Praktyczne porady dla zdających egzamin na tłumacza przysięgłego

Egzamin kwalifikujący do pełnienia funkcji tłumacza przysięgłego jest dużym wyzwaniem, zarówno w jego pisemnej, jak i ustnej części. Trzeba się do niego zarówno przygotować merytorycznie, jak i odpowiednio nastawić psychicznie. Komisja oceniać będzie bowiem kompetencje kandydatów kompleksowo, nie tylko pod kątem znajomości języka, ale i umiejętności skorzystania ze swojej wiedzy, także w stresujących warunkach. Tłumacze, którzy mają już egzamin za sobą, są cennym źródłem porad i podpowiedzi.

„Strach ma wielkie oczy” – także ten przed egzaminem

Każda stresująca sytuacja, a do takich na pewno można zaliczyć egzamin na tłumacza przysięgłego, wymaga przygotowania nie tylko merytorycznego, ale także strategicznego. Dobrze jest też odpowiednio nastawić się psychicznie na to, co nas czeka – łatwiej będzie opanować emocje i polegać na swojej wiedzy i umiejętnościach.

Jak więc wygląda od strony praktycznej egzamin na tłumacza przysięgłego i czego spodziewać się w jego trakcie?

  • Wielu kandydatów ma obawy przed częścią ustną egzaminu – chodzi przede wszystkim o tempo i styl, w jakim usłyszą tekst do przetłumaczenia. Najczęściej jego treść jest czytana przez jedną z osób zasiadających komisji. Tempo jest średnie, często zdania wielokrotnie złożone rozbijane są w taki sposób, aby łatwiej było je przetłumaczyć. Nie jest to więc coś, z czym nie można sobie poradzić, zwłaszcza mając już doświadczenie w zawodzie.
  • Podczas tłumaczenia konsekutywnego wielu egzaminowanych nie jest w stanie nadążyć za tempem czytania tekstu i jego tłumaczeniem. Warto w tym momencie robić notatki.
  • Najlepszym sposobem na pozytywne przebrnięcie przez egzamin ustny jest solidne ćwiczenie umiejętności tłumaczenia konsekutywnego. Bardzo dobrze sprawdza się nagrywanie i przekładanie konkretnych partii materiału z różnych dziedzin.
  • Dobrze jest zaopatrzyć się w zapasowy długopis i mieć go ze sobą także podczas ustnej części egzaminu. Choćby z powodu wspomnianego powyżej: umożliwienia sobie robienia notatek.
  • Bardzo wiele osób swoje nazwisko wpisuje do formuły poświadczającej – jest to karygodnym i dyskwalifikującym automatycznie błędem!

Jeśli chodzi natomiast o mniej merytoryczne aspekty egzaminu:

  • Na salach często nie ma zegara, dlatego warto mieć własny czasomierz. W postaci tradycyjnej, na nadgarstku – ponieważ korzystanie w jakiejkolwiek formie z telefonu komórkowego jest z przyczyn oczywistych zabronione.
  • Dla osób podchodzących do egzaminu dostępna jest na sali woda oraz gorące napoje.
  • Ponieważ sam egzamin jest długi, istnieje możliwość wychodzenia do toalety. Swoją teczkę zostawia się w tej sytuacji Komisji.

Na egzaminie obowiązują więc podobne restrykcje jak podczas innych egzaminów państwowych, takich jak matura czy aplikacje prawnicze.

Stres potrafi skutecznie utrudnić zdawanie egzaminu

Najtrudniejszym elementem do opanowania jest niemal zawsze towarzyszący egzaminowi stres. Nie ma jednej skutecznej recepty na „trzymanie go w ryzach”, nie wolno jednak dopuścić do sytuacji, kiedy przejmie on nad nami kontrolę. Może wówczas spowodować „zacięcie się” i nagłe problemy z wykonywaniem zadań, które jeszcze przed wejściem na sali były dla nas proste i oczywiste, niemal automatyczne. Nerwy zdecydowanie bardziej dają się we znaki w części ustnej egzaminu.

Można to jednak potraktować jako swoisty wstęp do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego. Zajęcie tego rodzaju wiąże się w naturalny sposób z odczuwaniem stresu, warto więc jeszcze przed uzyskaniem uprawnień – a więc i przed samym egzaminem – nauczyć się technik relaksacyjnych i szybkich sposobów na uspokojenie emocji oraz skoncentrowanie się na wykonywanych zadaniach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *