Miniporadnik walki ze stresem, nie tylko dla tłumaczy

Stres jest nam niezbędny do działania. To on właśnie daje motywację, popycha nas do doskonalenia umiejętności, uczenia się nowych rzeczy, konkurowania z innymi, ogólnie – do działania. Jest to bowiem mechanizm biologiczny, który przygotowuje organizm do „walki”, kiedyś z dzikimi zwierzętami, obecnie z wyzwaniami, jakie niesie życie zawodowe i prywatne. Zbyt duży stres lub trwający za długo, niszczy jednak nie tylko nasze zdrowie fizyczne, ale przyczynia się znacząco do obniżenia koncentracji, osłabienia pamięci i utraty motywacji. Trzeba wiedzieć, jak sobie z nim skutecznie radzić.

Szkodliwy stres w pracy tłumacza

Może się wydawać, że w siedzeniu przy komputerze i przekładaniu tekstów pomiędzy językami, nie ma nic szczególnie stresującego. Jednak tłumacze poważnie traktujący swoje zadania, bardzo często już po kilku latach zaczynają odczuwać efekty przewlekłego napięcia emocjonalnego.

Co więcej, jak wskazują analizy psychologiczne, od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej i zwiększenia zapotrzebowania na przekłady ustne oraz dotyczące istotnych kontraktów biznesowych i gospodarczych – poziom stresu przedstawicieli tego zawodu znacznie wzrósł.

Podstawowe czynniki stresogenne to w naszym kraju przede wszystkim:

  • zbyt duża ilość obowiązków – wykonawcy tłumaczeń nie nadążają z realizacją zleceń; niemożność poradzenia sobie z nadmiarem tłumaczeń;
  • coraz większa liczba tak zwanych „trudnych klientów”: upartych, „wiedzących lepiej”, stawiających nierealne wymagania, wskazującymi na nieistniejące błędy i domagających się ich natychmiastowego poprawienia;
    niezadowolenie z wykonywanej pracy, jeżeli miała być przykładowo tylko zajęciem dodatkowym, a stała się nagle głównym źródłem utrzymania;
  • praca pod presją czasu – coraz większe wymagania klientów w połączeniu z bardzo szybkimi terminami realizacji podawanymi przez konkurencję (głównie freelancerów) powodują, że tłumacz często musi bardzo się spieszyć aby dotrzymać terminu, jednocześnie zaś nie może pozwolić sobie na błąd;
  • niejasne oczekiwania wobec wykonywanych obowiązków, głównie ze strony pracodawców, ale często także zmieniających po kilka razy zdanie klientów.

Przewlekły, szkodliwy stres jest więc sytuacją, kiedy nie potrafimy sprostać narzuconym samym sobie lub przez innych wymaganiom i obowiązkom.

To jednak nie jedyne jego źródło

Znacznie bardziej istotnymi czynnikami powiększającymi stres, są zazwyczaj:

  • poczucie odpowiedzialności za wykonaną pracę – od dobrej jakości przekładu może zależeć równie dobrze kontrakt na grube miliardy euro, jak i życie osoby, której dokumentacja medyczna wymagała tłumaczenia;
  • chęć profesjonalnego podchodzenia do swoich zadań, a więc stawianie sobie bardzo wysokich wymogów jakościowych oraz ciągła nauka mająca podnieść kompetencje;
  • podejmowanie się trudnych i długotrwałych zadań, przy których po pewnym czasie dopada pewne znużenie, a jednak trzeba doprowadzić je go końca.

Stres rodzi się w naszej głowie, ale wpływa na cały organizm oraz psychikę. Najważniejsze jest więc dokładne obserwowanie: swojego nastroju, zmian motywacji do nauki pracy, pojawiania się zmęczenia kolejnymi, podobnymi zleceniami, a w końcu niechęć do podejmowania kolejnych zadań oraz dolegliwości fizyczne.

Z tych ostatnich warto wymienić:

  • problemy ze snem – zbyt długi jego czas, lub przeciwnie, bezsenność;
  • zaburzenia odżywiania – „wilczy głód” albo niechęć do jedzenia;
  • problemy krążeniowe – wysokie ciśnienie, skaczące tętno, osłabienie;
  • obniżona odporność – ciągłe łapanie przeziębień, częste choroby i infekcje;
  • bóle kostno-mięśniowe – spowodowane ciągłym napięciem mięśni wywołanym podwyższonym poziomem adrenaliny.

Skuteczne radzenie sobie ze stresem musi obejmować dwa różne aspekty: emocjonalny oraz fizyczny. Z jednej strony trzeba nauczyć się opanowywać szkodliwe uczucia, z drugiej pracować nad swoim zdrowiem i kondycją fizyczną. Jest to możliwe przy odpowiednim rozłożeniu sobie tych dwóch zadań i połączeniu ich częściowo z pracą zawodową.

Sposoby radzenia sobie ze stresem i zwiększania odporności

Jeżeli chodzi o sferę emocjonalną, najtrudniejsze będzie pozbycie się pewnych nawyków i, paradoksalnie, przesadnego dążenia do perfekcji.

  • Należy unikać porównywania się z innymi – istnieją tłumacze lepsi od nas, są też znacznie gorsi. Zwykle jednak próbujemy analizować, czego brakuje nam w stosunku do tej pierwszej grupy. Rodzi to zawsze frustrację, która sprawia, że w końcu uznajemy się za „tych gorszych”: mniej zdolnych, nie potrafiących nauczyć się wielu rzeczy, gorzej radzących sobie na rynku.
  • Pozbycie się zbyt wygórowanych ambicje – każdy dąży do perfekcji, dobrze jest uświadomić sobie jednak w tym momencie, że choć każdy z nas ma swoją dziedzinę i w niej powinien się rozwijać, niekoniecznie jednak trzeba od razu być światowej klasy specjalistą.
  • Utrzymywanie zdrowej dyscypliny – bardzo ważne w każdej pracy jest wypracowanie sobie własnych, najbardziej dla nas efektywnych metod wykonywania zadań. Wprowadzić też trzeba w życie zasady organizacji pracy, a przede wszystkim jej czasu. Zabieranie połowy dokumentów do domu w celu dalszego zajmowania się nimi, nie jest najlepszym pomysłem i może być stosowane od czasu do czasu, przy bardziej wymagającym projekcie – ale nie jako standard postępowania.
  • Wyznaczanie sobie konkretnego celu i sposobu dążenia do niego – zupełnie inny jest poziom stresu, kiedy mamy przed sobą długi i skomplikowany dokument, a całkiem odmienny, kiedy podzielimy go na poszczególne, krótkie etapy. W tym drugim przypadku łatwiej jest się zabrać do pracy, ponieważ wiemy, że za tą godzinę czy dwie część będziemy mieć za sobą i znajdziemy moment żeby odpocząć.

Ambicja i dążenie do doskonałości jest rzecz jasna chlubne, w pracy jednak może przeszkadzać w skoncentrowaniu się na najważniejszych w danym momencie kwestiach. Jeśli dorzucić do tego kiepską organizację pracy i natłok zleceń – jest to prosta droga do przewlekłego stresu.

Radzenie sobie ze stresem – aspekty fizjologiczne

Stres przygotowuje organizm do walki, jeśli więc chcemy go słabiej odczuwać, trzeba nauczyć się uspokajać i relaksować. Głównie psychicznie i emocjonalnie, te bowiem sfery naszego życia najbardziej reagują na przewlekły niepokój i poddenerwowanie.

Należy zwrócić uwagę na to, aby:

  • Utrzymywać kontakty ze znajomymi – niewiele rzeczy tak odpręża, jak wspólne wyjście, porozmawianie na zupełnie niezawodowe tematy, czy nawet potańczenie. Można tego rzecz jasna nie lubić i zamienić na spotkanie „piknikowe” na łonie natury, albo uprawianie wspólnego sportu.
  • Nie rezygnować z wysiłku fizycznego i ćwiczeń – nawet jeżeli jesteśmy bardzo zmęczeni, krótki spacer, przejażdżka rowerem czy pływanie pozwolą nam odciążyć się psychicznie i wyładować część nagromadzonych emocji. Ruch wpływa też dobrze na dotlenienie organizmu, w tym mózgu, który dzięki temu działa on znacznie sprawniej.
  • Porządnie się wysypiać – problemy w tej sferze przekładają się na koncentrację, rzetelność i efektywne działanie naszej pamięci.

Najłatwiejszym sposobem na szybką redukcję poziomu stresu, którą zawsze można zastosować w trudnej sytuacji, jest praca nad oddechem. Kiedy jesteśmy zdenerwowani, staje się on szybszy, płytszy, czasem lekko urywany. Wystarczy jednak skupić się na wykonywaniu głębokich i spokojnych wdechów, a już po kilku minutach odczujemy obniżenie napięcia i spadek nasilenia stresu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *