Wykształcenie gwarancją dobrego warsztatu tłumacza? Plusy i minusy tłumacza-samouka.

W środowisku tłumaczy możemy wyróżnić dwie zasadnicze grupy. Pierwszą stanowią tłumacze posiadający wykształcenie kierunkowe, lingwistyczne, zaś drugą tworzą tłumacze-samoucy. Wbrew pozorom, często ci drudzy posiadają znacznie lepiej rozwinięty warsztat i cieszą się renomą wśród klientów.

Warto zastanowić się nad fenomenem lingwistycznego „samouctwa”, a więc wskazać plusy i minusy samodzielnego pozyskiwania wiedzy w tej dziedzinie. Choć – jak zostało wspomniane – lepszy warsztat translatorski posiadają często autodydaktycy, nie oznacza to, że dobrym tłumaczem może być każdy. Nauka języków obcych jest specyficzną kategorią nauk – każdy z nas, posiadając minimum zdolności językowych, może sam opanować język zarówno na poziomie zasad teoretycznych, jak i jego praktycznych zastosowań. Najlepsze warunki do przyswojenia znajomości języka obcego mają te osoby, które zostały niejako „rzucone na głęboką wodę”. Znalezienie się w sytuacji wymuszającej sprawne posługiwanie się nieznanym językiem, jest czynnikiem skutecznie motywującym do jego przyswojenia. Mowa tu między innymi o osobach, które znalazły się w obcym kraju z minimalną znajomością języka. Doświadczenie wykształciło w nich potrzebę jego nauki. Większość samouków to pasjonaci konkretnego języka, którzy wynieśli ze szkoły jedynie podstawy wiedzy lingwistycznej. Wyłącznie dzięki samodoskonaleniu, pracy i ambicjom są twórcami solidnego warsztatu tłumaczeniowego.

Plusy bycia samoukiem

  • Praktyczna znajomość języka, nie książkowa
  • Brak tendencji do popadania w charakterystyczne kalki i błędy popełniane przez tłumaczy z wykształceniem
  • Bardziej chłonny i realistyczny umysł
  • Brak tendencji do przekombinowywania
  • Minusy bycia samoukiem

  • Większe prawdopodobieństwo popełniania błędów stylistycznych i gramatycznych
  • Brak akademickich podstaw pracy z tekstem

Wydaje się zatem, że ocena tego, czy lepiej być tłumaczem-samoukiem czy tłumaczem z wykształceniem zależy od indywidualnych predyspozycji i doświadczeń. Dzisiejszy rynek pracy kładzie nacisk przede wszytki na wykształcenie pod postacią dyplomów uczelni filologicznych oraz szkół językowych. Na rynku są jednak naprawdę dobrzy i skuteczni tłumacze, którzy wysoką jakość swojego warsztatu pracy wyrobili przede wszystkim na bazie ciężkiej pracy własnej. Brak dyplomu nie powinien być czynnikiem dyskwalifikującym w wyborze osoby, która ma wykonać tłumaczenie. Od dokumentów poświadczających posiadane kwalifikacje ważniejsze są częściej faktyczne umiejętności.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *