Przestępstwa komputerowe: co powinien o nich wiedzieć tłumacz?

W świadomości społecznej cyberprzestępstwa nadal należą do zupełnie innej kategorii, niż pozostałe czyny karalne opisane w polskim prawie. Jest tak zapewne dlatego, że w początkowym okresie rozwoju technologii komputerowych nie istniały dotyczące ich regulacje. Kiedy jednak dane użytkowników prywatnych, firm, urzędów, stały się zbyt ważne, żeby można było dopuścić do dowolnego z nich korzystania, pewne działania zostały zabronione przepisami. Tłumacz, korzystający w pracy ze zdobyczy technologii, powinien znać prawo w tym zakresie.

Przestępstwa „zwykłe” i komputerowe

Prawo karne opisuje przestępstwo jako czyn zabroniony pod groźbą kary. W przypadku technologii komputerowych odpowiednie definicje znajdziemy w Traktacie Rady Europy ds. zagrożenia Cyberprzestępczością.

Korzystanie z nielegalnego oprogramowania, łamanie prawa autorskiego, uzyskiwanie nieautoryzowanego dostępu do prywatnych danych, stało się przez lata niestety normą wśród osób korzystających z Internetu. I takie właśnie działania stają nam zwykle przed oczami, kiedy mowa jest o przestępczości komputerowej. Do tej samej kategorii należą jednak także oszustwa i fałszerstwa z użyciem technologii cyfrowych czy cyberstalking (uporczywe nękanie bądź prześladowanie za pośrednictwem Internetu).

Definicja przestępstw komputerowych jest bardzo szeroka

Polskie przepisy podzieliły więc cyberprzestępczość na konkretne „kategorie”, zależne od celu działania:

  • przestępstwa przeciwko ochronie informacji;
  • przestępstwa przeciwko mieniu;
  • przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów;
  • przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu;
  • inne działania zabronione.

Rozwój technologii cyfrowych i teleinformatycznych jest jednak tak szybki, że siłą rzeczy podział ten ma charakter dynamiczny i nie jest zamknięty – w poszczególnych kategoriach mogą znaleźć się bardzo różne działania, dochodzą też stale nowe rodzaje przestępstw.

Ściganie cyberprzestępców jest często mocno utrudnione

Organy ścigania nie dysponują wystarczającymi środkami do tego, aby skutecznie przeciwdziałać przestępczości komputerowej. Główny problem polega na tym, że często osoba przekraczająca prawo nie jest tego nawet świadoma – nastolatek ściągający zamieszczoną nielegalnie w Internecie grę i instalujący ją sobie na komputerze może nie wiedzieć, że właśnie naruszył czyjeś prawa majątkowe. Podobnie może się zdarzyć w przypadku zgrania na czytnik e-booków książki, udostępnionej wbrew prawom autorskim.

Same przepisy w tej materii też są dalekie od doskonałości. Nie uregulowano na przykład nadal odpowiedzialności karnej za przestępstwa komputerowe osób prawnych, co stanowi spory problem w sprawiedliwym i efektywnym ich ściganiu. Istniejące w Kodeksie karnym zapisy podlegają natomiast tak różnym interpretacjom, że wykształciła się już odrębna kategoria prawników, specjalizująca się właśnie w technologiach komputerowych i związanych z nimi przestępstwach.

Jak wyraźnie widać, najlepszym, o ile nie jedynym sposobem, żeby nie łamać obowiązujących regulacji, jest po prostu ich poznanie i stosowanie się do nich w codziennej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *