Znani polscy politycy: z którymi lubią pracować tłumacze?

Relacja między politykiem a tłumaczem ustnym musi opierać się nie tylko na kontaktach zawodowych, ale i współpracy, zrozumieniu i przede wszystkim zaufaniu. Niezbędny jest więc pewien poziom znajomości, także prywatnej, tym bardziej że każdy dyplomata ma swój własny, niepowtarzalny styl wypowiedzi – ten zaś musi być świetnie rozumiany przez „jego” tłumacza.

Z kim pracuje się łatwiej, a z kim trudniej?

W środowisku tłumaczy usłyszeć można szereg anegdot opowiadających o tym, jak współpracuje się z poszczególnymi politykami polskimi. Najtrudniej jest przekładać przemówienia i rozmowy tych najbardziej charyzmatycznych, zwłaszcza młodych – koniecznie trzeba wypracować konkretne zasady współpracy, adekwatne do jej okoliczności.

Jacek Kuroń

Jeden z najbardziej znanych tłumaczy ustnych polityków, Paweł Cichawa, pojechał kiedyś z Jackiem Kuroniem na cykl wykładów amerykańskich. Z chęcią opowiadał później o tym, jak trudno było współpracować z tak charyzmatyczną postacią. Kuroń jako doskonały mówca, często miał skłonności do zagalopowania się – i nie pomagały nawet jawne sygnały, jak wymuszone „ataki kaszlu”, które miały zahamować tempo jego przemówienia.

Jak Cichawa zapanował nad sytuacją? Następnego dnia usiadł obok Kuronia, a nie jak poprzednio za nim. Za każdym razem, gdy przemawiający za bardzo się zagalopowywał, tłumacz dosłownie kopał go w nogę – i tym samym odwracał na chwilę jego uwagę, co skutkowało oczekiwaną pauzą i możliwością przekazania publiczności słów Kuronia. Sytuacja zabawna, obrazująca jednak dobrze trudności ze zgraniem się tłumacza i jego klienta.

Aleksander Kwaśniewski

Większość tłumaczy bardzo lubi z nim pracować. Aleksander Kwaśniewski jest politykiem z dużym doświadczeniem na arenie międzynarodowej, i to najprawdopodobniej czyni z niego świetnego partnera. Zawsze wie, kiedy zrobić przerwę, aby dać tłumaczowi szansę na kompletne i czytelne przekazanie swojej wypowiedzi obcojęzycznym słuchaczom i rozmówcom.

Jarosław i Lech Kaczyńscy

Bardziej charyzmatyczny z braci, Jarosław Kaczyński, również zbiera wiele plusów. Podobnie jak Kwaśniewski, doskonale wie, kiedy zatrzymać się, zrobić pauzę i pozwolić tłumaczowi działać. Lech Kaczyński niestety aż takiego wyczucia nie miał, praca z nim bywała więc trudna.

Anna Fotyga

Jej tłumacze zawsze mieli problemy z odpowiednim przełożeniem wypowiedzi pani minister na inny język. Jak wspominają często, zwykle nie było wiadomo, co Anna Fotyga ma na myśli – pojawiał się więc spory problem z dobraniem odpowiedniego kontekstu wypowiedzi.

Lech Wałęsa

Niemal wszyscy zgodnie twierdzą, że Lech Wałęsa jest najtrudniejszym do tłumaczenia politykiem w Polsce. Powodem jest przede wszystkim bardzo specyficzna stylistyka i forma jego wypowiedzi – często używa charakterystycznych powiedzonek, które ciężko jest przełożyć z zachowaniem ich pełnego znaczenia. Zwłaszcza kiedy są wplecione w tok wypowiedzi i ich tłumaczenie powinno komponować się z całością komunikatu.

Tłumaczenia polityczne nigdy nie są proste

Chociaż zdarzają się osoby, z którymi praca jest bardzo przyjemna, nadal pozostaje duży stres związany z wagą tłumaczonego przemówienia czy rozmowy. Nie da się jednak ukryć, że jeśli dany polityk potrafi dobrze współpracować, robić odpowiednie pauzy i pozwalać tym samym na wygodne i pełne przekazanie swojej wypowiedzi, a do tego mówi jasno, swobodnie i bez zbędnych „ozdobników” – jest to duże ułatwienie dla każdego tłumacza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *