Praktyczne uwagi dotyczące tłumaczenia dokumentów

Tłumaczenie często bardzo istotnych, urzędowych dokumentów, to wyjątkowo odpowiedzialne zajęcie. Spotkać się można na dodatek z takimi problemami, jak nieczytelne fragmenty czy wyrazy, pieczęcie w innym języku niż reszta tekstu, nieznane skróty, co do których nie ma pewności jak i czy w ogóle należy je przekładać. Tłumaczenie nie dotyczy więc jedynie głównej treści dokumentu, ale także wszelkich dodatków jak nagłówki, stopki, stemple. Jak sobie z tym wszystkim radzić?

Stempel a pieczątka – czym się różnią?

W zasadzie są to pojęcia synonimiczne, można więc powiedzieć o „pieczątce, którą stemplujemy na poczcie” – i nie będzie to błędem. Od strony technicznej, stempel jest „manualny”, czyli trzeba najpierw przycisnąć go do poduszki barwiącej, a dopiero potem do papieru, podczas gdy pieczątka przeważnie jest sama w sobie urządzeniem mechanicznym i barwienie odciskanej treści następuje automatycznie.

Przyjęło się jednak, że stemplem określamy wszystkie „urzędowe” pieczęcie, mające zazwyczaj okrągły kształt, najczęściej z godłem danego kraju. Firmowe i inne „cywilne” natomiast są przeważnie prostokątne i nazywa się je pieczątkami podłużnymi. Ponieważ pełnią one różną funkcję, nieco inaczej trzeba też podejść do kwestii ich tłumaczenia.

  • Stempel – najważniejszym elementem tłumaczenia jest tu opis, jakiego państwa godło zawiera. W dalszej kolejności przekłada się nazwę instytucji czy organizacji, która na nim widnieje. Może zdarzyć się tak, że będzie ona w innym języku, niż sam dokument – taką sytuację uwzględnić należy w uwagach. Innych elementów pieczęci co do zasady nie tłumaczymy.
  • Pieczątki tradycyjne, zwane powszechnie podłużnymi – zwykle zawierają znacznie więcej informacji niż stemple. Mogą być używane zarówno przez firmy, jak i konkretne osoby (na przykład piastujące określone stanowisko czy reprezentujące konkretny zawód). Ich treść tłumaczymy, jeżeli sama pieczątka też jest przedmiotem przekładu.

Jeżeli ten sam stempel lub pieczątka występuje w treści dokumentu kilkakrotnie, należy pozostawić adnotację, że była już wcześniej tłumaczona.

Wszelkie uwagi umieszczamy w nawiasach kwadratowych

Bardzo ważna rzecz: jeśli fragment dokumentu jest niewidoczny lub nieczytelny, nie należy go tłumaczyć, ale zaznaczyć ten fakt właśnie w uwagach. Próba dokonania przekładu „na siłę”, ze zgadywaniem konkretnej treści, może skutkować przekłamaniem.

W przekładanym tekście należy również zaznaczać te elementy, które są dopisane, skreślone, poprawione – informuje się o nich na bieżąco w treści tłumaczenia, również stosując się do zasady umieszczania uwag w nawiasie kwadratowym.

Większość tłumaczy przysięgłych podkreśla, że wszelkie wzmianki o poprawkach, dopiskach, uwagi i informacje o nieczytelnym fragmencie, powinny być umieszczane bezpośrednio w tekście, w miejscu, którego dotyczą. Układ graficzny dokumentu może w ten sposób ulec pewnej zmianie, jednak warto starać się go zachować, chociaż w ogólnej formie.

Co tłumaczyć, a czego nie?

Tłumacz przysięgły musi znać język obcy na tyle dobrze, żeby wiedzieć, kiedy należy uwzględnić w przekładzie także rozmaite skróty (w tym urzędowe – na przykład odniesienia do ustaw), adresy, czy inne nietypowe elementy treści.

Zazwyczaj takiej wiedzy nabywa się po prostu wraz z praktyką w zawodzie, warto jednak brać przynajmniej od czasu do czasu udział w szkoleniach i kursach przeznaczonych dla tłumaczy przysięgłych. Uczą one przede wszystkim takich właśnie praktycznych aspektów wykonywania przekładów uwierzytelnionych – i jako takie pozwalają zdecydowanie lepiej wykonywać powierzone zadania.

Chociaż bowiem sporą wiedzę trzeba mieć już na etapie egzaminu, to jednak język jest zawsze żywy, zmienia się z czasem, należy więc być na bieżąco ze wszystkimi nowymi zasadami określanymi w branży. Wyłamywanie się z tych standardów negatywnie wpływa na jakość, a więc i ocenę pracy tłumacza przysięgłego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *