Czy istnieje konkretny przepis na dobre tłumaczenie?

Dokładnej metody na to, jak wykonać naprawdę dobry przekład, tłumacze poszukują już od starożytności. Niestety, przypomina to nieco zabiegi średniowiecznych alchemików – i tak jak one, raczej nigdy nie zostanie zwieńczone sukcesem. Każdy profesjonalista ma bowiem swoje własne metody pracy, dające u niego najlepsze efekty – niekoniecznie jednak odpowiednie dla jego kolegów „po fachu”.

Dobre tłumaczenie: doświadczenie to nie wszystko

Nawet najbardziej doświadczonemu tłumaczowi zdarza się, że stosowana przez niego metoda jest niekompletna, nie ma zastosowania w jakimś konkretnym przekładzie. Wynika to z faktu, że tłumaczenie jest procesem twórczym, toteż nie da się zamknąć w żadne sztywne ramy, nawet indywidualnie wypracowane.

Warto w tym momencie zapytać: czym jest dobre tłumaczenie według uznanych autorytetów?

Vladimir Prochazka

Tłumaczenie jest dobre wówczas, kiedy tłumacz rozumie oryginał pod względem tematu i stylu,wie jak przezwyciężać różnice między dwoma schematami językowymi, odtwarza w przekładzie struktury oryginału.

Jackson Mathews

Większość jego poglądów zdeterminowana była poezją i tym, jak ją przekładać, aby nie zatraciła swojego pierwotnego kształtu. Według Mathewsa, tłumaczenie wiersza to nic innego, jak tworzenie nowego, innego utworu. Tylko wtedy cały przekład będzie wiernie przekazywał treść, a jednocześnie żył własnym życiem.

A co mówią inni profesjonaliści?

Znane osobistości świata tłumaczeń optują albo za koncepcją dosłowności formy tłumaczenia,albo znaczeniem reakcji odbiorcy. Przy czym to właśnie ta druga zyskuje coraz więcej zwolenników. Są oni zdania, że tak jak malarz wybiera z krajobrazu tylko to, co jest najbardziej charakterystyczne – tak i tłumacz, jeżeli pracuje z tekstem, zawsze stara się wyciągnąć z niego samo sedno i pierwotny sens.

Według tej tezy więc, zwłaszcza w kontekście tłumaczenia poezji, zadaniem tłumacza jest subiektywne wybieranie pomiędzy tym, co rozumie i jest w stanie oddać za pomocą innego systemu językowego, a tym, co może co prawda odczytać, ale czego już nie da się przekazać w nawet najlepszym przekładzie

Większość teoretyków przekładu zgadza się natomiast w jednej kwestii: dobry przekład powinien wywoływać takie same reakcje odbiorcy jak oryginał.

Co jest zatem ważniejsze – znaczenie, czy styl?

Jeżeli jesteśmy wierni treści, zwykle bagatelizujemy przy tym formę. Tłumaczenie staje się wówczas przeciętne, bezbarwne. Jeżeli natomiast postawimy na styl, to mimo swojej estetycznej atrakcyjności, przekład może nie mieć sensu merytorycznego oryginału.

Rozwiązaniem wydaje się tu być coś w rodzaju kompromisu: efektywne balansowanie między stylem a znaczeniem, dosłownością i nieprzetłumaczalnością, subiektywizmem i obiektywnością. I to prawdopodobnie jest najtrudniejszym elementem pracy tłumacza.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *