Akcent amerykański kontra angielski – prawdziwy sprawdzian umiejętności tłumacza

Typowym, powtarzanym we wszystkich niemal szkołach schematem nauki języka obcego, jest kolejne przyswajanie sobie: gramatyki, słownictwa, a dopiero na końcu wymowy rozmaitych słów i zwrotów. Często niestety to ostatnie jest traktowane nieco „po macoszemu”, niemal ignorowane w procesie edukacji. Tymczasem właśnie od odpowiedniego akcentowania często zależy wrażenie, jakie robimy na klientach – odbierają nas albo jako profesjonalistów, albo jako osoby nierzetelne.

Czym właściwie jest akcent i jaka jest jego rola?

Akcentem nazywa się wyróżnienie niektórych sylab w danym wyrazie za pomocą środków fonetycznych – w zależności od nich właśnie, można dokonać podziału na:

  • akcent toniczny – wyróżnienie sylaby za pomocą zmiany wysokości tonu;
  • akcent dynamiczny – wyróżnienie sylaby lub zdania przez nasilenie głosu;
  • akcent iloczasowy (rytmiczny) – wyróżnienie sylaby poprzez jej dłuższe wymówienie.

Profesjonalizm tłumacza, zarówno ustnego, jak i pisemnego, wymaga perfekcyjnej znajomości prawideł gramatycznych i językoznawczych – w tym także reguł związanych z poprawną wymową. Właśnie z tego powodu stworzono w branży kilka stereotypów, mniej lub bardziej prawdziwych, które pozwalają łatwo odróżnić i częściowo nauczyć się wymowy języka angielskiego zarówno z akcentem amerykańskim, jak i brytyjskim.

Podobne, a jednak bardzo różne

Wbrew temu, co może wydawać się laikom, między wymową brytyjską a amerykańską jest bardzo duża różnica. Zwłaszcza jeśli spojrzeć na nie z punktu widzenia fonetyki. Tłumacze języka angielskiego często dzielą się na zwolenników akcentu amerykańskiego, jako tego prostszego i bardziej popularnego w kulturze – oraz miłośników akcentu brytyjskiego, który, choć trudniejszy i nieco snobistyczny, jest jednak bardziej melodyjny.

Jakie różnice występują między nimi?

  • Akcent amerykański uważany jest za prostszy, ciekawszy i bardziej barwny. Wiele osób uważa, że między wymową Polaka – filologa i Amerykanina – filologa nie ma dużych różnic. Są one subtelne, a co za tym idzie, nauka tego akcentu jest o wiele łatwiejsza niż brytyjskiego. Amerykański jest też zdecydowanie bardziej rozpowszechniony w kulturze masowej, spotykamy się z nim częściej na co dzień, dlatego wydaje się bardziej naturalny.
  • Akcent brytyjski jest popularny w procesie nauczania języka angielskiego. Łatwo jest zaobserwować, że większość nagrań edukacyjnych używanych w szkołach, charakteryzuje się właśnie wymową brytyjską. Nawet to jednak nie pozwoliło mu przedostać się do kultury masowej, a nawet zbliżyć w tym zakresie do amerykańskiego. Akcent ten jest powszechnie uznawany za snobistyczny, jednak to właśnie on posiada pewną naturalną melodię i niepowtarzalny urok, którego próżno szukać w nawet perfekcyjnej wymowie amerykańskiej.

Osobiste preferencje są oczywiście ważne, jednak bez wątpienia każdy tłumacz języka angielskiego musi płynnie posługiwać się którymś z tych dwóch rodzajów wymowy. Bywa to problematyczne, ponieważ wymaga nie tylko sporych zdolności językowych, ale też znajomości rozkładu akcentu w języku polskim. Braki w tym zakresie zdecydowanie utrudniają odpowiednio naturalne używanie wersji zarówno brytyjskiej, jak i amerykańskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *