Szybkość tłumaczenia – od czego zależą terminy oddania przekładów?

Drugim zaraz po cenie usługi tematem, o jaki pyta klient, jest czas wykonania przekładu. Często wymaga tempa niemal ekspresowego, potrzebuje tłumaczenia „na zaraz”, „jeszcze dzisiaj”. I nie są to wcale krótkie teksty, ale często całkiem obszerne dokumenty. Jest to zapewne w sporej części efekt upowszechnienia się dostępu do Internetu – Globalna Sieć przyzwyczaiła wszystkich, że usługi mogą być wykonywane natychmiast, a na zakupiony towar czeka się zaledwie 1 – 3 dni. Niestety w branży tłumaczeń nie zawsze jest tak łatwo. Ani szybko.

Od czego zależy czas, jaki trzeba poświęcić na dobrej jakości przekład?

Wpływ na szybkość tłumaczenia ma naprawdę wiele rozmaitych czynników. Nad jednym przekładem biuro może pracować dwa dni, nad innym znacznie dłużej – i osiągać przy tym porównywalne jakościowo efekty. Trzeba bowiem pamiętać, że skrócenie terminu nie może powodować obniżenia wartości tłumaczenia dla klienta.

Czynniki, od których zależy szybkość tłumaczenia, to przede wszystkim:

  • stopień trudności – specjalistyczne dokumenty, „napakowane” żargonem branżowym, to coś zupełnie innego niż na przykład luźna prywatna korespondencja;
  • objętość tekstu – im jest większa, tym oczywiście wymaga więcej pracy, nie tylko nad samym przekładem, ale także późniejszym jego sprawdzeniem i ujednoliceniem formy;
  • liczba tłumaczy pracujących nad zleceniem – nie każde może wykonać jedna osoba, często potrzebna jest wiedza z kilku różnych dziedzin;
  • organizacja pracy – dopracowana komunikacja wewnątrz firmy i między samymi pracownikami, korzystanie ze specjalistycznych programów, dostępność na miejscu fachowych źródeł informacji, znacznie przyspiesza tłumaczenie;
  • tempo wymiany istotnych informacji z klientem – zdarza się, że istnieje konieczność zadania dodatkowych pytań i tutaj ważne jest, żeby sam zlecający był dostępny i szybko oraz kompleksowo odpowiadał;
  • wydajność pracy – każdy tłumaczy we własnym tempie, jest ono jednak ściśle zależne od samych warunków stworzonych przez pracodawcę, jak też od osobistego warsztatu, metod i doświadczenia osoby wykonującej przekład;
  • osobiste predyspozycje tłumaczy – ponieważ mówimy o pracy twórczej, z góry można zakładać rzecz jasna, że jednym idzie to szybciej, innym wolniej, przy zachowaniu porównywalnej jakości;
  • wygląd graficzny tłumaczenia – w przypadku niektórych dokumentów, ważna jest nie tylko sama treść, ale i sposób jej prezentacji, rozłożenia poszczególnych części oryginalnego pisma, trzeba więc poświęcić też nieco czasu na dopracowanie tych właśnie elementów.

Jest takie powiedzenie, że spośród trzech cech: szybkości, jakości i ceny – można wybrać tylko dwie. Tłumaczenie trwające krótko i tanie nie będzie nigdy dobre.

Jeżeli więc klientowi bardzo zależy na czasie – z przyczyn od niego niezależnych, na przykład w przypadku dokumentacji medycznej rzeczywiście potrzebnej „na zaraz” – musi mieć on świadomość, że do jego zlecenia zatrudnieni zostaną dodatkowe osoby, których praca też kosztuje.

Jak szybko należy tłumaczyć, żeby osiągnąć optymalny efekt?

Duże biura tłumaczeń w przypadku pilnych projektów, dzielą pracę na części, a sami pracownicy wymieniają się niezbędnymi informacjami. Jest to ważne, ponieważ w całym dokumencie powinna być stosowana identyczna terminologia, co nie jest możliwe bez wykorzystania stworzonych na potrzeby tego konkretnego zlecenia baz zwrotów, skrótów czy nazewnictwa.

Szybkość tłumaczenia to także wprowadzenia efektywnych metod pracy. Dokonuje się tutaj optymalizacji tych etapów, przy których jest to możliwe: procedura złożenia zamówienia, kontakt z klientem, szybki kanał dystrybucji. Sama logistyka wymiany informacji znacząco przyspiesza termin zakończenia projektu.

Dobra organizacja to kolejny z elementów, który przyspiesza pracę – nie tylko nad pilnymi zleceniami. Inne metody oczywiście zostaną zastosowane w biurze zatrudniającym kilkuset tłumaczy, niż w takim, gdzie jest ich kilku, a w dodatku część z nich realizuje zadania dorywczo. Podstawowe znaczenie ma jednak zawsze sumienność, rzetelność i systematyczność.

Konflikt interesów: poddać się modzie, czy trzymać się standardów?

Wiele biur obawia się, że jeżeli klient nie dostanie przekładu tak szybko, jak sobie życzy – znajdzie po prostu innego wykonawcę. Częściowo jest to niestety prawda. Bardzo dużo zależy jednak od tego, czy zlecający otrzyma od właściciela firmy lub indywidualnego tłumacza pełne informacje dotyczące czynników wpływających na czas realizacji.

Trzeba rzecz jasna starać się nadążać za potrzebami klientów – nie powinno jednak nigdy być tak, że biuro tłumaczeń obniża swoje standardy na rzecz krótkich terminów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *