Czym są akty prawne? – podstawy, które powinien znać każdy przekładający je tłumacz

Przekład tekstu prawnego to zadanie dla wysokiej klasy profesjonalistów – tłumaczy, którzy poza lingwistyczną, mają też praktyczną i teoretyczną wiedzę o obowiązujących przepisach. Nauka badająca teorię prawa tworzy co prawda różne definicje „tekstu prawnego”, trudno jednak znaleźć tę najbardziej praktyczną. Niemniej jednak znajomość zasadniczych jego cech pozwala lepiej zrozumieć specyfikę aktu normatywnego, a co za tym idzie, wpływa na jakość wykonywanej pracy.

O quasi-idiomatyczności tekstu prawnego

Quasi-idiomatyczność polega tu na tym, że wyrażenia zawarte w tekście prawnym są formowane i powinny być odpowiednio odczytywane. Można tu zastosować analogię właśnie do idiomów niewłaściwych. Mają one dwa znaczenia: przenośne oraz dosłowne (na przykład – „mieć węża w kieszeni”), które jest wypadkową składni i znaczeń poszczególnych członów wyrażenia.

W teorii wykładni przyjmuje się, że teksty prawne redagowane są na poziomie destryktywnym (opisowym), formowane są więc jako pewnego rodzaju wyobrażone sytuacje. Jednak zgodnie z tezą o ich normatywności, odczytywać należy je na poziomie dyrektywnym, czyli jako wyrażające normy postępowania bądź ich elementy (dotyczy to części artykułowanej tekstu).

Założeniem normatywności wymaga, aby, niezależnie od tego, jaki będzie kształt słowny przepisu, odpowiednie jednostki redakcyjne odczytywać właśnie na poziomie dyrektywnym. Przykładowo: w wielu aktach prawnych spotykamy wyrażenie – „Minister wyda rozporządzenie”. Każda osoba, która ma kontakt z tekstem, tym bardziej opracowujący go tłumacz, musi zdawać sobie sprawę, że z przepisu wynikają dwie normy – kompetencyjna oraz nakazująca czynić użytek z kompetencji.

Rozczłonkowanie syntaktyczne norm w przepisach

Należy pamiętać, że elementy syntaktyczne normy zawarte są w więcej niż w jednym przepisie, a często nawet w wielu różnych aktach prawnych. Z punktu widzenia tłumacza, takie ich rozczłonkowanie dodatkowo utrudnia wykonanie dobrego i wysoce merytorycznego przekładu. Generuje to potrzebę przeszukiwania kolejnych przepisów dla zrozumienia obecnie opracowywanego – czasami bowiem nie da się rzetelnie wykonać zadania, nie znając tych uzupełniających informacji. Tłumacz bardzo często musi znać całościowe założenia aktu prawnego, a także zasady, poglądy i doktryny, na podstawie jakich był tworzony.

Zrozumienie syntaktycznego rozczłonkowania norm w przepisach wymaga znajomości pojęcia „przepisu zrębowego” – czyli takiego, który zawiera co najmniej nakaz lub zakaz określonego sposobu zachowywania się. Jeżeli nie znajdziemy w nim wszystkich elementów syntaktycznych, to określamy go mianem „przepisu zrębowego niezupełnego”. Wyróżnia się wśród nich:

  • przepisy zrębowe ewidentne – takie, których samo brzmienie ewidentnie wskazuje na ich charakter;
  • przepisy zrębowe z założenia – dla których rozpoznania, poza brzmieniem, potrzebna jest dodatkowa wiedza.

Jak widać sama kwestia rozczłonkowania syntaktycznego jest już wystarczająco skomplikowana, nie wyczerpuje jednak bynajmniej tematu. W przypadku treści aktu prawnego występuje podobne zjawisko.

Rozczłonkowanie treściowe norm w przepisach

Treść poszczególnych elementów syntaktycznych normy również często zawarta jest w więcej niż jednym przepisie czy akcie prawnym. Dla zrozumienia tego zagadnienia kluczowe jest poznanie pojęcia „przepisu centralnego”.

Jest to również przepis zrębowy, zupełny bądź też uzupełniony przez interpretatora, rozpatrywany z punktu widzenia treści poszczególnych zawartych w nim elementów syntaktycznych norm. Przyjmuje się, że jeżeli w innych przepisach nie występują modyfikacje ich treści, to mamy do czynienia z „przepisem centralnym pełnym”.

Widać wyraźnie, że dokładne i rzetelne tłumaczenie tekstu prawnego to zadanie dla osoby, która nie tylko go przełoży, ale jest także w stanie realizować skomplikowane procedury na poziomie znajomości jego reguł oraz technik normatywnych. Doskonale ukazuje ten problem analiza wielojęzycznych wersji rozporządzeń Unii Europejskiej. Wskazuje ona też niestety, że polskim tłumaczom tekstów prawnych brakuje jeszcze całościowej wiedzy teoretycznej z zakresu, w którym się specjalizują.