorosłych to mężczyźni przodują w mowie nienawiści.

Mowa pogardy

W raporcie „Mowa nienawiści, mowa pogardy” padają słowa: „(…) zauważyliśmy też, że to, co powszechnie nazywane jest „mową nienawiści”, wynika raczej z pogardy aniżeli z nienawiści”.

Pogarda wiąże się z:

  • brakiem szacunku,
  • postrzeganiem innych jako gorszych,
  • postrzeganiem innych jako bezwartościowych,
  • postrzeganiem innych jako niekompetentnych.

W raporcie czytamy:

Odczuwanie pogardy wobec innej osoby lub grupy społecznej prowadzi do zaniku współczucia, poczucia winy czy wstydu, uruchamia za to gniew i wstręt. Przypuszczalnie to właśnie reakcje emocjonalne bliskie pogardzie (gniew i wstręt zamiast współczucia) zw. z kulturowym obrazem określonych grup społecznych prowadzą do stosowania mowy nienawiści.

Mowa pogardy zbudowana jest na poniżającej emocji blokującej reakcje empatyczne, uprzedmiotawia też drugiego człowieka.

Raport „Dotknięci przez nienawiść, zapomniani przez prawo. Brak spójnego systemu zwalczania przestępstw z nienawiści w Polsce”, Amnesty International, 2015

Z tego dokumentu dowiadujemy się, że dane przekazane Amnesty International przez Zespół ds. Ochrony Praw Człowieka w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych (pozyskują informacje z doniesień medialnych i od organizacji pozarządowych) w 2014 roku zarejestrowano:

  • 315 spraw – 2 razy mniej niż w 2013 roku,
  • 45 z tych 315 spraw dotyczyło nawoływania do przemocy lub nienawiści bądź zniewagi o charakterze dyskryminacyjnym,
  • ponad 1/3 spraw stanowiły przestępstwa z nienawiści motywowane przynależnością rasową, etniczną, narodową.

Z kolei informacje pozyskane przez Amnesty International od Prokuratury Generalnej (gromadzi dane na temat poszczególnych etapów postępowania karnego – liczby postępowań przygotowawczych, sporządzonych aktów oskarżenia i wydanych wyroków) pokazują, że w 2014 roku Prokuratora Generalna odnotowała:

  • 1062 nowe postępowania – o 50% więcej niż w 2013 roku,
  • ok. 15% to sprawy związane ze stosowaniem przemocy fizycznej.

Amnesty International włączyło do raportu także informacje od Ministerstwa Sprawiedliwości (opracowuje dane dotyczące wyroków sądowych wydawanych w sprawach z poszczególnych artykułów Kodeksu Karnego.

W 2013 roku polskie sądy wydały:

  • 59 wyroków skazujących za przestępstwa z nienawiści,
  • 8 z 59 wyroków dotyczyło przestępstw z nienawiści popełnionych z zastosowaniem przemocy.

Organizacja podkreśla jednak, że są to niedoszacowane dane.

Mowa nienawiści na świecie

„Dziwny jest ten świat, świat ludzkich spraw, czasem aż wstyd przyznać się. A jednak często jest, że ktoś słowem złym zabija tak, jak nożem.

(Czesław Niemen)

Mowa nienawiści w USA

USA Today opublikowało artykuł, w którym powiadamia nas, że ponad połowa Amerykanów (53%) w 2018 roku miała styczność z mową nienawiści i nękaniem.

Jessica Laney

Jessica miała 16 lat, mieszkała na Florydzie w Stanach Zjednoczonych. Czuła się samotna. Brakowało jej zainteresowania ze strony rodziców i przyjaźni ze strony rówieśników. Postanowiła poszukać wsparcia w Internecie. Zamiast niego otrzymała wulgarne słowa na temat swojej osoby. Ktoś poradził nastolatce, aby skończyła ze sobą, wtedy świat będzie lepszy.

Powiesiła się.

Robert Bowers

Bowers zabił 11 osób w synagodze w Pittsburghu w 2018 roku. Regularnie publikował treści o charakterze antysemickim i neonazistowskim.

W październiku ubiegłego roku wysłuchał oskarżeń, które skazują go na 535 lat więzienia.

Na swoim koncie ma m.in.: przestępstwa z nienawiści, 11 przypadków utrudniania praktykowania własnej religii zakończonych śmiercią 11 osób, 11 przypadków użycia broni palnej do popełnienia zabójstwa podczas zbrodni przemocy, 4 przypadki utrudniania wykonywania praktyk religijnych skutkujących obrażeniem urzędnika ds. bezpieczeństwa publicznego, 3 przypadki użycia broni palnej podczas przestępstwa przemocy.

29 stycznia 2019 roku sąd oskarżył Bowersa o dodatkowe 19 spraw, z których 13 dotyczyło zbrodni nienawiści.

Przestępstwa z nienawiści w USA

Liczba zgłoszonych FBI incydentów przestępstw z nienawiści wzrosła w 2017 roku o 17% w porównaniu z rokiem poprzednim, zgodnie z opublikowanym corocznie raportem Hate Crime Statistics opracowanym przez Uniform Crime Reporting (UCR).

  • organy ścigania zgłosiły w 2017 roku do ​​rejestru UCR 7,175 przestępstw z nienawiści,
  • najczęstszymi kategoriami stronniczości w incydentach jednostronnych były / pochodzenie etniczne / pochodzenie (59,6%), religia (20,6%) i orientacja seksualna (15,8%),
  • odnotowano również 69 przestępstw z nienawiści o wielu uprzedzeniach,
  • ponad połowa sprawców były osoby białe,
  • spośród 4 895 znanych przestępców, dla których znane były wiek aż 83,0 były osoby w wieku 18 lat lub starsze.

Wielka Brytania

Jak podaje CrimeStoppers:

  • w 2013/14 odnotowano 44 471 przypadków nienawiści zbrodni,
  • w 2014/15 liczba ta wzrosła o 18% do 52 528 zarejestrowanych przestępstw z nienawiści,
  • 82% przestępstw w nienawiści miało podłoże rasowe – dotyczyło 42 930 spraw.

Niemcy

W czerwcu 2017 roku niemiecki parlament uchwalił ustawę federalną, która wymaga od mediów społecznościowych wdrożenie procedur, które pozwalają użytkownikom zgłaszać nielegalne treści.

Zgodnie z ustawą Network Enforcement Act, znaną również pod nazwą NetzDG, platformy muszą publikować raporty o tym, jak radzą sobie z tą sprawą.

Ustawa weszła w życie 1 stycznia 2018 roku. Za nieegzekwowanie tych procedur platformy mediów społecznościowych mogą zostać ukarane grzywną w wysokości do 50 milionów euro.

Nienawiść w Internecie

Amnesty International na swojej stronie podaje, że:

  • ¼ młodych użytkowniczek Internetu (18-34) w Polsce doświadczyła cyberprzemocy przynajmniej raz,
  • 78% internautek czuje bezsilność i osamotnienie w obliczu cyberprzemocy.

Co możemy z tym zrobić?

Amensty International podpowiada: REAGUJ! Widzisz hejt online? Zostaw pozytywny komentarz, wesprzyj osobę atakowaną i przerwij falę nienawiści.

Zgłaszaj hejt i mowę nienawiści online administratorowi portalu.

Jeśli granice prawa zostaną przez hejterów przekroczone, na przykład grożą oni komuś lub Tobie śmiercią czy przemocą, zawiadamiaj Policję.

Pracujesz z młodymi ludźmi? Zobacz nasze materiały edukacyjne i poznaj nasz projekt „Silence Hate”.

Podpisz Manifest przeciwko nienawiści AI i dołącz do ludzi sprzeciwiających się nienawiści.

Mowa miłości zamiast mowy nienawiści?

Budda powiedział:

nienawiści nie można zniszczyć nienawiścią. Pokona ją tylko miłość. Takie jest odwieczne prawo.

Wśród tysięcy komentarzy, które przejrzeliśmy w sieci szczególnie jeden utkwił nam w pamięci. Jego autorem jest użytkownik o nicku Polak Europejczyk. Komentując artykuł o mowie nienawiści i hejcie napisał: „a nie lepiej nagradzać za mowę miłości?:-)”. Może w tym rzecz, że tak skupiamy się na złych rzeczach, że zapominamy jaką siłę ma dobro…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *