Kwestie, które biuro tłumaczeń musi przedyskutować z klientem

Świat tłumaczy jest hermetyczny. Wielu klientom może być trudno rozpocząć z nimi współpracę.

Ten krótki poradnik pozwoli Ci łatwiej zrozumieć np. tłumaczy niegodzących się rabaty itp.

Bardzo częstym tematem podczas rozmów klientów z tłumaczem freelancerem jest pytanie o „najniższą stawkę”.

Nieco mnie to dziwi, bo większość tłumaczy ustala stawkę minimalną, z której nie mogą zrezygnować nawet wtedy, gdy:

• dopiero zaczynasz i szukasz ludzi, którzy pomogą w rozbudowie projektu,
• zaoferujesz w przyszłości wyższą stawkę,
• oferujesz dużą ilość zleceń.

Klientom wydaje się, że jest są wyjątkowi, a stawka podana na stronie to jedynie propozycja do negocjacji. Dobry tłumacz ma zwykle więcej zleceń, niż czasu, dlatego to on decyduje o tym, ile zapłacisz. Po prostu prześlij do tłumacza pliki i poczekaj na wycenę. Wydaje mi się, że negocjacje w tej branży (jak i w innych zleceniach freelancerskich) nie mają sensu. Doświadczona osoba nie manipuluje stawkami, bo nie będzie pracowała za niskie wynagrodzenie, natomiast niedoświadczony tłumacz zaoferuje o wiele gorszy tekst i sam będzie palił się do obniżek.

Twoje tłumaczenia są zbyt drogie – mogę pójść do tańszej konkurencji

Jestem pewny, że możesz zwrócić się do konkurencji, która przetłumaczy tekst nawet pięć razy taniej, niż doświadczony tłumacz. Rzecz w tym, że jeśli dostaniesz taki materiał, na pewno nie będziesz z niego zadowolony. Zaczniesz ponownie szukać tłumacza. Gwarantuję Ci, że jeśli pojawi się taka sytuacja i nie będziesz chciał zapłacić tłumaczowi z powodu niskiej jakości, poskutkuje to kilkoma przykrymi wpisami na forach branżowych, które on umieści.

Dobrze, kiedy znasz język i możesz w jakimś stopniu ocenić jakość przetłumaczonego tekstu. W przeciwnym wypadku ryzykujesz dobry wizerunek swojej firmy. Dobry tłumacz to gwarancja braku problemów.

Dopiero zaczynam i nie mogę pozwolić sobie na wysoką stawkę

Moim zdaniem, jeśli dopiero zaczynasz prowadzenie firmy i ruszasz z fajnym produktem, nie możesz sobie pozwolić na niską stawkę. Ostatnio wymieniałem korespondencję z firmą, która postanowiła zaryzykować i zamówiła tłumaczenia u taniego tłumacza.Teksty były tak tragiczne, że od razu trzeba było szukać korektora, który doprowadzi je do porządku. Trzeba więc było wszystko przetłumaczyć od nowa.

Czy przez ten czas, gdy na stronie były wprowadzane poprawki, firma zarobiła jakieś pieniądze? Zamiast tego, właściciele ciągle myśleli co zrobić, by ludzie nie uciekali z krzykiem z witryny.
Jeśli do Twojego tłumaczenia zgłosi się ktoś oferujący o wiele niższą cenę, niż inni, nie dzieje się to bez przyczyny.

Podstawowym czynnikiem jest brak doświadczenia tłumacza, który po prostu nie jest w stanie zagwarantować tekstu poprawnego pod względem merytorycznym lub stylistycznym.

Nie wolno Ci zapominać, że jakość tekstów na stronie WWW jest jednym z najważniejszych czynników, które wpływają na sprzedaż. Jeśli będą źle przetłumaczone, klient to wychwyci i nie potraktuje Twojej firmy jako rzetelnego partnera.

Obniżka ceny z powodu dużej ilości materiałów pomocniczych

Wyobraź sobie, że idziesz na prywatną wizytę do lekarza i przynosisz mu książkę na temat Twojej choroby i kilka stron opisujących podobne przypadki, które znalazłeś w sieci. Następnie mówisz, że wizyta ma kosztować nie 300 zł, a 200. Podobnie jest z tłumaczeniami – nawet, jeśli dostarczysz tłumaczowi szczegółowe glosariusze i pamięci tłumaczeniowe z poprzednich tłumaczeń, nie zmienia to faktu, że tłumaczenie będzie nadal wymagało bardzo dużej wiedzy i doświadczenia. Chodzi o to, że tłumacz bierze na siebie odpowiedzialność za całokształt. Jeśli nie weźmiesz tego pod uwagę, tłumaczenie na Twojej stronie internetowej może być nietrafione i sprawi, że klienci będą się z niego śmiali.

Obniżka z powodu dużej ilości zleceń

Nie wierzę w to, że doświadczony tłumacz zgodzi się na niską cenę za zlecenie tylko dlatego, że dasz mu bardzo dużo pracy. Gdy idziesz do dentysty na czyszczenie zębów, nie dostajesz obniżki dlatego, że robisz to regularnie co pół roku.

Jak myślisz? Co jest bardziej ekscytujące dla tłumacza – praca z projektem, za który dostaje więcej pieniędzy, ale musi się przyłożyć, czy monotonne tłumaczenie podobnych tekstów za niską stawkę godzinową, tylko dlatego, że daje mu to stabilizację finansową? Podczas jednego i drugiego zlecenia nakład pracy jest podobny, a różnią się one jedynie wynagrodzeniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *