Jak radzić sobie z tłumaczeniem bajek i unikać związanych z tym problemów?

Kto jest najbardziej wymagającym odbiorcą tłumaczeń? Wielu profesjonalistów bez zastanowienia odpowie: dzieci. Są one szczere, mówią wprost, kiedy coś jest nie tak, jeśli nie rozumieją, o co chodzi, czy gdy uważają, że coś jest bez sensu. Tłumacze dwoją się więc i troją, żeby sprostać oczekiwaniom najmłodszego odbiorcy.

Początki baśni i bajek dla dzieci

Pierwsze bajki opowiadano już w starożytnej Grecji, a ich twórcą był Ezop. To właśnie one wyznaczyły późniejszy kierunek rozwoju tego rodzaju dziełom literackim, które powstawały nie tylko znacznie później, ale i w często bardzo odmiennych warunkach społecznych i kręgach kulturowych.

Warsztat bajkowego tłumacza bezwzględnie musi zawierać w sobie dużą dawkę fantazji, umiejętności kreowania nierzeczywistego otoczenia i sytuacji, a jednocześnie mówienia o nich w sposób zrozumiały dla najmłodszych. Dlatego utarło się, że takich przekładów dokonują jedynie ludzie z bujną wyobraźnią. Sztuka ta wymaga bowiem, aby dać coś od siebie, przebudować nasze postrzeganie świata na takie, jakie będzie oczywiste przy patrzeniu na nie oczami dziecka.

Pierwszy krok: nazwy własne i charakterystyczne imiona postaci

Tłumaczenie bajki powinno rozpocząć się od poznania nazw własnych występujących w oryginalnym tekście. Jest to o tyle ważne, że w opowieściach dla dzieci imiona postaci czy nazwy różnych miejsc bywają bardzo obrazowe – „kraina baśni” czy „Smerf Maruda” od razu wywołują określone skojarzenia u małego odbiorcy.

Funkcjonują tutaj dwie szkoły dotyczące przekładu tej części tekstu:

  • w pierwszej pozostawia się nazwy własne bez tłumaczenia, w brzmieniu oryginalnym;
  • druga zakłada przełożenie ich w taki sposób, aby zachować ich pierwotne znaczenie.

Częściej korzysta się z tej drugiej opcji, choć czasami nie jest to łatwe – sens opisu za pomocą nazwy bywa charakterystyczny dla kraju, z którego pochodzi bajka. Dobrze jest w takiej sytuacji odbiec nieco od oryginału i zastosować takie określenia, które dzieci znają i odpowiednio zrozumieją.

Wersja, w której nazwy są tłumaczone, jest też korzystniejsza dla rozwoju dziecka, patrząc z punktu widzenia pedagogiki. Pozwala malcowi wyobrazić sobie wygląd i różne cechy charakteru ulubionego bohatera, dzięki czemu łatwiej jest mu się z nim identyfikować.

Praca i zabawa jednocześnie

Tłumaczenie bajek może być wspaniałą zabawą nawet mimo tego, że osoba wykonująca przekład dawno już jest dorosła. Opisując wyobrażony przez autora świat, niezależnie od wieku przenosimy się w tę niesamowitą rzeczywistość, rządzącą się swoimi, często bardzo odległymi od zwykłych, regułami.

Jeżeli chce się naprawdę dobrze przetłumaczyć bajkę, trzeba koniecznie pamiętać o kilku zasadach:

  • najpierw tłumaczymy nazwy własne i imiona postaci, tak, aby zachować ich znaczenie;
  • próbujemy spojrzeć na świat oczami kilkulatka i zobaczyć go w sposób, w jaki odbierać będzie przedstawianą rzeczywistość dziecko;
  • zmieniamy lub pomijamy najbardziej drastyczne wątki – bajka powinna mieć misję pedagogiczną, nie zaś przerażać malucha;
  • staramy się używać prostego, ale bogatego w zdrobnienia języka;
  • przez cały czas pamiętajmy o konieczności zachowania walorów literackich utworu!

Tłumaczenie bajek to bardzo kreatywna praca z tekstem. Zajmująca się nim osoba staje przed trudnościami związanymi z wyborem strategii tłumaczenia na przykład neologizmów, przysłów, powiedzonek czy rymowanek – wiele z nich ma bowiem korzenie ludowe, specyficzne dla danej kultury. Dobry przekład musi też przez cały czas trzymać się kontekstu i celu, w jakim bajka została napisana.

Osoba, która podejmuje się tłumaczenia bajek, musi nie tylko znać świat dzieci, ale i mieć dobry kontakt ze swoimi najmłodszymi „klientami”. Staje się bowiem dla nich malarzem, kreślącym baśniowe postaci i miejsca za pomocą słów. Bardzo łatwo jest tu zepsuć efekt i sprawić, że dla malucha całość będzie mało zrozumiała. Dlatego tak ważne jest zachowanie pewnej świeżości spojrzenia na rzeczywistość – takiej, jaka charakteryzuje dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *