Ekwiwalencja dynamiczna w przekładzie – czym się różni od formalnej?

Kiedy tłumacz stosuje ekwiwalencję formalną, jego priorytetem jest jak najdokładniejszy przekład treści oryginału. Natomiast w przypadku ukierunkowania na ekwiwalencję dynamiczną, uwaga skupiona nie jest bezpośrednio na samym komunikacie źródłowym, ale przede wszystkim na reakcji odbiorcy.

Przekład ED to komunikat, który musi mieć sens i cel.

Piotr Bukowski i Magda Heydel w książce „Współczesne teorie przekładu” bardzo trafnie ujmują temat stosowania ekwiwalencji dynamicznej. Komentują to zagadnienie następująco:

„Przekład zorientowany na ekwiwalencję dynamiczną można utożsamiać z przekładem, w którym osoba dwujęzyczna i dwukulturowa powiedziałaby – właśnie tak byśmy to ujęli.”

Najbardziej znana definicja ED sprowadza się do użycia jej trzech zasadniczych elementów. Ponieważ ekwiwalent oznacza „naturalny”, „najbliższy”, taki przekład musi być przede wszystkim:

  • dostosowany do kultury języka docelowego;
  • osadzony w odpowiednim kontekście;
  • być nakierowany na konkretną grupę odbiorców.

Każde tłumaczenie, które spełnia powyższe wyznaczniki, jest tłumaczeniem mniej lub bardziej naturalnym.

Dostosowanie przekładu do kultury, w jakiej funkcjonuje język docelowy.

Jest to kwestia na pozór logiczna i oczywista: tłumaczenie nigdy nie będzie dobre, jeśli nie zostanie dostosowane do realiów języka docelowego i kultury, w jakiej on funkcjonuje. Co ciekawe jednak zauważamy tę zasadę dopiero wtedy, kiedy… jej zabraknie. Jeżeli natomiast istnieje w przekładzie, to jest dla nas tak naturalna, że zupełnie jej nie widzimy.

Naturalny przekład to także adaptacja na poziomie gramatycznym i językowym. Tutaj istnieje pewna dowolność (oczywiście, zawsze w ramach oryginalnego tekstu). Nie tłumaczymy natomiast ściśle trzymając się schematu, jak miało to miejsce w przekładzie stosującym ekwiwalencję formalną.

Dokonujemy za to wszelkich poprawek, mających na celu zwiększenie czytelności i poprawę odbioru tekstu. Może to być:

  • zmiana szyku wyrazów;
  • zastępowanie zaimków rzeczownikami;
  • zastępowanie czasowników rzeczownikami;
  • zastępowanie rzeczowników czasownikami.

Zabiegi te nie mogą oczywiście całkowicie zmieniać treści oryginału, ale to właśnie dzięki ich zastosowaniu przekład jest łatwiejszy w odbiorze.

Treść oryginału dostosowujemy do semantycznych wymagań języka docelowego.

W tym kontekście należy pamiętać, że mamy trzy kategorie słownictwa:

  • słowa, które znajdują dokładne odpowiedniki w języku docelowym;
  • określenia odmienne kulturowo, które pełnią jednak bardzo podobne funkcje w obu
    językach;
  • słowa i zwroty, które są właściwe wyłącznie konkretnej kulturze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *