Języki skandynawskie – nadal trudne, ale coraz bardziej popularne

Coraz częstsze wyjazdy Polaków do krajów nordyckich, głównie w celach zarobkowych i biznesowych, spowodowały wzrost zapotrzebowania na usługi tłumaczy tamtejszych języków. Są one jednak tak samo „dzikie i nieodgadnione”, jak i sama Skandynawia. Za najmniej skomplikowany uważa się powszechnie fiński, jednak każdy z nich wymaga naprawdę dużych zdolności i długiej nauki.

Atut w ręku tłumacza – ważny, ale trudny i mało znany język

Badania umiejętności tłumaczy skandynawskich sugerują, że najbardziej przystępny do nauki w Polsce jest język fiński. Kolejne są pod względem: szwedzki, norweski, na samym końcu zaś duński, uznawany za najtrudniejszy.

Tak naprawdę jednak wszystkie należą do tej samej grupy językowej, ich pozorne podobieństwo powoduje zaś, że są ze sobą często mylone. Niesłusznie. Mowa nordycka jest bardzo zróżnicowana i to właśnie sprawia, że jest tak wyjątkowa. Bardzo interesująca jest też jej historia: wykształciły się ostatecznie dopiero po roku 800 naszej ery, po ponad 1200 latach, kiedy funkcjonowały jako zaledwie dwa różne dialekty – wschodni i zachodni.

Wzrost popularności języków skandynawskich ma jednak ścisły związek z tym, że to właśnie mieszkańcy Europy Północnej przodują w statystykach rozwoju społecznego, statusu życiowego, wykształcenia, ale też innowacyjności gospodarczej. Z roku na rok rośnie wartość wymiany handlowej między Polską a krajami nordyckimi, zacieśniają się stosunki biznesowe – nic więc dziwnego, że tłumacze potrafiący pośredniczyć w tego rodzaju rozmowach i pertraktacjach nie narzekają na brak zajęcia.

Język fiński

Funkcjonuje w nim znacznie więcej przypadków niż w polskim (jest ich 15), stąd gramatyka nie należy do łatwych. Nie ma jednak rodzajów ani czasu przyszłego, co paradoksalnie naukę utrudnia, nie da się bowiem zastosować znanych z naszego języka zasad. Na dodatek „końcówek” nie można się po prostu nauczyć na pamięć, ponieważ fiński dosłownie roi się od wyjątków.

Do nauki tego języka potrzeba bardzo dużo cierpliwości i uporu. Brakuje dostępu do dobrych materiałów edukacyjnych, ciężko znaleźć użyteczne słowniki. Wbrew powszechnej opinii, mimo pewnych podobieństw, fiński bardzo różni się od węgierskiego – fałszywe jest więc przekonanie, że znajomość jednego z tych języków pomaga w nauce drugiego.

Język norweski

Główna trudność z językiem norweskim polega na tym, że nie ma on jednego, ogólnie przyjętego i stosowanego standardu wymowy. Wywodzi się ogólnie z grupy zachodnionordyckiej, funkcjonuje w nim jednak wiele lokalnych, równorzędnych dialektów – jedynie w życiu publicznym korzystać trzeba z którejś z formalnych odmian pisanych: bokmål lub nynorsk.

W gramatyce norweskiej rolę przypadków spełnia odpowiednie zastosowanie przyimków. Nie ma odmiany przez osoby i przypadki, występują natomiast znane nam z naszego własnego języka rodzaje: męski, żeński i nijaki (przy czym dopuszczone jest także łączenie dwóch pierwszych w tak zwany rodzaj wspólny – podobnie jak w duńskim).

Język szwedzki

Największe zapotrzebowanie jest obecnie właśnie na tłumaczy szwedzkiego, jak również na pracowników skandynawskich oddziałów firm, posługujących się biegle tym językiem. Mimo sporego stopnia skomplikowania – na przykład występowania sześciu różnych, oficjalnych dialektów – jest stosunkowo łatwy do opanowania, zwłaszcza dla osób posługujących się już swobodnie niemieckim (ze względu choćby na liczne zapożyczenia). Ciekawostką jest to, że jeżeli ktoś zna szwedzki, może porozumiewać się z osobą władającą językiem norweskim – i odwrotnie.

Gramatyka jest nieco podobna do angielskiej, słowa zaś mają więcej wspólnego ze wspomnianym już niemieckim. W języku szwedzkim mamy dwa rodzaje: ogólny (obejmuje około 80% rzeczowników) oraz nijaki, nie występują w nim natomiast przypadki (poza dopełniaczem, tworzonym przez dodanie –s) ani odmiana czasowników przez osoby i liczby.

Język duński

Duński jest trudny przede wszystkim ze względu na wymowę – jest ona gardłowa, końcówki są niesłyszalne, a zasady akcentowania dość skomplikowane. Podobno język ten jest trzeci w kolejności, jeśli chodzi o trudność nauki – zaraz po holenderskim i chińskim.

Gramatyka natomiast przypomina w dużym stopniu szwedzką: dwa rodzaje (ogólny i nijaki), dopełniacz tworzony z użyciem końcówki –s, brak odmiany czasownika przez liczby czy osoby. Szyk zdania jest stały i nie ma tu wyjątków.

Który z języków skandynawskich jest najtrudniejszy?

W zasadzie każdy z nich ma swoje specyficzne właściwości, utrudniające skutecznie jego naukę Polakowi. Jest to częściowo powód, dla którego bardzo dobra znajomość któregokolwiek z języków nordyckich zapewnia tłumaczowi prestiż i uznanie w branży.

Najważniejsza jest jak we wszystkim wystarczająco silna motywacja – a rosnące wykładniczo zapotrzebowanie rynkowe na tłumaczy skandynawskich powoduje, że coraz więcej osób decyduje się na powiązanie swojego życia zawodowego właśnie z nimi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *