Uwaga na skrajności, czyli złoty środek w podejściu do pracy zawodowej

18 stycznia 2012

Zawód tłumacza można wykonywać jako normalną pracę etatową, często jednak jest zajęciem dodatkowym. W takiej sytuacji może zdarzyć się popadanie w skrajności: ustalanie nierealnych terminów, podejmowanie się zleceń nieadekwatnych do umiejętności i kwalifikacji, nie do końca rzetelne wykonywanie przekładów. Krótko mówiąc – zaczyna się popełnianie błędów, prowadzące prędzej czy później do utraty klientów i reputacji. Jak temu zapobiec?

Po pierwsze: określenie zakresu swojej specjalizacji

Wbrew pozorom jest to trudne zadanie. Początkujący tłumacz często „bierze” praktycznie każde zlecenie, jakie uda mu się zdobyć. Badania rynku pokazują jednak, że zajmowanie się przekładami w wielu całkowicie odmiennych dziedzinach najczęściej wiąże się z brakiem kompetencji, kiepskimi efektami pracy i systematycznie spadającymi dochodami. Im większa jest natomiast specjalizacja tłumacza, tym wyższa jakość usług przez niego świadczonych – za tym natomiast przychodzą klienci i pieniądze.

Dlatego, aby uniknąć podstawowego błędu popełnianego przez freelancerów, należy:

1. Dokładnie określić zakres dziedzin przekładów, z jakich potrafimy się rzetelnie wywiązać.
2. Zostawić na powyższej liście tylko te, z których tłumaczenia już wykonywaliśmy i w których czujemy się pewnie, mamy doświadczenie lub przynajmniej wykształcenie kierunkowe.
3. Każdą z wybranych branż poprzeć doświadczeniem. Jeśli nie zawodowym, to zdobytym na przykład poprzez wolontariat czy praktyki studenckie.
4. Maksymalnie skrócić listę do tych dziedzin, w których możemy być w miarę pewni zarówno swoich kompetencji, jak i rezultatów wykonywanych tłumaczeń.

Trzeba tu jednak uwzględnić pewien problem: z jednej strony, należy zajmować się tym, na czym się znamy – z drugiej jednak, każdy chce się rozwijać zawodowo i podejmować nowe wyzwania. Jak to pogodzić?

Czytaj również:

Po drugie: rzetelność i uczciwość

Jeśli chcemy podjąć się również zleceń trudniejszych, bardziej ambitnych, z innej niż znane nam już branże, trzeba po prostu być uczciwym wobec siebie i klienta. To absolutna podstawa, gwarantująca nam, że zleceniodawca wie dokładnie, na co się decyduje – my natomiast mamy możliwości wykonania powierzonego przekładu. Podejmując się zadania należy więc:

  • Wyjaśnić klientowi, że branża tłumaczenia jest dla nas nowa i potrzebujemy współpracy oraz pewnych dodatkowych wyjaśnień z jego strony.
  • Upewnić się, że mamy dostęp do fachowej literatury.
  • Zostawić sobie czas na wyszukanie podobnych tekstów i potrzebnych materiałów branżowych w Internecie.
  • Nawiązać kontakt ze specjalistami i tłumaczami z danej dziedziny.

Mając wystarczająco dużo czasu i determinacji, potrzebną pomoc klienta oraz kontakty w branży, do jakiej należy przekładany tekst, możemy poradzić sobie z problemem – i przy okazji dopisać kolejną dziedzinę tłumaczeń do naszej listy.

Po trzecie: asertywność przy przyjmowaniu zleceń

Na początku swojej kariery chcemy zwykle przyjmować jak najwięcej zleceń, zależy nam bowiem nie tylko na pieniądzach, ale przede wszystkim na zdobywaniu doświadczenia i nowych klientów. Trzeba jednak bardzo uważać, żeby nie przesadzić z liczbą przekładów, jakich się podejmujemy. Jeśli jest ich zbyt dużo, możemy wpaść w niebezpieczny wir ściągający nas na dno zawodowej kariery:

  • zbytnie obciążenie pracą sprawia, że przestaje ona przynosić satysfakcję;
  • spada nasza motywacja do rzetelnego wykonywania kolejnych zadań;
  • rośnie poziom stresu, wpływając negatywnie na jakość oddawanych przekładów;
  • przestajemy dotrzymywać terminów, co dodatkowo powoduje wzrost wewnętrznego napięcia i dalsze obniżanie poziomu tłumaczeń;
  • zaczynamy tracić klientów, zniechęconych efektami naszej pracy.

Dlatego – mierzmy siły na zamiary, tłumaczenia natomiast na możliwości czasowe.

Po czwarte: profesjonalizm

Klient musi być pewien naszej niezawodności i tego, że dostanie dokładnie to, czego oczekiwał. Trzeba reagować na jego potrzeby, ale i zachować rozsądek: podawać realistyczne terminy, szczerze informować, jeśli w danej branży nie czujemy się kompetentni, ustalać możliwy do uzyskania zakres pomocy i wyjaśnień od samego zleceniodawcy.

Receptą na sukces jest więc po prostu znalezienie złotego środka między chęcią podejmowania się wielu ambitnych zadań – a faktycznymi możliwościami i umiejętnościami. Wypracowanie tego to najważniejszy krok na drodze do zostania prawdziwym profesjonalistą.

Podobne artykuły

tłumaczenie literackie Dla początkujących tłumaczy

Na czym polega tłumaczenie literackie?

13 kwietnia 2021

Marzy Ci się przełożenie dzieł Tolkiena, a może Dostojewskiego lub Woolf? Chcesz współpracować z

lokalizacja językowa Dla biur tłumaczeń

Czym jest i na czym polega lokalizacja językowa?

13 kwietnia 2021

Czasem przetłumaczenie materiałów z jednego języka na drugi, jest niewystarczające. Kiedy przekład to za

pamięć tłumaczeniowa Dla początkujących tłumaczy

Co to jest pamięć tłumaczeniowa i gdzie znajduje zastosowanie?

13 kwietnia 2021

Branża tłumaczeniowa ciągle się rozszerza. Zapotrzebowanie na tłumaczenia rośnie, a co za tym idzie,

0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x