Własne biuro tłumaczeń: jak zorganizować? ile potrzeba czasu?

Wielu tłumaczy na pewnym szczeblu swojej kariery zawodowej, zaczyna zastanawiać się nad pracą na własny rachunek i otworzeniem biura tłumaczeń. Mają w ręku sporo atutów: znają nie tylko język, ale i rzeczywistość pracy zarówno w zawodzie, jak i w profesjonalnej firmie tłumaczeniowej. Zdążyli oswoić się ze standardami jakości i metodami efektywnej pracy. Mają też często wypracowaną renomę. Większość z nich jednak, po wstępnym oszacowaniu możliwości – rezygnuje z własnej działalności. Dlaczego?

W Polsce powstaje coraz więcej firm…

Już od kliku lat można zaobserwować w naszym kraju wzrost zapotrzebowań na profesjonalne tłumaczenia. Jest to tendencja przychylna dla osób, które pragną otworzyć własną działalność gospodarczą w tej branży. Na dodatek otworzenie firmy jest obecnie – patrząc na aspekt formalny – o wiele łatwiejsze, niż jeszcze klika lat temu.

Przedsiębiorców we wszystkich branżach ostatnimi czasy przybywa całkiem szybko. Jest to jednak tylko częściowo spowodowane ułatwieniami formalnymi czy możliwościami rozwoju. Przeważnie decydujące jest niestety to, że coraz trudniej jest znaleźć stały etat pozwalający na rozwój zawodowy, a wykształcone osoby, dobre w swojej dziedzinie, wolą spróbować założyć firmę – niż pracować znacznie poniżej posiadanych kompetencji.

…i coraz więcej z nich nie jest w stanie przetrwać na rynku nawet 2 lat

Niestety, młodzi stażem przedsiębiorcy napotykają nadal wiele problemów. W branży tłumaczeniowej na przykład istnieje już w tej chwili bardzo duża konkurencja, utrudniająca nie tylko wejście na rynek, ale przede wszystkim pozyskiwanie takiej liczby zleceń, która zapewni opłacalność dalszego funkcjonowania firmy.

Drugim naprawdę poważnym problemem, z jakim można się spotkać, jest olbrzymia ilość formalności związanych z prowadzeniem działalności. Nie można też pominąć wysokich kosztów stałych, na które pieniądze muszą się znaleźć, nawet jeśli przychody są niewielkie: podatki, ZUS, zatrudnienie specjalistów, wynajęcie lokalu na działalność, opłacenie mediów, zakup niezbędnych narzędzi pracy. Mało kto jest w stanie to wszystko sfinansować bez sporego kredytu – a w przypadku działalności gospodarczej nie tylko trudniej go uzyskać, ale też ciężko przewidzieć, czy będzie z czego go później spłacać.

Potrzebny jest tu nie tylko konkretny biznesplan, ale bardzo dokładne rozpoznanie potrzeb rynku, na którym biuro tłumaczeń ma działać, połączone z wyliczeniami potencjalnej liczby zleceń i oszacowanie możliwych do uzyskania przychodów. Na rynku tłumaczeniowym obowiązuje zasada, że jeżeli osoba, która zmierza otworzyć biuro, nie ma tak zwanej „siatki kontaktów”, czyli przynajmniej trzech stałych, dużych i poważnych klientów – to rozpoczęcie działalności jest dużym ryzykiem.

To właśnie znajomość rynku i realiów branży decyduje o sukcesie

Musimy zdawać sobie sprawę, że najważniejszym czynnikiem na początku działalności jest zawsze reklama, której koszty są często wysokie. Im trudniejszy rynek i większa konkurencja, tym wyższe.

Zorganizowanie biura tłumaczeń, kiedy posiada się odpowiednią wiedzę dotyczącą branży, a najlepiej też lokal, gotówkę i zaufanych współpracowników – jest już o wiele prostsze. Pierwsze zlecenia można zacząć realizować już po 3-4 miesiącach od rozpoczęcia formalności związanych z rozpoczęciem działalności gospodarczej.

Nie każdy nadaje się na przedsiębiorcę

Wiele firm upada dlatego, że właściciel, choć ma sporą znajomość branży, nie posiada umiejętności zarządzania zarówno zespołem pracowników, jak i działalnością jako taką. Pojawiają się problemy z pozyskiwaniem klientów, przepływem informacji, metodami pracy, płynnością finansową. Dobrze więc, żeby przyszły przedsiębiorca zapoznał się też wcześniej z samymi zasadami prowadzenia tego rodzaju biznesu.

Jeżeli jednak ma dużo determinacji, potrzebną wiedzę, wybierze podatny i chłonny rynek – warto spróbować. Własne biuro tłumaczeń daje nie tylko wyższe wpływy na konto, ale często i dużą satysfakcję z realizowania dużych, interesujących i ważnych projektów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *