Tłumaczenie tekstów sportowych – piłka nożna

Praktycznie wszystkie prowadzone badania i ankiety rynkowe wskazują, że najlepszym, jeśli nie jedynym gwarantującym akceptowalne dochody kierunkiem rozwoju tłumacza, jest specjalizacja. Uniwersalność ustępuje miejsca wysokim kwalifikacjom w jednej, wybranej tematyce. Na szczęście pojawia się wiele zupełnie nowych, bardzo interesujących i wpisujących się w zainteresowania wielu tłumaczy dziedzin. A sytuacją idealną jest, jak wiadomo, ta, kiedy wykonujemy pracę, którą autentycznie lubimy.

Tłumaczenia po prostu sportowe, czy jeszcze większa specjalizacja?

Jednym z przykładów nowej i ciekawej dla niektórych specjalizacji jest tłumaczenie tekstów sportowych z konkretnej dyscypliny – piłki nożnej. Czy warto aż tak dokładnie się specjalizować?

Jednym z najbardziej znanych specjalistów jest tu Luciano Monteiro – dobrze rozpoznawalny zwłaszcza w Brazylii. On zajmuje się akurat językiem portugalskim, jednak dyscyplina, o której mowa, ma zasięg globalny. Serwisy sportowe, czasopisma i wszelkie publikacje ukazują się w wielu językach, choć te najbardziej opiniotwórcze, trzeba przyznać, są najczęściej w języku angielskim.

Monteiro w wielu swoich publikacjach rozwijał wątek znajomości realiów kultury docelowej jako kluczowy element dobrze przetłumaczonego tekstu. Przestrzega przed korzystaniem z dwujęzycznych glosariuszy, kładzie natomiast nacisk na dogłębną wiedzę sportową piszącego.

Zajmując się tłumaczeniami tekstów sportowych napisanych po portugalsku i angielsku, poleca metodę badawczą polegającą na porównywaniu tekstów napisanych w obu tych językach.

Jakie zadania może mieć tłumacz sportowy?

Przede wszystkim zajmował się będzie prawdopodobnie tekstami związane z wymianą informacji pomiędzy klubami, zawodnikami, a także najważniejszymi organizacjami. FIFA na co dzień prowadzi korespondencję i rozmowy z licznymi stowarzyszeniami i klubami, oczywiście w wielu językach. Wyspecjalizowany tłumacz sportowy opracowuje także kontrakty oraz wiele innych ważnych dokumentów – to również domena klubów piłkarskich, dla których jak widać warto pracować.

Można jednak podejść do tematu od innej strony i zajmować się również przekładem artykułów i komentarzy znajdujących się na stronach związanych z rynkiem bukmacherskim.

Monteiro wskazał jedną cechę tłumaczeń piłki nożnej, która świadczy o tym, że nie można jej przyporządkować do konkretnej kategorii. Jaką? Najpierw wprowadzenie.

Zauważmy, że w dziedzinach informatycznych większość słów ma pochodzenie amerykańskie. Są to pojęcia ujednolicone, więc przekład specjalistycznych nazw nie budzi wątpliwości. W piłce nożnej jest odwrotnie.

Dobry tłumacz nie może zapożyczać lub wymyślać nowych terminów. Inna jest etymologia słów brazylijskich z zakresu footballu, niż na przykład angielskich – miały one bowiem zupełnie inną linię rozwoju.

Monteiro wskazał kilka przykładów związanych z nazwami pozycji zawodników na boisku:

  • w języku angielskim w skład obrony wchodzą boczni obrońcy i dwóch obrońców środkowych;
  • w Brazylii mamy natomiast dwa rodzaje bocznych obrońców: „lateral-esquerdo” i „lateral-direito”.

Możemy sobie wyobrazić co się stanie, jeżeli niezbyt zorientowany w lokalnych terminach tłumacz przełoży te nazwy z języka angielskiego na portugalski – bez znajomości rodzajów bocznych obrońców i ich określeń stosowanych w Brazylii.

Tłumacz musi również znać dobrze zawodników danego klubu, żaden glosariusz nie pomoże mu w określeniu pozycji danego zawodnika na boisku.

Kolejny ciekawy przykład: przeciętny znawca piłki europejskiej słowo „Inter” kojarzy z włoskim klubem „Inter Mediolan” – ale już dla Brazylijczyka to samo słowo oznacza lokalny klube „Porto Alegre (International)”.

Zadanie tylko dla zapalonych kibiców

Im jest się wierniejszym fanem piłki nożnej, tym lepiej wychodzi tłumaczenie tekstów z tej dziedziny. Europejska terminologia sportowa wydaje się na szczęście wykazywać tendencję ujednolicania się, w czym ważną rolę odgrywa wpływ języka angielskiego i jego popularność.

Zjawisko opisywane przez Monteiro występuje przede wszystkim na styku kultur, co nie zwalnia tłumacza z obowiązku dobrej znajomości swojej dziedziny. Bo właśnie w tych z pozoru nieistotnych szczegółach, kryje się tajemnica najwyższej jakości tłumaczenia.