Rola glosariuszy

Gdy zainteresowałem się tłumaczeniami wydawało mi się, że tłumacze współpracują z każdym klientem, który się do nich zgłosi. Jeśli Ty też uważasz, że możesz przetłumaczyć każdy tekst, muszę wyprowadzić Cię z błędu. Żyjemy w świecie, w którym najważniejszym czynnikiem jest specjalizacja i dlatego powinieneś jak najszybciej wybrać sobie jedną dziedzinę tłumaczeń i być w niej mistrzem.

Rynek dyktuje warunki

Tłumacze skupiają się przede wszystkim na tych dziedzinach, które generują zyski, takich jak inżynieria, medycyna, tłumaczenie umów lub dokumentów administracyjnych. Każda z tych dziedzin używa specjalistycznego słownictwa, a szukanie niektórych zwrotów to nie tylko szybkie przejrzenie słownika czy zajrzenie do internetu. Czasem potrafi to zająć kilka godzin, a w niektórych przypadkach, należy zapytać o pomoc klienta. Może się zdarzyć, że sam klient zwróci się do nas z prośbą o  przetłumaczenie tekstu w specyficzny sposób.

Każde zdanie można przetłumaczyć na setki wersji, z których wiele będzie prawidłowych, ale tylko kilka zaakceptowanych przez klienta. Aby ułatwić współpracę przy tłumaczeniu niektórych wyrażeń, używa się glosariuszy.

Dzięki nim tłumacz otrzymuje sugestię na temat sposobu tłumaczenia wyrażenia. To znacznie ułatwia pracę i pozwala na ujednolicenie tekstu.

Czasem te podpowiedzi są niezgodne z tym, co mówią słowniki, ponieważ klient podczas prezentowania swojej firmy woli użyć innego zwrotu. Jest to szczególnie widoczne w przypadku kampanii reklamowych. Zasada „klient nasz pan” sprawdza się i warto ją stosować.

Glosariusz może instruować tłumacza, gdy na pierwszą myśl przychodzi mu przetłumaczenie wyrażenia w skomplikowany sposób, bo tak podpowiada słownik, ale nie będzie pasowało to do grupy docelowej.

Liczy się współpraca

Klient, który dba o wizerunek swojej firmy w internecie i na materiałach drukowanych, przed rozpoczęciem tłumaczenia instruuje tłumacza, na jakim rodzaju tłumaczenia mu zależy i jakie słownictwo ma w nim zostać użyte.

Podczas tłumaczenia ważna jest współpraca między wykonawcą i zleceniodawcą, ponieważ jedynie wtedy, będzie możliwe stworzenie tłumaczenia wysokiej jakości.

Tłumacze powinni dokładnie uzgadniać warunki tłumaczenia. Jeśli na koniec dowiedzą się, że „były jakieś glosariusze), to tłumaczenie znacznie przeciągnie się w czasie. Można się zastanawiać czy dobrym rozwiązaniem jest przesyłanie tłumaczenia klientowi po kawałku, każdego dnia. Naszym zdaniem, jeśli ma on możliwość sprawdzenia pracy, to jest to pożyteczne, ponieważ wtedy nie ma obawy, że całe tłumaczenie nie odpowiada klientowi. Jeśli akceptuje pierwsze fragmenty, najczęściej zgodzi się także z kolejnymi i tłumacz nie będzie musiał zmieniać w tekście zbyt wiele z powodu poprawek. Najczęściej klient nie ma możliwości takiego sprawdzania na bieżąco i zależy mu na tym, by jak najszybciej dostać cały przetłumaczony tekst.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *