O pozostawianiu obcych słów w przekładzie

Podstawowym zadaniem przekładu jest przede wszystkim, jak najwierniejsze odwzorowanie znaczenia, dostosowanie go do oczekiwań odbiorcy, kontekstu kulturowego. Przetłumaczony tekst ma być bliski odbiorcy. Zdarzają się jednak tłumaczenia na tyle osobliwe, że postępowania z nimi nie można sprowadzić do trybu standardowego.

Tłumacz jest nadawcą wtórnym, przekładając konkretny tekst, musi więc uwzględnić:

  • oczekiwania odbiorcy,
  • stan jego wiedzy,
  • skojarzenia odbiorcy.

Przez środowisko naukowe, powyższe elementy, zostały nazwane „horyzontem oczekiwań” odbiorcy wobec tekstu. Tłumacz przekładając tekst musi uwzględnić językowo-kulturową rzeczywistość odbiorcy docelowego. Warto zdawać sobie sprawę, zwłaszcza tłumacząc literaturę, że autor najczęściej prezentuje odmienne realia kulturowe. Tak samo jest z odbiorcą. Tłumacz musi być pośrednikiem. Obie kultury mogą zostać do siebie zbliżone, za pomocą różnych zabiegów, wykorzystywanych przez tłumacza. Istnieje kilka rodzajów przekładów:

Tłumaczenie wyjaśniające – objaśniamy odbiorcy tekstu etymologię zjawisk, o jakich jest mowa w tekście. Mamy przy tym świadomość kulturowych różnic. Zachowujemy tym samym elementy obce w przekazie, ale ich miejsce w tekście konkretnie wyjaśniamy, poprzez przypis czy komentarz.

Amplifikacja – rozszerzenie tekstu o zupełnie nowe elementy – z punktu widzenia tłumacza, zabieg bardziej ryzykowny. Nie możemy być do końca pewni, czy odbiorca w pełni zrozumie naszą intencję, i czy się z nią zgodzi.

Przy zastosowaniu pierwszej metody, dochodzi do pozostawienia w tekście, elementów zupełnie obcych dla odbiorcy docelowego. Przybliżamy czytelnikowi zupełnie nową rzeczywistość. Na tym polu zagadnień, najbardziej odważnym zabiegiem jest naturalizacja i redukcja. Podkreśla to Anna Majkowska. Przytacza ona bardzo obrazowy przykład, procesu naturalizacji i redukcji modlitwy „Ojcze nasz” na język Eskimosów. „Chleba naszego powszedniego” (tłumacząc łacińskie „panem rostrum quotidianum”), nie będzie miało żadnego znaczenia kulturowego dla Eskimosów, ponieważ dla nich chleb jest pojęciem egzotycznym. W tym przypadku elementy obce poddawane są procesowi redukcji. Tego typu zabiegi pozwalają przede wszystkim zachować intencje oryginału, czyli rzecz dla translatora najważniejszą. Tekst i jego sens to sprawy kluczowe dla tłumacza. W tym kontekście, osoba przekładająca tekst, musi być bardzo uważna. Bycie tłumaczem, to poniekąd bycie artystą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *