Z czym musisz walczyć, jako profesjonalny tłumacz? Złe nawyki tłumacza

Największym wrogiem tłumacza są jego złe nawyki. Nikt z nas nie rodzi się ideałem, dlatego przez całe życie musimy pracować nad tym, by działać skuteczniej, dokładniej i szybciej. Stawia nas to przed pytaniem, jakie są najpopularniejsze wady tłumaczy.

Sprawdzaj, czy u Ciebie nie pojawiają się problemy z pokorą, komunikowaniem się z innymi ludźmi, dokładnością i jakością wykonanej pracy.

Każda z tych cech może sprawić, że mimo świetnej znajomości języków i sprawności w tłumaczeniu tekstu, będzie Ci trudno znaleźć klientów lub współpracować z biurem tłumaczeń. Walcz z nimi codziennie i zastanawiaj się, co pomoże Ci w zostaniu lepszym profesjonalistą.

Pokora tłumacza

Większość błędów w tłumaczonych tekstach pojawia się dlatego, że zabrakło nam pokory. Dzieje się tak wtedy, gdy myślimy, że znakomicie orientujemy się w danym temacie i nie musimy wertować słowników. Nawet najlepszym tłumaczom zdarzają się wpadki językowe i nierozpoznawanie terminologii. Sięgaj do słownika zawsze, gdy nie jesteś do końca pewien znaczenia danego wyrazu. Uważaj także na wstawki obcojęzyczne, na przykład cytaty po łacinie. Tłumacz, któremu zabraknie pokory, przetłumaczy taki tekst mimo tego, że nie będzie on pasował do całości.

Pokora oznacza też, że przed tłumaczeniem tekstu powinieneś przynajmniej zapoznać się z tematem i zerknąć do internetu w poszukiwaniu podobnych tekstów. Aby uniknąć problemów z dotrzymaniem terminu, musisz wiedzieć, czy „ugryziesz” dany temat, czy też będzie on wymagał od Ciebie sprawdzania każdego słowa z glosariuszem.

Zapoznaj się z poprawkami, które wprowadził do tekstu klient lub biuro tłumaczeń i poświęć trochę czasu na to, by w przyszłości nie popełnić tych błędów.

Komunikacja z klientem

Gdy nauczycielka w szkole pytała, gdzie Twoja praca domowa, mogłeś wymyślić kilka usprawiedliwień na jej brak. Usprawiedliwienia nie były dobre ani w szkole, ani nie pomogą Ci podczas współpracy z klientem.

Nigdy nie tłumacz się z tego, że oddałeś plik z tłumaczeniem zbyt późno lub że tłumaczenie jest słabej jakości. Znacznie lepiej wypadniesz wtedy, gdy wcześniej zadzwonisz do biura i powiesz, że nie możesz dotrzymać terminu. Najlepiej zrób to odpowiednio wcześnie, dzięki czemu Twoje zadanie będzie wysłane dla innych współpracowników. Gdy tłumaczysz dla indywidualnych klientów, bierz tyle zleceń, by się z nimi spokojnie wyrobić. Dobrym nawykiem marketingowym jest proponowanie klientowi terminu, który jest późniejszy niż rzeczywisty. Gdy oddasz tłumaczenie wcześniej, będzie on znacznie bardziej zadowolony.

Jeśli problem pojawi się z przyczyn niezależnych od Ciebie, przeproś klienta i zaproponuj załagodzenie sytuacji.

Warto komunikować się z klientem i dawać mu znać, na jakim etapie jest jego projekt – dzięki temu będziesz wiedział lepiej, czy musisz przyśpieszyć tempo prac, czy nie jest to konieczne. Gdy klient jest poinformowany o efektach pracy, czuje się spokojniej.

Gdy wysyłasz plik, proś o potwierdzenie jego odbioru, a jeszcze lepiej zadzwoń do klienta i zapytaj się go, czy odebrał tłumaczenie.

Najgorsze, co możesz zrobić, to ignorować klienta i nie odpowiadać na jego telefony.

Jakość i dokładność pracy

Klient korzysta z Twoich usług dlatego, że chce ułatwić sobie pracę. Jeśli dostarczasz mu tłumaczenie, które wymaga wprowadzenia dużej ilości poprawek lub formatowania od nowa, nie możesz liczyć na kolejne zlecenia.

Takie problemy pojawiają się szczególnie u początkujących tłumaczy, którzy nie znają dobrze zasad pracy ze skomplikowanymi plikami lub nie wiedzą, że klient oczekuje tekstu, który od razu można oddać do druku lub wrzucić na stronę. W przypadku tłumaczenia tekstu w formacie PDF nie zawsze jest możliwe stworzenie własnego pliku o takiej samej formie (wymaga to płatnego oprogramowania). Jeśli nie umiesz tego zrobić, postaraj się przynajmniej podzielić tekst na odpowiednie akapity i napisz przy każdym, na jakiej stronie ma się on znajdować, ale przede wszystkim poinformuj klienta o o problemie.

Zachowuj także formatowanie tekstu – jest to znacznie łatwiejsze dzięki stosowaniu programów CAT.

Wielu tłumaczy na początku kariery ma problemy z dokładnością – czasem wysyłają pliki pod nieprawidłowymi nazwami, a czasem gubią jakiś fragment tekstu.

Klient może przeboleć brak formatowania tekstu, jeśli tłumaczenie będzie wysokiej jakości. Na pewno tak się nie stanie, jeśli przed oddaniem tłumaczenia nie sprawdzisz go bardzo dokładnie. Podczas sprawdzania tłumaczenia wychwycisz dużą ilość błędów, których nie zauważyłeś w normalnym toku pracy.

Tekst musi być idealny pod względem ortografii, dlatego sprawdzaj go dodatkowo w programie LibreOffice Writer lub popularnym MS Word. Dzięki temu wychwycisz popularne błędy. Powinieneś przeczytać tekst na głos, by sprawdzić, czy nie ma w nim błędów stylistycznych i czy brzmi on naturalnie.

Długie sprawdzanie tekstu to na pewno ostatnia rzecz, o której myślisz po jego przetłumaczeniu, jednak jeśli pominiesz ten etap, klient nie będzie zadowolony z efektu pracy.