Problemy występujące podczas tłumaczenia tekstów prawniczych

Na rynku aktywnie działa bardzo wielu tłumaczy zajmujących się tekstami prawniczymi. O strategii przekładania tego typu dokumentów napisano wiele publikacji, problem ma jednak również kilka innych ważnych aspektów. Choćby ten, że tekstami prawniczymi zajmują się nie tylko tłumacze przysięgli, ale też „zwykli” – i mimo że ich przekłady nie są uwierzytelnione, nadal ponoszą oni dużą odpowiedzialność za swoją pracę.

Tłumacz tekstów prawniczych – niekoniecznie przysięgły

Chociaż nie ulega wątpliwości, że zazwyczaj to tłumacze przysięgli zajmują się dokumentami prawniczymi, istnieje też jednak bardzo duża grupa osób pracujących zdalnie, wykonujących przekłady bez uwierzytelnienia, głównie w celach informacyjnych, czy też na potrzeby na przykład uczelni lub kursów i szkoleń – jako materiały do nauki. Często zajmują się również artykułami w prasie, poruszającymi zagadnienia prawne.

Wszyscy oni borykają się jednak z tymi samymi problemami, zarówno natury przekładoznawczej, jak i typowo formalnej.

Podstawowy problem: różnice w prawodawstwie różnych krajów

Zadaniem tłumacza przysięgłego jest bardzo dokładne przełożenie dokumentu – niemal „słowo w słowo” – tak, aby żaden z jego fragmentów nie zmienił znaczenia. Nie jest to jednak zwykłe „dekodowanie”, jak sądzi wielu laików. Trzeba przede wszystkim rozumieć tekst oryginalny i to na tyle dobrze, żeby potrafić oddać jego znaczenie za pomocą typowych wyrażeń i zwrotów języka docelowego. Zrozumienie jest sprawą absolutnie kluczową i jeżeli już w tym miejscu brakuje odpowiedniej wiedzy, lepiej w ogóle nie zaczynać pracy. Nie skończy się to dobrze dla klienta.

Dlaczego jest to tak istotne? Głównie ze względu na różnice legislacyjne. Systemy prawa poszczególnych państw różnią się miedzy sobą, często w bardzo dużym stopniu – dlatego w pracy tłumacza, przysięgłego lub nie, dogłębna znajomość przepisów obu krajów i odmienności w ich podejściu do rozmaitych kwestii jest podstawą dobrego przekładu.

Tłumacz staje się tu więc swoistym „mediatorem” pomiędzy poszczególnymi systemami prawnymi.

Przysięgłe tłumaczenia zdalne? Rozwiązanie możliwe, ale niekorzystne

Oczywiście także tłumacz przysięgły może swoje usługi świadczyć w sposób zdalny, nie tylko w bezpośrednim, osobistym kontakcie z klientem. Stosowanie takiego rozwiązania budzi jednak szereg kontrowersji, zwłaszcza w samej branży. Uwierzytelniony przekład nie jest w końcu tym samym, co zwyczajne przetłumaczenie artykułu czy innego nieformalnego tekstu – nakłada na wykonawcę szereg obowiązków, z których najważniejsza jest rzetelność.

Tłumaczenie tego typu zdecydowanie powinno być poprzedzone dokładnym zapoznaniem się z oryginałem dokumentu. Samo jego zeskanowanie i przesłanie na przykład e-mailem, wydaje się tę zasadę łamać. Nieco lepszą opcją jest – po takim wstępnym przekazaniu w formie elektronicznej – wysyłka kompletu dokumentów kurierem, tak, aby tłumacz pracował jednak nad tekstem oryginalnym. Ten rzecz jasna powinien zostać zwrócony wraz z wykonanym przekładem uwierzytelnionym.

Rozwiązanie takie bywa jednak trudne do zastosowania, jako że często klient dysponuje tylko jednym kompletem dokumentów. Gdyby zdarzyło się zaginięcie przesyłki, powstałby niewątpliwie ogromny problem.

Odpowiedzialność za rzetelność przekładu dotyczy każdego tłumacza

Tłumacz prawniczy, działając w Internecie jako wolny strzelec, musi koniecznie zdawać sobie sprawę z faktu, że za swoją pracę ponosi taką samą odpowiedzialność jak przy tradycyjnych, osobistych kontaktach z klientem. Być może nawet większą, ponieważ dochodzi jeszcze konieczność przesłania wyniku jego pracy – nie da się tego zrobić elektronicznie, trzeba zawierzyć firmie kurierskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *