Kolokacje językowe w pigułce

Dla osób uczących się dopiero języka obcego, kolokacje są sprawą bardzo wygodną. Stanowią one po prostu najczęściej spotykane połączenia wyrazów w danym języku – umożliwiają więc nauczenie się poprawnego użycia nie tylko całych fraz, ale i kontekstu, w jakim dane połączenie występuje. Zawodowy tłumacz jednak napotyka często kolokacje, które nie są tak proste jak te z języka potocznego – i musi sobie z nimi odpowiednio poradzić.

Kolokacje: zestawienia wyrazów charakterystyczne dla języka

Niewątpliwie jednym z częstych zjawisk, które na swojej drodze spotyka tłumacz są właśnie kolokacje. Są to związki wyrazowe, które występują w określonym języku jako charakterystyczne dla niego połączenia. Stanowią związki łączliwe, o znacznej spójności, których składniki nie uległy leksykalizacji.

Stosowanie określonych kolokacji w danej sytuacji jest niejako obligatoryjne, wymagane normą językową. Przykładowo, w języku angielskim takim związkiem wyrazowym jest „take a photo”, dosłownie znaczące „wziąć zdjęcie”, a używane w znaczeniu „zrobić zdjęcie”. Gdybyśmy spróbowali do osoby anglojęzycznej powiedzieć, zgodnie z zasadami naszego języka, na przykład „make a photo” – zapewne musiałaby się ona mocno zastanowić, co właściwie mamy na myśli.

Kolokacja może występować pod różnymi postaciami, jako związek różnych składników mowy – przykładowo:

  • dobry humor (przymiotnik z rzeczownikiem);
  • iść na kompromis (czasownik z rzeczownikiem);
  • organ administracji (rzeczownik z rzeczownikiem).

Używanie w języku kolokacji ma znaczenie stereotypowe. Używamy ich często bezrefleksyjnie i odruchowo, ponieważ jesteśmy z nimi po prostu „osłuchani” od dziecka. Podobne związki wyrazowe jednak, tak samo oczywiste i automatycznie wypowiadane przez obcokrajowca, dla nas wcale tak proste i zrozumiałe nie są.

Kolokacja a związek frazeologiczny

Co do zasady, kolokacja jest rodzajem związku frazeologicznego. Niestety nie jedynym, co czasami nastręcza pewnych problemów, jako że podział jest tu nieostry. Do frazeologizmów należą zarówno idiomy (zwroty przenośne, np. „zrobić w balona”), jak i kolokacje (zestawienie wyrazów mające określone znaczenie, choć nie dosłowne, np. „odnieść zwycięstwo”).

Co tłumacz powinien wiedzieć o kolokacjach?

Ucząc się dowolnego języka, niezależnie w jakim celu, napotykamy na szereg kolokacji, które tłumacząc dosłownie stają się zabawnym zlepkiem nic nie znaczących słów – w języku polskim. W oryginalnym natomiast są ważną częścią wypowiedzi. To właśnie może czasami stanowić problem w procesie translacji.

Kolokacje są bowiem specyficzne dla jednego systemu językowego, mogą więc stanowić swoistą pułapkę czyhająca na tłumacza. Zarówno profesjonalista, jak i osoba rozpoczynająca dopiero swoją przygodę z przekładami, musi być szczególnie wrażliwy na występowanie kolokacji w tekście.

Ważne: sama znajomość automatyczna danego słowa nie wystarcza do tego, aby się nim płynnie posługiwać w różnych sytuacjach i kontekstach. Nie można odwzorowywać rodzimych kolokacji na język docelowy bez uprzedniego sprawdzenia, czy taki zwrot w ogóle w nim występuje.

Kolokacja jest stypizowanym związkiem wyrazowym w obrębie danego języka, i tu właśnie tkwi podwójna trudność dla tłumacza: musi on jednocześnie uważać zarówno na kolokacje rodzime, jak i obce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *