Ćwiczenia pamięci dla tłumacza

Jednym z podstawowych „narzędzi pracy” tłumacza jest sprawna pamięć. Nie tylko ułatwia podnoszenie kompetencji poprzez stałą i systematyczną naukę języka, ale pozwala znacznie efektywniej wykonywać powierzone zadania. Szczególnie istotne jest to dla tłumaczy ustnych, konferencyjnych, którzy często muszą zapamiętać dokładnie spore partie wypowiedzi, żeby móc je odpowiednio przełożyć.

Ćwiczenie 1: „łańcuszek skojarzeń”

Nie jest to ćwiczenie typowo tłumaczeniowe, pozwala jednak skutecznie ćwiczyć pamięć poprzez ułatwienie zapamiętywania nawet sporej liczby wyrazów. Przydać się może zarówno przy liście zakupów, jak i do zakodowania sobie nazwisk i funkcji nowo poznanych osób – po prostu w każdym przypadku indywidualnie budujemy sobie łańcuch skojarzeń.

Na czym dokładnie to polega? Poszczególne wyrazy układamy w historyjkę – im bardziej jest absurdalna, śmieszna i nietypowa, tym łatwiej ją zapamiętać. A wraz z nią słowa, które były głównym celem, na przykład wspomniane produkty, jakie zamierzamy kupić.

Ćwiczenie 2: łatwe „przeskakiwanie” między językami

Jest to ćwiczenie grupowe. Tworzymy listę słów lub liczb (albo jednych i drugich) w dwóch różnych językach, a następnie czytamy ją na głos pozostałym osobom. Zadanie polega na zapamiętaniu nie tylko kolejności poszczególnych haseł, ale i na powtórzeniu ich z uwzględnieniem włączonych wcześniej „przeskoków”, na przykład między polskim a angielskim.

Innym wariantem jest podawanie listy po polsku, a w odpowiedzi tłumaczenie na język obcy (nadal w odpowiedniej kolejności) – lub odwrotnie. Można grać w ten sposób na punkty, co wprowadzi dodatkową motywację w postaci rywalizacji.

O sukcesie zadecyduje to, jaką kto zastosuje technikę pamięciową. Przykładowo, liczby można spróbować kojarzyć z ważnymi dla nas datami, z innych wyrazów natomiast układać historyjkę jak w ćwiczeniu pierwszym.

Ćwiczenie 3: powtarzanie zdania „od tyłu”

Na wykonywaniu tego ćwiczenia najbardziej skorzystają tłumacze ustni, to oni bowiem muszą zwykle zapamiętywać dokładnie całe fragmenty wypowiedzi i potrafić je odpowiednio odtworzyć w celu przełożenia na inny język.

Każdy z uczestników wymyśla jedno zdanie, na początku składające się z trzech wyrazów. Pozostałe osoby powtarzają je, ale „od tyłu” – na przykład:

„Ala ma kota” – „kota ma Ala”

W następnej „kolejce” dodajemy po jednym wyrazie, czyli zdanie będzie się już składać z czterech słów, następne z pięciu, i tak dalej. Z biegiem czasu czasem zdanie staje się coraz trudniejsze, skutecznie jednak uczy zapamiętywania dużej ilości słów nie mających sensu semiotycznego.

Przykładowy ciąg kolejnych, coraz bardziej rozbudowanych zdań:

  • „Sebastian poszedł do teatru” – „teatru do poszedł Sebastian”;
  • „Dziś w Warszawie pada grad” – „grad pada Warszawie w dziś”;
  • „Ola poszła do lekarza po receptę” – „receptę po lekarza do poszła Ola”;
  • „Patryk przestał zmywać naczynia, ale zaczął odkurzać” – „odkurzać zaczął ale naczynia zmywać przestał Patryk”.
  • Powyższe ćwiczenie można wykonywać także z tym samym zdaniem, które stopniowo rozbudowujemy o kolejne wyrazy.

    Ćwiczenie 4: „technika rzymskiego pokoju”

    Ta metoda zapamiętywania polega na utworzeniu skojarzeń między doskonale nam znanymi przedmiotami (tak zwane „haki pamięciowe”) a nowymi informacjami, które chcemy sobie przyswoić. Używamy tu określenia „hak”, ponieważ kiedy przypomnimy sobie będące nim słowo, automatycznie pojawia się skojarzenie z tym, „co na nim wisi”, czyli wcześniejszym skojarzeniem.

    Dla tłumaczy jest to świetna metoda uczenia się związków frazeologicznych. Wyobrażamy sobie na przykład pokój z czterema elementami wyposażenia: okno, drzwi, tapczan, dywan. Do każdego dobieramy kojarzący się z nim związek frazeologiczny – na przykład „czerwony dywan” albo „wyważać otwarte drzwi”. Oczywiście w języku obcym trzeba będzie znaleźć takie, które w nim faktycznie występują i są na co dzień używane, jednak przy dobrej jego znajomości nie powinno to być większym problemem.

    Pamięć trzeba ćwiczyć regularnie

    Wszystkie powyższe techniki są bardzo skuteczne, pod jednym warunkiem: stosujemy je systematycznie. Ćwiczyć trzeba jak najczęściej, nawet po kilka minut dziennie przy okazji innych czynności – przykładowo, zapamiętując listę zakupów lub zadania na dzisiaj. I naprawdę warto to robić, efekty odczujemy już po kilku tygodniach.

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *