Germanizmy w języku polskim

6 lipca 2020

Z najnowszych wyliczeń Ethnologue wynika, że na całym świecie jest około 132 mln użytkowników niemieckiego (deutsche Sprache, Deutsch), w tym w Niemczech ponad 80 milionów. Dla zobrazowania pozycji tego języka na naszej planecie dodamy, że wedle przywołanych przez nas statystyk zajmuje on 12. pozycję pod względem liczby mówców. Odegrał też ważną rolę w kształtowaniu się innych języków, w tym jidysz czy pensylwańskiego. Usłyszeć go można od Stanów Zjednoczonych, przez Brazylię, Holandię, Kazachstan, aż po Australię. Co ciekawe, w Namibii ma status języka narodowego, a kiedyś był tam nawet językiem urzędowym (wiedziałeś o tym?).  Jeśli chodzi o największą liczbę osób uczących się niemieckiego, to Polska przoduje w tego typu rankingach. Zresztą nie zapominajmy o tym, że w dwudziestoleciu międzywojennym 60% polskich uczniów uczyło się niemieckiego w szkołach. Germanizmy w języku polskim istnieją, funkcjonują i być może używasz nieświadomie zapożyczeń z języka niemieckiego. Zwróć jednak uwagę na to, że nauka słówek, mówienie po niemiecku, a tłumaczenia z lub na niemiecki potrzebne do pracy czy na uczelnię to zupełnie coś innego. W tym ostatnim przypadku lepiej nie myśleć, że jakoś się uda, a przekazać tekst do przekładu zawodowcowi.

Germanizmy w języku polskim: Czym są zapożyczenia językowe?

Wiedziałeś, że wyrazy „barwa”, „kabel” czy „szwagier” pochodzą z niemieckiego? Zdawałeś sobie sprawę z tego, że germanizm obecny jest w polskim w postaci na przykład tak dobrze znanych Ci kalek składniowych i frazeologicznych jak chociażby „szukać za czymś” czy „od przypadku do przypadku”? Zaczynamy od garstki tego, co przeniknęło do polskiego i najbardziej widoczne jest na ziemiach polskich. A nie trzeba być naukowcem czy językoznawcą, aby wiedzieć, że germanizm w polszczyźnie obecny jest od dawien dawna, i to w liczbie mnogiej.

A czym są zapożyczenia? W tej kwestii najlepiej zajrzeć do odpowiedniego źródła. Słownik Poprawnej Polszczyzny definiuje ten termin jako „obce strukturze danego języka wyrazy, zwroty, typy derywatów, formy fleksyjne, konstrukcje składniowe, związki frazeologiczne”. Według klasycznego podziału zapożyczenia językowe dzieli się wedle trzech kryteriów: podmiotu zapożyczenia, pochodzenia oraz stopnia przyswojenia. Z kolei germanizmy według definicji podanej przez ten sam słownik to „zapożyczenia z języka niemieckiego” dodając, że „zaznaczyły się one bardzo wyraźnie już w polszczyźnie trzynastowiecznej, ponownie nasiliły w wieku XIX oraz po pierwszej wojnie światowej”.

Germanizm to nie jedyne zapożyczenia językowe w polszczyźnie. Wśród języków obcych, które wpłynęły w różny sposób na polski można znaleźć też: anglicyzm, ale i białorutenizmy, bohemizmy, galicyzmy, hungaryzmy, italianizmy, rusycyzmy, turcyzmy czy ukrainizmy. A słyszałeś o internacjonalizmach? Są to tak zwane wyrazy międzynarodowe, czyli taka przeciwstawność zapożyczeń z języków narodowych. Możesz je spotkać w wielu językach, mogą nieznacznie różnić się od siebie formą, ale zawsze będą wyrażały to samo. Należą do nich na przykład „analiza”, „metr”, „kakao”, „perfumy”, „telewizja” czy „totalitaryzm”.

Przeczytaj również:

Germanizmy w języku polskim

Czy wśród wyrazów, które używasz każdego dnia znaleźć można germanizmy? Które ze znanych słów lub wyrażeń to zapożyczenia z języka niemieckiego? Germanizm identyfikowany dziś tylko przez specjalistów to na przykład: „blacha”, „cegła”, „rynek”, „sołtys”, „dach”. Są to tak zwane historyczne pożyczki, praktycznie niemożliwe do zidentyfikowania przez osobę nie posiadającą wiedzy o historii języka. Co poza tym? Zapożyczeniami leksykalnymi są między innymi: „bruderszaft”, „bumelant”, „kindersztuba”, „knajpa”, „kurort”, „majstersztyk”, „mandat”, „obcas” czy „weksel”. Wpływ języka niemieckiego na język polski widać też w słownictwie rzemieślniczym. Wystarczy spojrzeć na takie słowa jak: „hebel”, „laubzega”, „wajcha” czy „klajster” lub „wihajster”. W powojennej polszczyźnie można było zaobserwować niewielki wpływ niemieckiego na język polski. Zapożyczenia związane są z terminami specjalistycznymi, czego przykładami są na przykład: „dederon”, „flausz”, „kombi”, „makler” czy „gastarbeiter”. Z XIX wieku pochodzą z kolei kalki językowe w postaci: „czasopismo” – „Zeitschrift”, „duszpasterz” – „Seelsorger”, „dworzec kolejowy” – „Bahnhof”, „przedstawienie”, „wyobrażenie” – „Vorstellung”, „światopogląd” – „Weltanschauung” czy „listonosz” – „Briefträger”.

Jeśli zaś chodzi o zakres frazeologiczny to do języka polskiego weszły zapożyczania z języka niemieckiego w postaci takiej jak: „do luftu”, „jako taki” oraz „wyciągać wniosek”. W temacie kalk składniowych i frazeologicznych to przykładami obecności niemieckiego w języku polskim są: „”byś w posiadaniu” – „im Besitze sein”, „tu leży pies pogrzebany” – „da leigt der Hund begraben” /”liegt der hund begraben” czy „szukać za czymś” – „nach etwas suchen”. Na pewno je znasz, być może słyszałeś lub sam czasem ich używasz. Warto zwrócić na nie uwagę, aby wystrzegać się niepotrzebnego użycia tych zapożyczeń.

Zapożyczenia z niemieckiego

Krajewski w „Piśmiennictwo polskie od średniowiecza do oświecenia” napisał: „Język niemiecki najsilniej oddziaływał na polski w XIII–XV w., a zapożyczenia związane były z ustrojem miast, rzemiosłem i handlem, np. blacha, bruk, buda, burmistrz, cegła, czynsz, fartuch, folwark, ganek, gmina, handel, kuchnia, plac, ratusz, rynek, sołtys, sznur, waga, weksel, wójt, zegar. Germanizmy, początkowo bardzo liczne, z czasem zastępowane były wyrazami rodzimymi lub ulegały spolszczeniu. W XVI wieku z języka niemieckiego zapożyczono wyrazy dotyczące terminologii drukarskiej, np. druk, szpalta, zecer”.

Wśród niemieckich zapożyczeń od naszych zachodnich sąsiadów znaleźć można także te związane z oficjalne statusy prawne miast i zakładaniem nowych miast opartych na prawie magdeburskich, czyli najprościej mówiąc na prawie niemieckim. Przypada na okres XIII-XVI wiek. Postanowiliśmy temu wątkowi poświęcić oddzielny akapit, ponieważ liczba słów związanych z tym okresem i wspomnianym prawem jest naprawdę bardzo duża. Jeśli chodzi o słownictwo związane z miastem to w naszej mowie ten okres zapożyczania z języka niemieckiego pozostawił słowa takie jak chociażby „burmistrz”, „rynek”, „ratusz”, „szyld” czy „plac”. Wyrazy związane z prawem to na przykład „wójt”, „gmina”, „radzić”, „warunek” czy „handel”. Jeśli chodzi o budownictwo to do naszego polskiego przeszły takie słowa jak „blacha”, „cegła”, „dach” czy „pędzel”. Lista jest jednak o wiele, wiele dłuższa.

A skąd sam termin germanizacja? Jest on bezpośrednio związany z okresem zaborów, stąd proces ten najbardziej był widoczny na ziemiach wchodzących do zaboru niemieckiego, czyli widoczne jest na ziemiach wchodzących do Królestwa Prus – Pomorze Gdańskie i Poznańskie. Co ciekawe, gwara poznańska do dziś dnia posiada ok. 30% spolszczonych germanizmów.

Germanizmy w języku polskim: Znasz język niemiecki?

A Ty znasz język niemiecki? Nauka języka naszych zachodnich sąsiadów to także świadomość obecności słów pochodzenia niemieckiego – zapożyczeń właściwych, kalek, zapożyczeń semantycznych i sztucznych, cytatów-wtrętów, zapożyczeń częściowo przyswojonych czy tych całkowitych, Bo jeśli chcesz, aby Twój niem był naprawdę dobry dobrze wiedzieć, że „burmistrz”, „dederon”, „rynsztok” czy „rycerz” to germanizm. Zresztą tak samo jak „znajdować się”, „być w posiadaniu” lub „mieć coś w tyle głowy”. Zapożyczenia to także „barwa”, „breja”, „kapsel”, „frajer”, „heca” czy „szpic”. Jeśli więc chcesz być osobą, która świadomie zgłębia niemiecki, nie zapominaj o tym, że istnieje takie coś jak germanizm. Mało tego, że są słowa niemieckiego, które odcisnęły swoje piętno na naszym języku ojczystym.

„Benjamin Franklin” powiedział kiedyś: „inwestowanie w wiedzę, zawsze przynosi największe zyski”. Z kolei Wang Chong stwierdził, że „jak blask słońca oświetla wnętrze komnaty, tak nauka rozświetla umysł”. Jeśli chcesz rozwijać swoje umiejętności językowe to pamiętaj, że masz wiele możliwości nauki. Od lekcji z native speakerem lub lektorem, przez kurs w szkole językowej, aż po samodzielną naukę w domu. W tym ostatnim przypadku są dodatkowo przeróżne opcje; od darmowych materiałów dostępnych na YouTube, przez aplikacje stworzone do nauki języków obcych (w tym języka niemieckiego), aż po fiszki (rekomendowane przez wielu poliglotów czy każdego, kto szybko chce wchłonąć nowe słownictwo) czy podręczniki do nauki w domu. Tak naprawdę dziś każda osoba, która ma zaparcie i poświeci niemieckiemu odpowiednią ilość czasu ma szansę mówić w języku naszych zachodnich sąsiadów. Lew Tołstoj napisał: „nauka to pokarm dla rozumu”. Karm się więc nią, rozwijaj i trzymamy kciuki za postępy w niemieckim.

Podobne artykuły

australijska odmiana jezyka angielskiego, australijska odmiana angielskiegoO językach obcych

Australijska odmiana języka angielskiego

29 listopada 2020

Robisz interesy z Australijczykami? Podstawa to tłumaczenia z i na australijską odmianę języka angielskiego

niemiecki a polski system szkolnictwa, niemiecki system szkolnictwaO językach obcych

Czym różni się system edukacji w Niemczech od polskich metod?

25 listopada 2020

Tłumacz języka niemieckiego to osoba, która przeszła też przez system oświaty. A wszystko po

pisanie po niemiecku na klawiaturze, pisanie po niemiecku na polskiej klawiaturze, niemiecka klawiaturaO językach obcych

Jak pisać po niemiecku na klawiaturze?

18 listopada 2020

Tłumacz niemieckiego nie ma problemu z pisaniem w tym języku na klawiaturze. Jako fachowiec

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x