Św. Walenty w świecie tłumaczeń

Św. Walenty to jeden z najpopularniejszych świętych świata zachodniego. Jego kult już dawno przeszedł do tradycji świeckiej, a to za sprawą Walentynek – święta zakochanych, których Św. Walenty jest patronem. Poza tą grupą św. Walenty patronuje również m.in. epileptykom i chorym psychicznie, jednak nie jest to popularna konotacja. Co prawda w Polsce 14 lutego to również Dzień Chorego na Padaczkę, jednak mało kto o tym pamięta przy okazji równoległego święta zakochanych.

 

Imię oryginalne: Valentinus

Data i miejsce urodzenia: ok. 175 r. n.e., Interamna (dzisiejsze miasto Terni we włoskiej Umbrii)

Data i miejsce śmierci: 14 lutego 268/269 r. n.e., starożytny Rzym

Patron: pszczelarzy, zakochanych, narzeczonych, epileptyków, podróżników

Wspomnienie: 14.02, Kościół Katolicki, Kościół ewangelicko-augsburski, Syryjski Kościół Ortodoksyjny

Atrybuty: kielich, miecz

Święty Walenty
co ustawiasz ludzi do pary
patronie zakochanych
młodych, średnich i starych.

(ks. Jan Twardowski)

Lekarz… serc?

Mało kto wie, że św. Walenty z wykształcenia był… lekarzem. To tłumaczy, dlaczego uznany został również orędownikiem osób chorych psychicznie oraz epileptyków. Legenda mówi, że ze swojej działalności medycznej późniejszy święty jednak zrezygnował, aby w pełni poświęcić się działalności na rzecz zakochanych.

Św. Walenty zasłużył się im w ten sposób, że – wbrew zakazom obowiązującym w ówczesnym Cesarstwie Rzymskim – udzielał potajemnie ślubów młodym parom. W czasach gdy żył, Cesarstwo Rzymskie prowadziło intensywną działalność wojenną, wobec czego rekrutowano młodych, nieposiadających rodzin mężczyzn do wojska. Cesarz zakazał bowiem małżeństw, utrzymując, że utrudnia ono koncentrację na polu walki.

Jednak zakazy na nic się zdały – w czasach narodzin religii chrześcijańskiej dużą wagę przywiązywano do rytuału małżeństwa i wiele par chciało w ten sposób scementować swój związek. Zwracali się więc do biskupa Walentego, który w tajemnicy udzielał im sakramentu. Prawda, że romantyczne?

Patron zakochanych

Jedna z legend wyjaśniających tradycję Walentynek mówi o tym, jak św. Walenty został za swą działalność wtrącony do więzienia. Tam z wzajemnością zakochał się. Wybranką jego serca została niewidoma córka strażnika więziennego, która odwzajemniła uczucie i w cudowny sposób odzyskała wzrok.

Kiedy władze więzienne dowiedziały się o miłości dziewczyny do „zbrodniarza”, skazano go na śmierć. Na szczęście Walentemu udało się przed egzekucją wysłać ukochanej liścik podpisany słowami „Od twojego Walentego”. W ten dość tragiczny sposób rozpoczęła się piękna tradycja wyznawania sobie miłości na kartkach, a słowa „Od twojego Walentego” zyskały metaforyczny sens, dzięki któremu podpisać może się pod nimi praktycznie każdy zakochany.

Święty pochowany został w swoim rodzinnym mieście Terni. Współcześnie jest ono miejscem „pielgrzymek” zakochanych par, które przy grobie patrona zakochanych chcą ślubować sobie miłość.

Rodowód Walentynek

Mimo że istnienie święta zakochanych tłumaczy się w Kościele Katolickim postacią Św. Walentego, również w Cesarstwie Rzymskim sprzed chrześcijańskich czasów obchodzono podobne święto.

Luperkalia, bo o nich mowa, były świętem religijnym poświęconym faunowi Luperkusowi. Był on bogiem plemion italskich i miał ochraniać przed wilkami.

Na pozór więc nie widać podobieństw z (późniejszymi) Walentynkami. Jednak sposób celebracji Luperkaliów był zbliżony do sposobu, w jaki świętowano (i w jaki świętuje się nadal) Walentynki. Uczestnicy obchodów starożytnego rzymskiego święta poszukiwali wybranki serca, losując jej imię ze specjalnie przygotowanej urny. Na uwagę zasługuje też fakt, iż Luperkalia przypadały – tak samo jak jest w przypadku Walentynek – na 14 lutego (a dokładniej na noc z 14/15 lutego).

Wydaje się więc, że chrześcijańskie święto ma przynajmniej po części pogański rodowód. Przemawia za tym również kojarzenie z Walentynkami postaci Kupidyna, który był przecież bogiem miłości właśnie w mitologii rzymskiej.

Walentynki – święto zakochanych

Współcześnie Walentynki są hucznie obchodzone w wielu krajach na całym świecie. Tradycja świętowania tego dnia wywodzi się z Anglii (i w dalszej kolejności, z innych państw anglojęzycznych). Jest to dzień, w którym możemy liczyć na miłosne wyznanie – dostarczone listem lub w postaci ozdobnej „kartki walentynkowej”.

Zwyczaj obdarowywania się prezentami z tej okazji wywodzi się ze Stanów Zjednoczonych i jest praktykowany praktycznie w całej Europie. Szaleństwo Walentynek nie ogranicza się do jednej religii – obchodzą je również protestanci oraz odlegli od tradycji chrześcijańskiej Japończycy.

W Polsce tradycja Walentynek znana jest od lat 90. ubiegłego wieku. Miało to miejsce głównie za sprawą otwarcia na Zachodnią kulturę, w związku z czym co jakiś czas pojawiają się głosy niechętne temu świętu, które współcześnie przybiera coraz bardziej komercyjny wygląd. Przeciwnicy tradycji walentynkowej argumentują, że w tradycji słowiańskiej święto zakochanych to Noc Kupały przypadająca na 21/22 czerwca, natomiast Walentynki to przejaw amerykanizacji.

Niemniej Polacy chętnie obchodzą 14 lutego. Podobnie jak w krajach zachodniej Europy jest to okazja do podarowania bliskiej sercu osobie miłych drobiazgów – maskotek, kwiatów, słodyczy czy ozdobnych kartek.

Ruch Antywalentynkowy

Walentynki wzbudzają w społeczeństwie ogromne emocje – do tego stopnia, że w pewnych kręgach zamiast Walentynek obchodzi się… Antywalentynki. Czego one dotyczą?

Nie jest to bynajmniej święto propagujące nienawiść – w opozycji do celebrowanej przez uczestników Walentynek miłości. W Antywalentynkach chodzi o bojkot Walentynek jako święta opresyjnego względem osób samotnych, czy po prostu – niebędących w żadnym związku. Wszechobecne motywy serduszek, kolor różowy i nawoływanie do kupna prezentu dla ukochanej osoby bijące z wielu billboardów w okresie „walentynkowym” są dla tych osób przytłaczające – a według statystyk jest tych osób całkiem sporo.
Kontestatorzy święta zakochanych manifestują swoją niechęć m.in. poprzez wprowadzanie do przestrzeni publicznej jak największej ilości koloru czarnego – dla kontrastu dla „walentynkowych” różów i czerwieni. Innym punktem krytyki Walentynek jest również wysoki stopień ich komercjalizacji – w krajach anglosaskich Walentynki to drugi po świętach Bożego Narodzenia najbardziej prominentny okres dla handlu!

Św. Walenty w różnych językach

Ciekawi jesteście, jak na świętego Walentego mówi się w innych krajach? Niekiedy jego imię brzmi
zabawnie! Które podoba wam się najbardziej?

Język polski św. Walenty

Język angielski Saint Valentine

Język włoski San Valentino

Język hiszpański Valentìn di Roma

Język francuski Valentin de Terni

Język niemiecki Valentin von Terni

Język portugalski São Valentim

Język litewski Šv. Valentinas

Język niderlandzki Valentijn

 
Czy wiesz, że…?

San Valentino to również nazwa miejscowości we włoskim Trydencie. Z postacią świętego Walentego ma jednak niewiele wspólnego. Słynie za to z pięknych stoków i bogato zaopatrzonych kurortów narciarskich.

 

A jak brzmi popularne walentynkowe wyznanie w tych językach? Spójrzmy!

Język polski Kocham Cię

Język angielski I love you

Język włoski Ti amo

Język hiszpański Te amo

Język francuski Je t’aime

Język niemiecki Ich liebe dich

Język portugalski Eu te amo

Język litewski Aš tave myliu

Język niderlandzki Ik hou van je

Jak na dłoni widać tu wzajemne zależności pomiędzy językami.

 

A Ty? W jakim języku wyznasz miłość w tym roku? 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *