Trochę inaczej o różnych rodzajach tłumaczeń

Zazwyczaj myśląc czy mówiąc o tłumaczeniach mamy na myśli dwa języki: pierwotny oraz docelowy. Jest to bowiem rodzaj komunikacji, tyle, że między ludźmi posługującymi się różną mową. Ten typ przekładu nazywany jest w fachowej literaturze „interlingwalnym”. Czasami stosuje się jednak także tłumaczenia wewnątrzjęzykowe – zwane „intralingwalnymi”. Taka sytuacja miewa miejsce wówczas, kiedy chodzi o zmianę już istniejącego tekstu, bądź sposób, na przykład z przystosowaniem do konkretnego odbiorcy.

Jak wygląda to w obrębie jednego języka?

Najlepszym sposobem zobrazowania tłumaczenia intralinwalnego jest wykonanie prostego testu. Potrzebujemy w zasadzie tylko kartki i długopisu (albo komputera) oraz kilku osób, które zgodzą się wziąć udział w tym krótkim doświadczeniu pokazującym pewną ciekawą cechę naszego języka.

Co należy zrobić?

  • Napisz krótkie opowiadanie, składające się maksymalnie z 5 zdań.
  • Poproś znajomych o przekształcenie napisanego przez Ciebie opowiadania z użyciem synonimów, ale tak, aby nie zgubić pierwotnego sensu każdego zdania.
  • Porównaj opowiadania, ze szczególnym uwzględnieniem słów, które zostały zastąpione.

Analiza wyników tego prostego testu jasno wskazuje, że mimo, iż opowiadania mają to samo przesłanie, to jednak można napisać je w obrębie jednego języka przy użyciu bardzo różnych wyrazów i zwrotów. Co więcej, słownictwo każdego z tych tekstów będzie zależało od indywidualnej stylistyki, jaką operuje autor danej wersji.

Różnice są szczególnie widoczne wówczas, gdy tekst przystosowuje się do konkretnej grupy odbiorców. Inaczej napisane zostanie: oficjalne pismo, komunikat prasowy, artykuł w popularnym magazynie – nawet mimo tego, że traktują dokładnie o tym samym. Zupełnie odmiennych zdań natomiast użyjemy zapewne, jeśli o tematyce tekstu będziemy po prostu rozmawiać przy kawie ze znajomymi. Zastosowanie synonimów nie zmienia więc sensu, ale bardzo wpływa na formę przekazania komunikatu czy informacji.

Nie taka prosta sprawa ze zwykłymi znakami

Funkcjonuje również pojęcie tłumaczenia intersemiotycznego. Dotyczy ono systemu znaków, jakim operujemy na co dzień – przykładowo, adresując kopertę, wpisujemy w adresie kod, który przez pracowników poczty jest odpowiednio rozszyfrowany. Zmieniamy zatem system, w ramach którego się porozumiewamy; w tym przypadku z tradycyjnego na liczbowy. Tak samo jest w przypadku wzorów chemicznych, które mają konkretną postać, wyrażaną nie słownie, ale za pomocą ustalonych symboli.

Warto jednak zaznaczyć, że nie ma to zwykle większego znaczenia dla przekładu jako takiego.Powodem jest głównie fakt, że wiele systemów znakowych ma charakter międzynarodowy – te same wzory chemiczne zapisane zostaną identycznie w tekście polskim, angielskim czy niemieckim. Jest to więc raczej ciekawostka językowa, którą warto znać, ale niekoniecznie da się jej w praktyce używać.

Różnice w obrębie jednego języka – ważna kwestia dla tłumacza

Świadomość podobieństw występujących między często bardzo odmiennymi językami, jak i różnic pojawiających się w ramach tylko jednego, pozwala rozszerzyć perspektywę, z jakiej patrzymy na przekład. Świadczy to bowiem o tym, że tłumaczenie nie musi dotyczyć sfery między językowej – jest więc pojęciem znacznie szerszym, niż ogólnie się przyjmuje. Zarówno wymienione przykłady, jak i wyniki prowadzonych badań językoznawczych, pozwalają dogłębniej zrozumieć teorię przekładu i charakter całego procesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *